Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
List DK
Powrt do listy
Listw DK
 
Artykuy:
List`128: I-II 2013
  • Droga wspólnoto!   Beata i Tomasz Strużanowscy

  • LIST jest dostępny w wersji PDF  

  • List`128: stycze - luty 2013

    Droga wspólnoto!

    Droga wspólnoto!

    Oddajemy do Waszych rąk kolejny numer „Listu”, a w nim – dzięki autorom zawartych tu artykułów – ogromne bogactwo treści, dotykających zarówno duchowych wymiarów naszego życia, jak i ukazujących tętniący puls codzienności Domowego Kościoła.

    1. Gorąco zachęcamy do uważnej lektury działu „Formacja”. Temat numeru – „Świadectwo” otwiera cykl zaplanowany na trzy kolejne numery „Listu”, obejmujący świadectwo (martyria), liturgię (leiturgia) i służbę (diakonia). Idziemy tu tropem myśli ks. Franciszka Blachnickiego. Podkreślał on, że Kościół buduje siebie spełniając swoje podstawowe funkcje, do których należą martyria, leiturgia i diakonia. One wszystkie budują koinonię - wspólnotę. Bez spełniania tych funkcji Kościół przestałby być Kościołem żywym, to znaczy nie¬ustannie przyjmującym życie od swego Pana i nieustannie przekazującym to życie innym, by w ten sposób mogła się budować i umacniać wspólnota poszczególnych osób z Bogiem i między sobą.

    2. Przeżywamy Rok Wiary. Czym on jest dla nas? Kolejnym pustym hasłem, czy tym, czym miał być w zamyśle Ojca Świętego: okazją do przewartościowania, przemiany, nawrócenia? Dajmy się poprowadzić naszemu Założycielowi, który w przejmujący sposób tak pisze:
    Ujrzeć i uwierzyć w tajemnicę, która się kryje w znakach - to już wielki heroizm wiary; nie widzieć, a uwierzyć - to wyższy stopień wiary. Najwyższy zaś stopień wiary to (…) ujrzeć rzeczy, które zaprzeczają wszystkiemu, w co mamy wierzyć; ujrzeć rzeczy, które są na pozór nie do pogodzenia z wiarą w Boga, w Jego miłość, w Jego potęgę, w zbawienie; ujrzeć, jak tryumfuje zło i ciemnota, jak szerzy się okrucieństwo i jak dokonują się straszne zbrodnie; ujrzeć to wszystko, a mimo to nadal wierzyć. Wierzyć nadal, że Bóg wszystkim kieruje, że za wszystkim kryje się Jego miłość, że wszystko jest w Jego ręku, że On to wszystko dopuszcza. A jeśli dopuszcza, to dlatego, że w Nim zło już jest zwyciężone, że On widzi owoce, których my nie dostrzegamy. Bóg żąda od nas wiary także w takiej sytuacji, kiedy ta wiara już naprawdę nie może się opierać na niczym, co ludzkie, a raczej przeciwnie: wszystkie fakty, wszystkie wydarzenia przemawiają przeciwko wierze. Jednak wiara i wtedy musi trwać.

    3. Polecamy Wam lekturę znaków czasu – tym razem dzięki pani Ewie Kusz, poprzedniej odpowiedzialnej głównej Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, otrzymujemy możliwość wsłuchania się w treści, nad którymi obradowali uczestnicy niedawnego Synodu Biskupów, poświęconego jednemu z najbardziej palących wyzwań stojących przed Kościołem, czyli przed nami wszystkimi: Nowej Ewangelizacji.

    4. Z bogactwa wydarzeń, składających się na życie Domowego Kościoła zwracamy Waszą uwagę na trwającą rozbudowę Domu przy Jagiellońskiej. Jeżeli Pan nie zbuduje domu, daremnie się trudzą budujący (Ps 127,1). Prosimy Was o modlitwę i wsparcie materialne. Zapraszamy na stronę internetową DK (www.dk.oaza.pl), gdzie w specjalnej zakładce znajdziecie teksty i zdjęcia na bieżąco ukazujące postępy prac. Cieszy na również fakt, że tak dużo dobra dzieje się we wspólnotach DK poza granicami Polski.

    5. Rok Wiary zbiega się z obchodami 40-lecia Domowego Kościoła. Po raz kolejny zachęcamy, by przybrały one wieloraką postać, ze szczególnym uwzględnieniem wewnętrznej przemiany każdego z nas osobiście, naszych małżeństw, rodzin, kręgów, wspólnot. Trwajmy w jedności, łącząc się w nowennie „Kościół naszym domem”!

    Beata i Tomek Strużanowscy
    para krajowa DK



    Słowo Moderatora Krajowego DK

    6. Wchodzący w szkołę Soboru chrześcijanin winien się czuć powołanym do wyznawania swojej wiary w sposób nowy, jaśniejszy, bardziej intensywny, bardziej apostolski. (...) Wiara (...) ma za zadanie stać się wiarą przykładną, wzorcową, komunikatywną; ma się wyrażać tym, co dzisiaj słusznie nazywamy świadectwem. Na czym to świadectwo polega? (...) Świadczyć Chrystusowi życiem swoim to znaczy przede wszystkim w pełni i mocno trwać przy Jego słowie i Jego Kościele, a to domaga się wiary mocnej i stale ożywianej, osobistej i kochanej. Czymże byłoby to świadectwa bez tego uprzedniego istotnego warunku? Trzeba się opowiedzieć przez wiarę za Chrystusem; musimy być w zgodzie sami z sobą, praktykując wiarę. Świadectwo wymaga uzgodnienia myśli z działaniem, wiary z uczynkami. Chodzi o świadectwa naszego właściwego postępowania, to znaczy chodzi o styl, o formę i o poszczególne zasady, jakie chrześcijanin głosi przez swój sposób sądzenia i działania. Powinno się rozpoznać, że ktoś jest chrześcijaninem, po sposobie jego życia, zanim się go jeszcze usłyszało. To spokojne, jakieś naturalne i odpowiadające człowiekowi apostolstwo przykładu dostępne jest dla wszystkich. Jest ono obowiązkiem wszystkich, bardziej dzisiaj konieczne niż kiedykolwiek. (...)
    Powyższe słowa, wygłoszone przed laty przez papieża Pawła VI mówią tak dużo, iż wystarczy do przemyśleń i refleksji. Błagam o to właśnie – o zastanowienie, czy to jest moja postawa, człowieka Kościoła, członka Domowego Kościoła - gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Życie niesie coraz więcej zagrożeń i zgorszeń, jeszcze więcej niż wtedy, kiedy przytoczone wyżej słowa pisał papież Paweł VI. Następuje rozkład życia moralnego i społecznego wielu ludzi, społeczeństw, także w Polsce! A my - co na to? Czy my się dokształcamy, czy zdobywamy wiedzę, aby mieć argumenty, czy poznajemy naukę Kościoła, zwłaszcza w tych newralgicznych problemach? Czy nasza wiara jest rozumna? Czy mamy odwagę, gdy trzeba, podpisać protest, znaleźć się na liście osób, które mówią „nie” temu, co niezgodne z nauką Kościoła? Czy umiemy przyznać się do Jezusa w pracy, na uczelni, przed sąsiadami, współpracownikami, znajomymi?
    Kochani, albo wybieramy w życiu Jezusa (wiara i świadectwo), albo Go odrzucamy – nie mamy innej możliwości. Nie próbujmy być kibicami...

    Ks. Marek Borowski SAC
    moderator krajowy DK




    © 2001-2013 Centralna Diakonia DK