Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Założyciel
Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego
 
Postać założyciela
 
Serwis poświęcony Ks. Franciszkowi Blachnickiemu
 
Założyciel w aktualnościach
 
Założyciel w Listach DK
 
Siostra Jadwiga Skudro
 

List`94: stycze - kwiecie 2004

Konspekt spotkania - Agape

Człowiek posiada [...] zdolność, która nie ma żadnego odpowiednika w sferze życia zwierzęcego, chociaż i ona znajduje swoje dopełnienie w życiu tak zwanym seksualnym. Przede wszystkim chodzi tutaj jednak o siłę duchową, osobową. Mianowicie o to, co określa greckie słowo „agape”. W człowieku, jako bycie osobowym, istnieje dążenie, które nie tyle jest skierowane dośrodkowo, egocentrycznie, ile odśrodkowo. Jest to postawa nie egoistyczna, lecz altruistyczna. „Ego” to po łacinie „ja”, a „alter” to „ktoś drugi”. Ta altruistyczna postawa wyraża się w pragnieniu dawania, a nie brania. Jest to postawa człowieka bogatego, który chce się dzielić z innymi bogactwem, jakie posiada, chce dawać coś z siebie, a nawet ostatecznie dawać siebie – po to, żeby wzbogacić drugiego, żeby go uszczęśliwić. [...]
Miłość „eros” jest właściwa stworzeniu, które z natury jest ograniczone. Człowiek jest zdolny także do miłości „agape”, do miłości bezinteresownego dawania. Rysem charakterystycznym miłości „agape” jest postawa bezinteresowna. Człowiek powodowany taką miłością nie chce niczego dla siebie, chce tylko coś dać drugiemu. Wtedy, kiedy ja daję drugiemu, kiedy drugiego wzbogacam i ten drugi przez to jest szczęśliwy, radosny, to jego szczęście i radość jak gdyby wracają do mnie i ja się raduję z tego, że ktoś się raduje. Św. Paweł cytuje słowa Chrystusa, które nie są zapisane w Ewangelii, że „więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dz 20, 35). To jest radość wypływająca z tego, że ja mogę komuś coś dać. Oczywiście, że i ta radość może być przez nas skażona. Niestety, w naszej naturze po grzechu wszystko może być popsute i także ta radość może być egoistyczna. Ale w czystej swojej formie miłość „agape” posiada rys bezinteresowności: człowiek służy.
Rzecz niezwykła, a jednak spotykana powszechnie w historii ludzi i zawsze uważana za wartość przez wszystkich, że człowiek jest zdolny nawet swoje życie oddać, żeby ratować życie drugiego człowieka. Tak dalece, że to, co jest największą wartością w porządku doczesnym, a więc życie, można poświęcić w imię jeszcze większej wartości, jaką jest miłość. Ta miłość nazywana jest także w Piśmie świętym piękną miłością, a w greckim tekście Biblii zawsze, kiedy jest mowa o tej miłości, używane jest słowo „agape”. Grecy mieli w swoim języku specjalne słowo, żeby taką postawę osoby ludzkiej nazwać. Niestety, pod tym względem jesteśmy ubożsi, bo my słowem „miłość” określamy te dwie postawy, chociaż one są bardzo różne.
To jest zjawisko zastanawiające: dlaczego człowiek potrafi być bezinteresowny, znajdować swoje szczęście w dawaniu. A dokładniej mówiąc, człowiek wtedy znajduje swoje szczęście, gdy tego szczęścia nie szuka. Tu jest bardzo głęboki paradoks życia ludzkiego. Jak człowiek się nastawi: Ja muszę być szczęśliwy w życiu i szukam tego szczęścia, to szczęście przed nim jakby ucieka. Natomiast człowiek, który wprost szczęścia nie szuka, tylko czyni dobro, służy innym, to nie szukając tego szczęścia, jednak je znajduje. Znajduje głęboki pokój, nieporównane zadowolenie z życia, właśnie wtedy, kiedy w ogóle tego nie szuka. [...]
Miłość „agape” jest właściwą formą życia osobowego. Osoba żyje życiem sobie właściwym, kiedy miłuje miłością bezinteresowną „agape”, miłością dawania siebie. Jeżeli szukamy takiego życia, to radość będzie naszym udziałem bez szukania jej wprost. I to jest tajemnica. Niestety, tylu ludzi tego nie rozumie i szuka swego szczęścia, i rozczarowuje się. Ale poprzez rozczarowania w końcu człowiek okrężną drogą dochodzi do odnalezienia takiego sposobu życia, który jedynie może dać radość. Ta prawda została wyrażona trafnie i prosto, a zarazem głęboko w „Konstytucji soborowej o Kościele w świecie współczesnym”, w artykule 24: „Człowiek nie może w pełni odnaleźć siebie inaczej jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie”, Cała tajemnica człowieka jest tutaj wyrażona: człowiek odnajduje siebie przez dar z siebie, ale przez dar bezinteresowny. Wtedy realizuje siebie jako byt osobowy, bo czyniąc dar z siebie, urzeczywistnia w sobie miłość „agape” i odnajduje siebie, odnajduje pełną radość, pełny pokój wewnętrzny i pełne szczęście.

ks. Franciszek Blachnicki
„Miłość: seks, eros, agape”, Wyd. Światło-Życie
Instytutu im. ks. Franciszka Blachnickiego, Krościenko 2002, s. 6-8.



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK