Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


Nie taki pilotaż straszny, jak go malują…

Od 22 do 27 czerwca 2011 r. w Skorzeszycach k. Kielc odbyła się sesja o pilotowaniu nowych kręgów DK, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć. Była ona dla nas czasem bardzo zwyczajnym i jednocześnie niezwykłym. Zwyczajnym, bo właściwie nic wielkiego się z nami nie stało, nie przeżyliśmy żadnego spektakularnego nawrócenia. Był to czas spokojnego spotkania z Bogiem i ludźmi. Spotkanie to było jednocześnie czasem niezwykłym właśnie ze względu na ludzi i na to, czego Bóg dokonuje w ich życiu.
Pierwszy moment zaskoczenia przeżyliśmy w chwili zawiązania wspólnoty, kiedy to dostrzegliśmy jak „silna ekipa” przyjechała na te rekolekcje i kiedy poczuliśmy się wobec nich tacy „malutcy”. Okazało się, że „co drugie” małżeństwo to para rejonowa, diecezjalna czy filialna. Wśród tych ludzi znaleźliśmy się my – małe „żuczki”. Cieszyliśmy się z tego faktu, bo było od kogo czerpać wiedzę, doświadczenie i świadectwo. Doświadczenie dla nas bardzo ubogacające. Zobaczyliśmy ludzi, którzy są mocno zaangażowani w posługę na rzecz DK i pełnią tę posługę, z pewnością nie bez trudu i wyrzeczeń, ale z radością i pokojem.
Drugim owocem tych rekolekcji jest dla nas odkrycie, iż nie taki pilotaż straszny, jak go malują. Wydawało nam się do tej pory, że przyjęcie posługi pary pilotującej jest w stanie wywrócić nasz świat do góry nogami. Trzeba przecież przygotować się merytorycznie, podjąć modlitwę za pilotowany krąg, spotykać się z małżeństwami, być dla nich przewodnikiem i wsparciem, uczestniczyć w dniach wspólnoty.... Dużo tego wszystkiego. Podczas tych rekolekcji poznaliśmy ludzi, którzy ten trud podejmowali już wielokrotnie i jeszcze żyją. Okazuje się, że można. Dziś, po tej sesji, nadal uważamy, że pilotaż to jest trud niemały, lecz obawa przed jego podjęciem jest jakby mniejsza. Obawa ta kurczy się jeszcze bardziej, kiedy zdamy sobie sprawę, że w pilotażu chodzi o wyrwanie ludzi z ciemności i poprowadzenie ich w kierunku światła, którym jest sam Chrystus. Jest to niezwykle potrzebna forma ewangelizacji, a stawką jest życie ludzi, „być albo nie być” wielu małżeństw. Wobec takiej stawki wszelkie trudności w podjęciu pilotażu bardzo bledną. Dziękujemy Bogu za przypomnienie nam tej prawdy.
Chcemy podzielić się z Wami jeszcze jedną myślą z tego świętego czasu. Spotkaliśmy małżonków, którzy mają staż małżeński i wspólnotowy, przy którym nasz dziewięcioletni to dopiero przedszkole. Co nas uderzyło w tych ludziach? Ich niezwykła miłość i czułość. Kilka z tych par naprawdę nas tym ujęło. Ludzie z tak długim doświadczeniem małżeńskim (chciałoby się powiedzieć – stare, dobre małżeństwo), a siedzą na konferencjach przytuleni, trzymają się za ręce, głaszczą się po głowach, patrzą sobie w oczy z czułością nowożeńców. Nie na jednych rekolekcjach już w życiu byliśmy i nie pierwszy raz już taki obraz dane nam było oglądać, ale za każdym razem Bóg przez ten obrazek mówi do nas: Domowy Kościół jest niezwykłą drogą, którą możecie iść razem i przetrwać, a wasza miłość może rosnąć i rosnąć, a czułość wcale nie musi przeminąć. Dziękujemy Ci Panie za tę nadzieję i za drogę formacji DK, na którą nas powołałeś.

nn




© 2001-2013 Centralna Diakonia DK