Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Założyciel
Modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego
 
Postać założyciela
 
Serwis poświęcony Ks. Franciszkowi Blachnickiemu
 
Założyciel w aktualnościach
 
Założyciel w Listach DK
 
Siostra Jadwiga Skudro
 

List`92: maj - sierpie 2003

O ks. Franciszku Blachnickim w Sejmie RP"

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie!
W dniu 5 czerwca 2003 r. w Oddziale Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach miałam zaszczyt uczestniczyć w uroczystości przekazania dokumentów zgromadzonych na podstawie ustawy o IPN, a dotyczących śp. ks. Franciszka Blachnickiego, względem którego toczy się obecnie proces beatyfikacyjny. Gości uroczystości przywitał dyrektor Oddziału IPN w Katowicach pan Andrzej Sikora. Krótkie wystąpienia wygłosili: prof. dr hab. Leon Kieres, prezes Instytutu, oraz ks. dr Damian Zimoń, arcybiskup metropolita katowicki. Na okoliczność uroczystości sylwetkę ks. Franciszka Blachnickiego przedstawił dr Andrzej Grajewski, członek kolegium IPN. W części zasadniczej uroczystości prezes Leon Kieres przekazał dokumenty pani Ewie Kusz, pełnomocnikowi brata ks. Franciszka Blachnickiego, pana Henryka Blachnickiego. Wśród wąskiego grona osób biorących udział w uroczystości znalazły się m.in. osoby towarzyszące ks. Fr. Blachnickiemu w jego aktywności, duchowni oraz oazowicze, którzy dziś podejmują odpowiedzialność za życie społeczne, polityczne i gospodarcze. Posiłkując się wystąpieniem prezesa Leona Kieresa oraz pana Andrzeja Grajewskiego, pragnę przedstawić sylwetkę tego wspaniałego księdza, również wielkiego patrioty, socjologa i znakomitego wychowawcy młodzieży.
Otóż służby bezpieczeństwa zainteresowały się ks. Blachnickim już w latach 50., gdy w czasie wygnania biskupów śląskich publicznie zabierał głos na zebraniach dekanalnych, przeciwko zwołaniu synodu diecezjalnego przez narzuconego przez władze państwowe wikariusza kapitulnego. PRL-owskie władze przestraszyły się też dynamicznie rozwijającej się Krucjaty Wstrzemięźliwości – maryjnego ruchu, propagującego trzeźwość i odnowę moralną. W 1960 r. posunęły się nawet do brutalnej akcji SB, mającej na celu zlikwidowanie centrali tego ruchu. Wtedy wydano też zakaz dalszej działalności Krucjaty Wstrzemięźliwości, a prokuratura wojewódzka wszczęła dochodzenie przeciwko księdzu Blachnickiemu, oskarżając go o nielegalną działalność oraz druk biuletynów bez zgody cenzury. On sam trafił do aresztu pod zarzutem kolportowania materiałów, jak uznano, w treści swej zawierających fałszywe i tendencyjne wiadomości o rzekomym prześladowaniu Kościoła katolickiego w Polsce, co mogło wyrządzić istotną szkodę interesom państwa polskiego. Również założony w latach 60. Ruch Światło-Życie, podobnie jak i jego założyciel, zwalczany był przez władze PRL wszelkimi dostępnymi środkami. Ówczesne władze traktowały go jak niebezpieczny element, który zagraża państwowemu monopolowi na wychowanie młodzieży. Obawiały się też, że oazowa formacja wychowa ludzi odpornych na indoktrynację i propagandę. Dlatego przygotowano szereg prowokacji przeciwko ks. Blachnickiemu, a oazę nękano represjami administracyjnokarnymi. W latach 70. przeprowadzono m.in. wiele akcji dezinformacyjnych w celu zdyskredytowania założyciela oaz w oczach polskich biskupów. Działania przeciwko niemu nasiliły się jeszcze bardziej w latach 80., kiedy ks. Blachnicki zdecydowanie poparł ruch „Solidarność”, a na ogólnopolskim spotkaniu księży i animatorów oaz zdecydowanie wypowiedział się przeciwko inwigilacji Kościoła i przyznał, że Ruch Światło-Życie jest protestem przeciwko takiej rzeczywistości. Stwierdził: „sama inwigilacja Kościoła jako organizacji przestępczej tyle kosztuje Polskę, że gdyby zlikwidowano ową ogromną ilość aparatu milicyjnego, podsłuchującego telefony księży i słuchającego kazań, to kryzys gospodarczy mógłby być przezwyciężony”.
Niewygodne dla PRL były również inicjatywy społeczne ks. Blachnickiego. Tuż przed stanem wojennym założył w Polsce Niezależną Chrześcijańską Służbę Społeczną, a później, już poza granicami kraju, w niemieckim Carlsbergu – Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodu. Jego przesłanie solidarności wszystkich ujarzmionych przez komunizm narodów było tak radykalne, że władze natychmiast przystąpiły do działań, mających na celu zmuszenie niewygodnego księdza do milczenia. W jego otoczeniu pojawili się agenci służb specjalnych, a we wrześniu 1982 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa wszczęła przeciwko niemu śledztwo. Za księdzem rozesłano list gończy z nakazem aresztowania, gdyby tylko pojawił się w Polsce lub na terenie polskiej placówki dyplomatycznej. Został oskarżony o to, że przebywając w krajach Europy Zachodniej „wszedł w porozumienie z osobami działającymi na rzecz obcych organizacji, m.in. dywersyjnej rozgłośni Radia Wolna Europa, Klubu Paryskiego, tzw. funduszu im. Aleksandra Sołżenicyna, w celu działalności na szkodę interesów politycznych PZPR”. Uznano go za wroga PRL. Dopiero 5 lat po jego śmierci Naczelna Prokuratura Wojskowa umorzyła prowadzone przeciwko niemu śledztwo. Działające w ramach IPN Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów, na wniosek brata ks. Franciszka Blachnickiego, Henryka, przekazało jego pełnomocnikowi zgromadzone w archiwach IPN materiały służb specjalnych. Przechowywano je dotąd w archiwach różnych urzędów i instytucji centralnych oraz podległych im jednostkach organizacyjnych. Ostatni z rodzeństwa założyciela oaz, Henryk Blachnicki, od 1946 r. mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii, obecnie ma 79 lat i nie mógł osobiście odebrać zebranych dokumentów. I tu nasuwa się taka refleksja, że nikt z ówczesnych pracowników SB, czyniąc notatkę operacyjną czy sporządzając dokumenty dyskredytujące ks. Franciszka Blachnickiego, zapewne nie zdawał sobie sprawy, że dziś dokumenty te, zebrane w zasobnej ilości, będą potwierdzać chwałę księdza. Przekazane dokumenty będą potwierdzeniem świętości ks. Franciszka Blachnickiego w ramach prowadzonego procesu beatyfikacyjnego, a nam odsłonią prawdę o prześladowaniach jego oraz dzieła Ruchu Światło-Życie. Zebrane dokumenty są także, uważam, ważnym świadectwem odkrywającym ciemne karty historii totalitarnego państwa PRL.
Z tego miejsca pragnę podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że uroczystość ta w Katowicach mogła się odbyć, a szczególnie dziękuję panu dyrektorowi Andrzejowi Sikorze i wszystkim pracownikom oddziału IPN w Katowicach. Dziękuję bardzo.

Oświadczenie posłanki Marii Nowak z dnia 11 czerwca 2003 r.



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK