Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


Sesja o pilotowaniu nowych kręgów - Ostrowo k/Karwi

Przypomnieliśmy sobie młodzieńcze, oazowe lata…


Pan kolejny raz dał nam doświadczyć radości prowadzenia sesji o pilotowaniu kręgów DK. Tym razem posługiwaliśmy na prośbę pary diecezjalnej koszalińsko-kołobrzeskiej i po raz pierwszy z ks. Andrzejem Wachowiczem, który służył nam wszystkim z oddaniem i życzliwością. Sesja przebiegała w pełni pokoju i dobra. Odbyła się w Ostrowie k/Karwi, w budowanym domu parafialnym, który stał się ośrodkiem rekolekcyjnym. Gościnnie przyjął nas w tym miejscu wspaniały ks. proboszcz Andrzej Buja i z zaufaniem powierzył nam klucze do kościoła i do ośrodka.
Od wielu lat uczestniczyliśmy w rekolekcjach lub je prowadziliśmy w typowych ośrodkach rekolekcyjnych, gdzie wszystko jest na miejscu w jednym budynku lub w jego pobliżu. Na tej sesji niespodziewanie przypomnieliśmy sobie nasze młodzieńcze oazowe lata. A bywało w dawnych latach czasami tak, że trzeba było np. przejść całą wieś, idąc z pokoju do kościoła czy do stołówki. I także na tej sesji nie wszystko było w pobliżu, ale te warunki nie były dla nikogo żadną przeszkodą, wręcz przeciwnie. Czas tych koniecznych spacerów czy dojazdów na posiłki pomagał budować wspólnotę i więzi rodzinne, był dodatkowym relaksem. Musieliśmy tylko nieco zmodyfikować i na nowo wydrukować plan, ale udało się to bez uszczerbku dla obowiązkowych zajęć w planie sesji. A dzień zaczynał się jak zazwyczaj na rekolekcjach Domowego Kościoła o godz. 7.30 , zaś kończył ok. 21.00 i nie zabrakło w ciągu dnia 3 godzin czasu dla rodziny.
Wypowiadane w czasie rekolekcji słowa uczestników i świadectwa na zakończenie, potwierdzały jak bardzo treści przekazywane na sesjach są potrzebne parom pilotującym, jak bardzo pomagają uczestnikom być wiernymi drodze Domowego Kościoła i dobrze służyć małżonkom w powstających kręgach. Kolejny raz usłyszeliśmy także, jak wielu z nas wchodząc do kręgu nie doświadczyło pilotażu i posługi pary pilotującej. Tym bardziej sesje o pilotowaniu kręgów DK są bardzo potrzebne parom posługującym. Dziękujemy Panu, że dane nam było służyć także w tym roku na sesji.
I jeszcze jedno podziękowanie. W czasie sesji, dzięki Księdzu Proboszczowi, mieliśmy niecodzienną możliwość jeździć samochodem z naszym Panem. Przewoziliśmy Chrystusa z jednego Jego domu do drugiego, czyli z kościoła do kaplicy. Pan, skryty pod postacią chleba, jechał na przednim siedzeniu naszego samochodu w monstrancji, na kolanach Księdza Proboszcza. To dodatkowy, niespodziewany i niecodzienny czas adoracji, dany naszemu małżeństwu. Czas radości i doświadczenie otulającego nas pokoju, dającego siły do służby. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoich dziełach!

Maria i Ryszard Karolewscy




Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kilka dni po zakończeniu roku szkolnego wybraliśmy się całą rodziną (z trójką dzieci)
w długą podróż z Puław do Ostrowa k/Karwi. Właśnie tutaj, nad brzegiem Morza Bałtyckiego uczestniczyliśmy w rekolekcjach – w sesji o pilotowaniu kręgów.
Pan Bóg wybrał dla nas to miejsce, ten czas i tych, konkretnych, wspaniałych (ks. Andrzeja Wachowicza, Marysię i Rysia Karolewskich oraz wszystkie małżeństwa) ludzi, którymi się posługiwał, ażeby przekazać nam swoje Słowo i umocnić w drodze. W pięknym, budującym się kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP przed Najświętszym Sakramentem rozważaliśmy Słowo Boże w namiocie spotkania. Był to czas, gdy Bóg wyraźnie wskazywał, że chce nas, takich, jacy jesteśmy, skierować do ewangelizacji i dawania świadectwa. To On nas wybrał i powołał, On wszystko dla nas zaplanował i zaprasza nas do współpracy. To wielka radość, w pewnym sensie wyróżnienie, ale też i odpowiedzialność. Wiemy, że sami nic zrobić nie możemy. Z Bogiem jest zupełnie inna perspektywa. On daje siłę.
Sesja o pilotowaniu to wspaniałe rekolekcje. Doświadczyliśmy powiewu nowego ducha. Podstawowe informacje o formacji w Domowym Kościele, o spotkaniach w kręgu, o roli kapłana (niezwykle ważnej), o zadaniach pary pilotującej, pozwoliły nam na nabranie pewności, na ugruntowanie dotychczasowych informacji i nowe odkrycie piękna charyzmatu Ruchu Światło–Życie.
Bóg, dzięki diakonii wychowawczej, zatroszczył się również o to, ażeby nasze dzieci pozwoliły nam spokojnie zanurzyć się w rekolekcje. Nasze obawy i lęki o to, jak będzie z dziećmi,
czy chętnie zostaną z „ciociami” rozwiały się jak poranne chmury nad morzem.
I jeszcze krótka wizyta w sanktuarium Matki Bożej Królowej Morza w Swarzewie.
Tak bardzo nam bliskim (przeżywaliśmy w nim dzień wspólnoty na oazie II stopnia i kilkakrotnie nawiedzaliśmy je podczas wyjazdów wakacyjnych nad morze). Maryja, czczona jako Królowa Morza, jest z nami i to był Jej znak.
Serce Boga bije dla nas i odczuliśmy to bardzo wyraźnie na rekolekcjach. Kochani, sesja
o pilotowaniu kręgów to piękny czas, to prezent od Pana Boga! Chwała Panu!

Renata i Grzegorz z Puław




Kochani
Serdecznie pozdrawiamy wszystkich uczestników Domowego Kościoła, a zwłaszcza tych, którzy nie zawahali się i poświęcili swój czas i uczestniczyli w rekolekcjach oazowych. Sami mieliśmy przyjemność uczestniczyć w dniach 27.06-02.07.2011 roku w sesji o pilotowaniu kręgów – zorganizowanych przez diecezję koszalińsko–kołobrzeską nad morzem, w Ostrowie koło Karwi i Jastrzębiej Góry. W rekolekcjach wzięło udział 15 małżeństw oraz Marysia i Ryszard Karolewscy jako para prowadząca i ks. Andrzej Wachowicz, były moderator krajowy Domowego Kościoła, jako opiekun duchowy.
To tyle wstępu, a teraz chcemy podzielić się z Wami tym, co nas tam dotknęło, spotkało i co sami przeżyliśmy. Nasze rekolekcje rozpoczęły się w poniedziałek od przedstawienia się, zawiązania wspólnoty oraz Mszy Świętej, którą odprawiał ks. Andrzej Wachowicz i ks. Andrzej Buja, proboszcz parafii w Ostrowie, u którego gościliśmy. Ksiądz Proboszcz ujął naszą wspólnotę swoim bezgranicznym zaufaniem, ponieważ przekazał Rysiowi klucze od kościoła, który od 9 lat buduje i powiedział: „Masz i pilnuj”.
Pragniemy podkreślić, że bardzo szybko udało się nam nawiązać „nić porozumienia” – czyli stworzyć wspólnotę ludzi, którzy myślą podobnie, żyją według tych samych zasad, a co najważniejsze, są żywymi świadkami wiary dla siebie i innych ludzi wokół siebie, w swoich środowiskach. Wszyscy bardzo chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami, które mieli możliwość przeżyć wstępując do Domowego Kościoła: jak wyglądały ich pierwsze spotkania, czy byli pilotowani jako „młody krąg” – jako kandydaci do Domowego Kościoła, oraz czy byli świadomi, czym jest ruch oazowy, jakimi żyje się tu zasadami, itp.
Podczas naszych wspólnych dyskusji, wymiany doświadczeń Marysia, Rysiu i ks. Andrzej uświadamiali nam, jak ważne są pierwsze spotkania w kręgu, jak ważna i nieoceniona jest rola pary pilotującej, która powinna służyć, będąc w pełni odpowiedzialna i pokorna, oraz zdawać sobie sprawę, że działa w imieniu Kościoła. Największym świadectwem pary pilotującej powinna być ich autentyczność, tzn. to, że robi to, co mówi.
Dyskutowaliśmy też o roli kapłana w kręgu w czasie pilotowania (i nie tylko). Obecność kapłana na spotkaniu jest nieodzowna; bez niej krąg nie powinien powstać. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że kapłan jest reprezentantem Kościoła, jest doradcą i opiekunem duchowym. Może On delikatnie napomnieć, ale powinien też pochwalić. Doszliśmy do wniosku że „kapłan to też człowiek” i z tego powodu wymaga też zainteresowania i pomocy z naszej strony, może mieć lepsze i gorsze dni, dlatego też powinniśmy być też dla Niego wyrozumiali.
Będąc w Ruchu od kilkunastu lat myśleliśmy, że wiemy wszystko albo prawie wszystko, ale pobyt na sesji w Ostrowie uświadomił nam, że jako oazowicze, którzy należą do Domowego Kościoła powinniśmy nieustannie się formować, jeździć na rekolekcje, spotykać się z różnymi ludźmi i wymieniać swoje doświadczenia i spostrzeżenia. Nie możemy „stać w miejscu”, żyć tylko przeszłością.
Uważamy że sesja o pilotowaniu kręgów, w której uczestniczyliśmy, otworzyła nam oczy na wiele spraw, problemów dotyczących kręgów, które powstają i nie tylko. Dała nam także odpowiedź na wiele pytań, które nas nurtowały, a pewne rzeczy zostały nazwane po imieniu.
Nie chcemy się tutaj dłużej rozpisywać, ale jesteśmy głęboko przekonani, że takie rekolekcje są bardzo potrzebne, jeżeli chcemy dalej trwać w ruchu i brać odpowiedzialność za innych. Mamy nadzieję, że zachęciliśmy Was do wzięcia udziału w takich właśnie rekolekcjach, które tak naprawdę powinna przeżyć każda z par, której zostanie powierzony nowy krąg.
Dziękujemy Panu Bogu za ten święty czas rekolekcji, spotkanie małżeństw szczęśliwych pomimo problemów, które ich trapią. Szczególne podziękowania dla Marysi, Rysia i ks. Andrzeja za ich życzliwość, uśmiech oraz otwartość na drugiego, może pierwszy i ostatni raz spotkanego człowieka. Wszystkim za wszystko - „Bóg zapłać”.

Jola i Piotr Soroka






Zdjęcia z sesji w naszej galerii





© 2001-2013 Centralna Diakonia DK