Przejdź do treści
Strona główna » Rekolekcje dla par rejonowych – filia pelplińska

Rekolekcje dla par rejonowych – filia pelplińska

Kiedy zostaliśmy wybrani, aby służyć małżeństwom jako para rejonowa, wiedzieliśmy, że potrzebujemy rekolekcji. Taka okazja nadarzyła się na początku października w Gnieźnie. W Centrum Edukacyjno-Formacyjnym przywitali nas bardzo ciepło i serdecznie Dorota z Jackiem.

W trakcie rekolekcji ks. Hubert mówił, jak ważna jest nasza jedność małżeńska, aby innym pomóc ją budować. Potrzebowaliśmy usłyszeć, że mamy stać się jednym ze „stopni schodowych”, aby inni stąpając po nim mogli wspiąć się wyżej. Głęboko zapadły nam w pamięci słowa związane z drogą formacji, którą małżonkowie podejmują we wspólnocie Domowego Kościoła. Dobrze przeżyta, prowadzi nas do dojrzałego chrześcijaństwa, co w efekcie kształtuje postawę służby.

Pięknym przykładem na tych rekolekcjach, było dla nas małżeństwo, które przeżyło wspólnie 51 lat, a teraz ufnie podjęło posługę pary rejonowej. Patrząc na nich, w sercu rosła wdzięczność Panu Bogu za takich ludzi, dających świadectwo swojej otwartości i gotowości, aby dać siebie innym.

Często nazywamy pary rejonowe „szefostwem”, tu wybrzmiały treści, które utwierdziły nas w przekonaniu jak bardzo nieodpowiednie są takie słowa i jak bardzo dystansują nas od innych. Kochane małżeństwa chcemy Wam służyć jak „równi równym”. Przyjmijcie nas na spotkaniu kręgu jak serdecznych przyjaciół, a nie jak wizytację czy kontrolę.

Na jednym z Namiotów Spotkania rozważaliśmy fragment opisujący jak Chrystus Sługa umywa nogi swoim uczniom. Czy mamy w sobie tyle miłości i pokory by postępować podobnie? Czy mamy w sobie tyle wrażliwości i zrozumienia, aby widzieć przede wszystkim człowieka, a nie tylko punkty „Zasad DK”.

Wiele przed nami niewiadomych, wiele zadań i sytuacji, na które nie jesteśmy przygotowani. Jednego jesteśmy pewni, nie jesteśmy w naszej posłudze sami – jest z nami Jezus Chrystus. Nam pozostaje być z Nim w żywej relacji i ufnie prosić Go o pomoc i prowadzenie w naszej posłudze.

Czesia i Marek Rodak
archidiecezja gdańska