Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Założyciel
Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego
 
Postać założyciela
 
Serwis poświęcony Ks. Franciszkowi Blachnickiemu
 
Założyciel w aktualnościach
 
Założyciel w Listach DK
 
Siostra Jadwiga Skudro
 

List`96: wrzesie - grudzie 2004

„Dojrzewanie do diakonii”

Całe życie Chrystusa jest poddane prawu służby, czyli prawu miłości. Wielorako się to wyraża w Jego życiu, aż do wymownego symbolu streszczającego Jego życie, jakim było umywanie nóg uczniom w Wieczerniku. I zaraz ogłosił nowe przykazanie: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem” (J 13, 34). Ja nogi wam umywałem, Ja byłem wśród was jako Ten, który służy. Nowe przykazanie – to przykazanie miłości, która wyraża się w służbie, we wzajemnym umywaniu nóg. „Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 15).
Umywanie nóg – to tylko symbol. Potem przyjdzie jeszcze coś więcej: krzyż – najwyższa służba, która polega na oddaniu życia. „Przyszedłem po to, żeby służyć; po to, żeby życie oddać” (por. Mk 10, 35-45). Oddanie życia na krzyżu – to szczyt służby Chrystusa wobec człowieka i zarazem szczyt miłości: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje daje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Dałem wam przykład, abyście i wy, jedni za drugich, życie oddawali.
Wszyscy jesteśmy wezwani do służby, posuniętej aż do oddania życia. To jest droga, którą objawił nam Chrystus – jedyna, która prowadzi do wyzwolenia człowieka z niewoli, w której znalazł się wskutek tego, że poszedł za głosem szatana, za jego dewizą: „Nie będę służył”. Wszędzie tam, gdzie ludzie postępują według tego hasła, gdzie ludzie kierują się pychą, która sprawia, że chcą stać się jako bogowie i nikomu nie chcą służyć, wszędzie tam rodzi się najstraszniejsza niewola, obejmująca nie tylko tych zniewolonych wskutek przemocy, ale i tych (i to w jeszcze większym stopniu), którzy uważają się za panów, którzy innych terroryzują, którzy innych napełniają lękiem wobec swojej potęgi. Oni także są w strasznej niewoli. Jedyna droga do wyzwolenia, do wolności – to droga, którą poszedł Chrystus Sługa – to droga miłości, która chce wszystkim służyć i za wszystkich życie oddać. To droga życia w Duchu, który namaszcza do dawania, służenia, miłości, bo On sam jest Tym, który daje. On jest darem, On jest uosobioną miłością. To właśnie Duch Święty zaszczepia człowiekowi taką dynamikę, wynikającą z Jego Osoby Bożej – Osoby Ducha Przenajświętszego, Tego, który jest darem Ojca i Syna – darem miłości.
Droga do wolności – to droga służby powszechnej. Każdy bez wyjątku człowiek – jak nam przypomniał Ojciec Święty Jan Paweł II – jest drogą Kościoła, to znaczy przedmiotem służby Kościoła. Kościół jest powołany po to, żeby kontynuować posłannictwo Syna, który objawił się jako sługa. Kościół jest przedłużeniem tajemnicy namaszczenia Chrystusa Duchem Świętym: Kościół cały jest namaszczony, czyli posłany do służby. Cały Kościół jest posłany do człowieka, i to do każdego bez wyjątku człowieka, aby do wszystkich dotarła służba Chrystusa, aby przez Kościół wszystkim ludziom zostały „umyte nogi”. Chrystus powiedział Piotrowi wzbraniającemu się przyjąć Jego posługę: „Jeżeli Cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną” (J 13, 8), nie będziesz miał wspólnoty ze mną. Dlatego wszystkim trzeba nogi umywać, przedłużając i pomnażając ten gest Chrystusa, aby wszyscy mogli mieć udział w zbawieniu, które przyniósł Chrystus. Aby wszyscy mogli mieć udział w tym zbawieniu, to muszą być ludzie, którzy podejmują misję Chrystusa Sługi, którzy pójdą do wszystkich służąc. W tym właśnie znaczeniu – każdy bez wyjątku człowiek – jest drogą Kościoła; do każdego bez wyjątku człowieka Kościół jest posłany po to, żeby wobec niego spełnił Chrystusową posługę, żeby Chrystus Sługa mógł przez naszą posługę wszystkim służyć i wszystkim ofiarować zbawienie.
To jest droga powszechnej służby, powszechnej miłości. To jest też jedyna droga do królowania, bo to jest królewska służba. „Kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14, 11). Ten, kto służy, będzie królował z Chrystusem; bo tak jak Chrystus „ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, [...] dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano (Flp 2, 8-10). Miłość będzie ukoronowana. Miłość pozostanie jako wartość ostateczna, jedyna, uszczęśliwiająca. Miłość – to jedność nasza z Bogiem, a Bóg jest Królem i objawi się na końcu jako Ten, który zakróluje nad wszelkim stworzeniem. Ci, którzy teraz z Chrystusem obrali drogę służby, będą z Nim królowali. Oto wspaniała droga, którą ukazuje nam dzisiaj Chrystus Sługa – droga do Ojca w posłuszeństwie i droga do wszystkich ludzi, naszych braci, w służbie oddania siebie. Niechaj Chrystus Sługa porwie nas wszystkich na tę wspaniałą królewską drogę, abyśmy odnaleźli prawdziwą wolność i prawdziwą radość w zjednoczeniu z Nim.

ks. Franciszek Blachnicki
„ORD Ruchu Światło-Życie. Podręcznik”, Światło-Życie, bmw., s. 191-193.



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK