Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Założyciel
Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego
 
Postać założyciela
 
Serwis poświęcony Ks. Franciszkowi Blachnickiemu
 
Założyciel w aktualnościach
 
Założyciel w Listach DK
 
Siostra Jadwiga Skudro
 

List`93: wrzesie - grudzie 2003

Słowo Boże

Dzisiejsze słowa Chrystusa zawierają bardzo ważne pouczenia dotyczące tajemnicy słowa Bożego. Zawierają w sobie podstawowe elementy teologii Słowa, teologii przepowiadania. Słowo nie jest wartością absolutną, słowo jest środkiem objawienia się osoby, dlatego też Chrystus nie chce, aby Go przyjmowano i traktowano jako wielkość samą w sobie, dla Siebie, wielkość absolutną. Chrystus wskazuje jako Słowo Ojca poza Siebie. Wskazuje na Ojca, który wypowiada Słowo, od którego Słowo pochodzi, i przez które Ojciec Siebie objawia. Wynika to z istoty Chrystusa, jako Drugiej Osoby Bożej, jako Słowa Przedwiecznego Ojca, że On nie może zatrzymać uwagi na Sobie, nie może tylko ludzi wiązać ze Sobą, ale musi prowadzić do Ojca. Ojciec posyła Słowo i przez to Słowo objawia nam Siebie i daje nam Siebie. To jest pierwsza myśl, na którą warto zwrócić uwagę.
Druga myśl zawarta w dzisiejszych słowach Pana wskazuje nam drugi jak gdyby człon tej relacji, jaką tworzy Słowo. Tym drugim członem relacji jest osoba ludzka z jej wolnością. Słowo staje przed człowiekiem jako wezwanie. Słowo jest apelem skierowanym do wolności człowieka, ale też właśnie dlatego, że ono jest apelem Bożym skierowanym do wolności człowieka, jest ono słowem, które sądzi. To jest sprawa ogromnie dla nas doniosła, żeby to zrozumieć. Słowo będzie sądzić w dniu ostatecznym. Nie Chrystus będzie sądził, będzie sądził o tyle, o ile jest Słowem, ale nie będzie to sąd jak gdyby zewnętrznego sędziego, który ocenia postępowanie ludzkie. Słowo, jako wezwanie skierowane do człowieka, już w sobie zawiera element sądu. Bo człowiek skoro odrzuci to Słowo, skoro się zamknie na jego przyjęcie, skoro nie uwierzy temu Słowu, to człowiek przez swoją wolność, przez swoją wolną decyzję sam siebie osądza. On sam decyduje o tym, że odrzuca Boga, odrzuca Boże wezwanie, zamyka się przed przyjęciem Boga. Ostatecznie człowiek sam siebie osądza przez swoją wolność, a Słowo jest tym elementem, który wywołuje odpowiednią reakcję człowieka i dlatego można powiedzieć, że ono sądzi.
Sprawa ta ma ogromne znaczenie w związku z tym, co nazywamy apostolstwem, czy duszpasterstwem. Zbyt często zdarza się, że ludzie, którzy mają być pośrednikami Słowa, jakoś sobie przywłaszczają sąd. Łatwo jest tu o wypaczenie. Mając posłannictwo Słowa i moc Słowa w Kościele, traktują to Słowo jako Słowo sądu, tzn. w tym znaczeniu, że głoszą Słowo jako nakaz, jako obowiązek i od razu ukazują sankcje, konsekwencje nieprzyjęcia tego Słowa. Biorą więc jako ludzie jak gdyby sami sąd w swoje ręce. Tymczasem wszyscy, którzy głoszą Słowo, a wszyscy jesteśmy do tego wezwani, muszą zrozumieć, że za Słowem stoi najpierw Bóg ze swoją wolnością, który chce udzielać Siebie, a człowiek w tajemniczym niezrozumiałym dla nas procesie decyduje się na przyjęcie albo na odrzucenie Słowa i w wolności dokonuje się ostatecznie sąd nad człowiekiem. Dlatego wszelkie Słowo jest propozycją stawianą przed człowiekiem. To Słowo jest propozycją, ale równocześnie, ponieważ jest Słowem Boga, nie może być bezkarnie odrzucone. Dlatego kto odrzuca, ten sam siebie osądza. Dlatego zetknięcie się ze słowem Bożym jest sprawą poważną, sprawą najpoważniejszą w życiu naszym, w życiu wszystkich ludzi. Dlatego musimy w tajemnicę Słowa głęboko wniknąć i przybrać właściwą postawę wobec Słowa, i we właściwy sposób to Słowo przekazywać innym, żeby mogło się poprzez tak głoszone Słowo dokonać spotkanie w wolności między Bogiem, który poprzez Słowo wzywa i chce udzielać Siebie, a osobą ludzką, która w wolności decyduje się na przyjęcie albo odrzucenie Słowa. Słowa, od którego zależy życie wieczne i zbawienie człowieka.

ks. Franciszek Blachnicki
Homilia do tekstów: Dz 12, 24 i 13, 5 a; J 12, 44-50
(Z nagrań Archiwum Ruchu Światło-Życie)



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK