Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


Podjęcie Krucjaty wynika z prawidłowo przeżytej formacji

W dniach 28 marca–1 kwietnia uczestniczyliśmy w Oazie Rekolekcyjnej Diakonii Wyzwolenia w Dębkach, zorganizowanych przez diecezję gdańską. Uczestnicy przyjechali z diecezji gdańskiej, pelplińskiej, elbląskiej, bydgoskiej i łowickiej. Prowadzącymi byli ks. Maciej Królak i Katarzyna Owczarek z Krościenka.

Na rekolekcjach odkrywaliśmy, że zawołanie krucjaty „Nie lękajcie się” odnosi się do każdego z nas. Zobaczyliśmy, że każdy człowiek w życiu czegoś się lęka. Odkrywaliśmy źródła tych lęków: lęk przed samotnością, odrzuceniem, (czyli co powiedzą o mnie inni), lęk przed stratą (bliskich, pieniędzy, pracy) i wiele innych. Później szukaliśmy tego, co uwłacza godności człowieka, czyli „znieczulaczy”, pozwalających oszukać lęk, a w rzeczywistości zniewoleń, które oddzielają nas od Boga i najbliższych.
Ze zniewoleniami najbardziej kojarzy się alkohol, ale dzisiejszy świat niesie wiele innych, tak samo groźnych uzależnień:
• uzależnienie od komputera (godziny spędzane w Internecie, na facebook’u, w innych portalach społecznościowych);
• uzależnienie od telewizji (nie tylko dzieci, ale i dorośli zatopieni w serialach);
• uzależnienia od hazardu, narkotyków i pornografii itp.

Odkrywaliśmy również, że krucjata prowadzi człowieka ku wolności, która pozwala być samemu wolnym i nieść wolność innym. Dowiedzieliśmy się, że aby stać się prawdziwie wolnym człowiekiem, najpierw należy zobaczyć w Bogu ojca - takiego zwyczajnego, tatę, który nie tylko stworzył, ale bardzo nas pragnie i potrzebuje, pokłada w nas nadzieję i chce naszego dobra. Dopiero wtedy możemy w drugim człowieku zobaczyć brata i dzięki temu będziemy zdolni do niesienia pomocy naszemu bratu w Bogu.
Uczestniczyliśmy również w nabożeństwach ewangelizacyjnych, które przygotowywały nas do prowadzenia rekolekcji wyzwolenia w parafii. Były to warsztaty, jak docierać do innych z treściami krucjaty, jak zaistnieć w mediach i środkach masowego przekazu. Bardzo ważny jest sposób, w jaki głosimy dzieło KWC. Nie można potępiać drugiego człowieka, lecz należy radośnie dzielić się tym, co Bóg uczynił w nas poprzez przynależność w krucjacie.
Podsumowując, stwierdzamy, że Krucjata Wyzwolenia Człowieka jest nierozerwalnie związana z charyzmatem Ruchu Światło-Życie, a podjęcie tego dzieła wynika z prawidłowo przeżytej formacji. Widzimy także, że na pewnym etapie formacji nie można mieć wątpliwości przed przystąpieniem do Wojska Gedeona, którym jest KWC, niosącego ludziom wolność. Dziękujemy Panu Bogu za dar przeżycia tych rekolekcji.

Hania i Tomek Łosiowie. Gdynia



„Oto jestem, poślij mnie”

Wraz z mężem jesteśmy członkami Krucjaty Wyzwolenia Człowieka od wielu lat mieszkającymi w Malborku (diecezja elbląska).
Do Dębek przyjechaliśmy po to, aby odpowiedzieć sobie na wiele nurtujących nas pytań, między innymi czy podołamy sprostać zadaniu, które powierzyła nam para diecezjalna, by utworzyć w naszej diecezji diakonię wyzwolenia.
Każdy dzień chcieliśmy wykorzystać jak najowocniej i z uwagą. Konferencje, seminaria abstynencji, ćwiczenia w małych grupach, nabożeństwa, w jaki sposób mamy przeprowadzać rekolekcje wyzwolenia w naszych rejonach i parafiach dawały nam odpowiedź i pokazywały, że dzieło KWC to dzieło Niepokalanej, w którym pragniemy posługiwać.
Słowa „Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli”, ,,Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem” prześwietlały każdą chwilę dnia i wzbudzały w nas pragnienie, by pójść za Jezusem w zawierzeniu pełniąc Jego wolę.
Nasza wieczorna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem, w całkowitej ufności Panu Jezusowi, sprawiła, że jeszcze bardziej uwierzyliśmy, iż Pan pragnie, abyśmy byli Jego narzędziami i świadkami, by z mocą Ducha Świętego głosić Ewangelię wyzwolenia w środowiskach, do których nas będzie posyłał. Dzisiaj zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy dawać świadectwo i głosić, że „ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Wiemy, że mamy za zadanie, jako członkowie KWC zachęcać innych, by swoim świadectwem i radosnym stylem życia przyciągać innych ludzi do wstępowania do nowego „Wojska Gedeona”.
Jeszcze bardziej uwierzyliśmy, że Pan Bóg nas jako małżonków powołuje do pełnienia tej niełatwej, ale z pewnością pięknej posługi.

PS
Już wkrótce w najbliższym czasie pragniemy z mężem zaprosić wszystkich członków KWC z naszej diecezji na wspólne spotkanie modlitewne, abyśmy się poznali i nie byli anonimowi. Jezu Chryste! Umacniaj nas w Tym postanowieniu i dodawaj nam ludziom słabym siły i nieustannej odwagi, abyśmy poszli za słowami które Ty powiedziałeś: „Nie lękajcie się”.

Ania i Krzysztof Pietkiewicz z Malborka.



Do tej pory mieliśmy tylko podpisane deklaracje

Był to dla nas czas podsumowania, zrobienia sobie rachunku sumienia z 20 lat trwania w Krucjacie (Marcina) oraz 7-letniego (Ani).
Obydwoje uświadomiliśmy sobie, że do tej pory mieliśmy tylko podpisane deklaracje - nie piliśmy alkoholu, ale tak naprawdę nie byliśmy członkami Krucjaty, świadkami życia w wolności. Podczas rekolekcji nasze oczy otworzyły się. Zobaczyliśmy drugą stronę tego dzieła.
Zrozumieliśmy, że zabrakło modlitwy w naszym życiu - przede wszystkim za nas samych, abyśmy każdego dnia stawali się wolni od naszych przyzwyczajeń, nałogów, od opinii innych, abyśmy zmieniali nasze życie i potrafili stanąć w prawdzie o sobie – ale także za dzieło Krucjaty, aby rosło w siłę, wyzwalało i pociągało ludzi ku Chrystusowi. Podczas Eucharystii ponownie ofiarowaliśmy Panu nasze trwanie w Krucjacie. Pragniemy być jak pusty dzban, do którego Jezus będzie mógł nalać swoją łaskę, a w dłoniach chcemy trzymać rozświetlone pochodnie Gedeona, których światło przyprowadzi innych do Chrystusa. Wierzymy, że widzialnym owocem tych rekolekcji będzie diakonia wyzwolenia, która powstanie w naszej diecezji.

Ania i Marcin Bukowscy z Elbląga



Przynależność do Krucjaty to nie tylko abstynencja!

Nie wiedzieliśmy, co nas dokładnie czeka; po prostu pasował nam termin, miejsce i temat, bo od niecałego roku jesteśmy kandydatami Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Profesjonalny sposób organizacji rekolekcji zrobił na nas duże wrażenie. Mimo bardzo napiętego programu zmęczenie nie dawało się aż tak bardzo we znaki, bo konferencje i seminaria połączone z warsztatami były prowadzone bardzo ciekawie. Szczególnie urozmaicone były warsztaty, prowadzone np. w formie koła dyskusyjnego czy konferencji prasowej. Nawet wieczorne nabożeństwa ewangelizacyjne prowadzone były w formie mini-rekolekcji KWC, połączonych ze świadectwami, co przygotowywało nas do podejmowania podobnych inicjatyw we własnych parafiach.
Dowiedzieliśmy się bardzo dużo na temat Krucjaty i mnóstwo naszych wątpliwości zostało rozwianych, co jest zrozumiałe, skoro wiedzę czerpaliśmy „ze źródła”. Dzięki rekolekcjom poczuliśmy mocniej, że potrzeba nam większego zaangażowania w to dzieło, do którego dopiero od niedawna należymy. Zrozumieliśmy, że potrzeba więcej modlitwy w intencji KWC i włączania się w bardziej zorganizowane działania na rzecz wyzwolenia, bo jeśli stoimy w miejscu to tak, jakbyśmy się cofali. Dotychczasowy post od alkoholu nie przychodził nam z jakimś wielkim trudem, jednak jest jeszcze wiele przestrzeni do działania Pana Boga, do dalszego uwalniania także nas samych. Odkryliśmy na nowo, że Bóg jest naszym kochającym Ojcem, że ma moc uwolnienia i On sam nas uzdalnia do tego, żebyśmy to przesłanie nieśli innym potrzebującym.
Tym, co zawsze mocno porusza i zostaje w pamięci na dłużej, są osobiste świadectwa osób, w których życiu Pan Jezus czynił i czyni nadal cuda. Dlatego serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy na tych rekolekcjach dawali świadectwo. Po raz kolejny doświadczyliśmy, że Jezus zmartwychwstał, żyje dziś i dalej czyni cuda, a do tego ma niesamowite poczucie humoru - mamy tu na myśli świadectwo Zenka, który opowiadał, jak w kieliszkach jego pijących kolegów z pracy, zamiast alkoholu, „przypadkowo” pojawił się... dziesięcioprocentowy ocet :-)…

Kinga i Daniel Stankiewiczowie z Rawy Mazowieckiej




© 2001-2013 Centralna Diakonia DK