Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


Rekolekcje dla par rejonowych
Świadectwa

W tym roku formacyjnym rozpoczęliśmy posługę pary rejonowej. Pierwotnie nie mileiśmy zamiaru wyjechać na rekolekcje do Porszewic. Baliśmy się trudności i przeszkód. Bóg jednak usunął je wszystkie w tak cudowny sposób, że nie mieliśmy w końcu wymówki. Postanowiliśmy zaufać Bogu i nie zawiedliśmy się - czas ten okazał się błogosławieństwem. Ksiądz moderator ożywił w nas ducha modlitwy, a konferencje pary filialnej rozbudziły ducha służby i odpowiedzialności za rodziny, które nam powierzono.

Atmosfera wspólnoty i adoracja Najświętszego Sakramentu podczas Namiotu Spotkania uświadomiła nam, że to Bóg ma moc nas przemieniać. Powinniśmy otworzyć się na Niego, być jak najbliżej, zaś z modlitwy uczynić swoje największe zadanie, bo właśnie wtedy mamy możliwość doświadczyć Pana, który "nas wybrał i przeznaczył na to, abyśmy szli i owoc przynosili...". Powracało do nas pytanie: "Jakich owoców naszej posługi jako pary rejonowej oczekuje od nas Pan Bóg?". Dużo myśli, planów i niepewność, czy damy radę, czy to nie jest ponad nasze siły. I zapewnienie: "Dla Boga nie ma nic niemożliwego"; "Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy".

Był to również czas wspólnego przebywania, dzielenia się życiem i doświadczeniem małżeństw z różnych diecezji. Ogromne wrażenie zrobiła na nas para filialna - Ewa i Mirek Wrotkowie, którzy w kompetentny i niezwykle wrażliwy sposób ukazali nam zadania pary rejonowej. Świadectwo ich posługi i okazywana na każdym kroku życzliwość sprawiła, że poczuliśmy się współodpowiedzialni za to wielkie dzieło, którym jest Domowy Kościół. Skłonili nas do refleksji: gdzie jestem na drodze do celu, którym jest świętość naszego małżeństwa, rodziny, wspólnoty? Jaka jest nasza odpowiedzialność przed Bogiem? Nie jest to łatwa droga. Nasz wspaniały ksiądz moderator powiedział: "Najważniejsza jest droga, po której kroczą rozumni ludzie". Drogowskazem i światłem na tej drodze jest Słowo Boże. Trzeba się tylko zasłuchać i rozmodlić, szukać woli Bożej i chcieć ją wypełniać.

Umocnieni Eucharystią, błogosławieństwem Bożym i postawą małżeństw, które tak jak my pragną służyć Panu, wróciliśmy do swoich codziennych obowiązków, pełni zapału i nadziei, że to wszystko, co przeżyliśmy i doświadczyliśmy na tych rekolekcjach, przemieni nas i przyniesie owoce.

Dziękujemy wszystkim, z którymi dane nam było się spotkać, a szczególnie parom rejonowym naszej diecezji i ks. Dariuszowi Krajewskiemu, którego trafne, a niekiedy dobitne słowa, zapadły nam głęboko w sercu. Wdzięczni jesteśmy za możliwość zabrania ze sobą dzieci, które też mają okazję poznawać, co to znaczy służyć Bogu i ludziom.

Za wszystko Bogu niech będą dzięki!

Małgorzata i Janusz Świderscy
diecezja łomżyńska

Jesteśmy odpowiedzialni za powierzone nam małżeństwa

W dniach 12 - 14 listopada 2010r. mieliśmy szansę przeżyć rekolekcje dla par rejonowych Domowego Kościoła. Wraz z dziećmi pojechaliśmy do Porszewic koło Łodzi. Rekolekcje prowadziła para filialna Ela i Mirek Wrotkowie wraz z księdzem Dariuszem Krajewskim - moderatorem diecezjalnym DK diecezji łomżyńskiej.

Jesteśmy niezmiernie wdzięczni przede wszystkim Panu Bogu, który przyprowadził nas na te rekolekcje. Pan posługuje się ludźmi, dlatego serdeczne dzięki płyną w kierunku naszego Księdza, który również i tym razem nas nie zawiódł. Wszystkie treści kierowane do małżonków przekazane były z niezwykłą troską o jedność i miłość tych, którzy przybyli, aby przeżyć te rekolekcje. Dziękujemy również Eli i Mirkowi, którzy w bardzo kompetentny sposób głosili konferencje oraz zatroszczyli się o całe bogactwo tych rekolekcji.

Każdego dnia mieliśmy okazję zadać sobie pytanie:
- Jaka jest moja/nasza gotowość do służby?
- W czym jeszcze nie jestem gotowy/gotowa, aby służyć?
- Czy umiem nazwać po imieniu bariery utrudniające moją/naszą służbę?

Codziennie w Namiocie Spotkania mieliśmy okazję zapytać Pana o wiele spraw. On zawsze przychodzi z odpowiedzią, tylko niestety, my nie zawsze umiemy tę odpowiedź usłyszeć, a nawet przyjąć... Czas spędzony u Jego stóp jest czasem po stokroć błogosławionym. Nie ma chyba piękniejszych chwil. Czas dany Panu nie jest czasem straconym. Zostaliśmy obdarzeni łaską trwania przed Najświętszym Sakramentem. tylko my i On. Modlitwa osobista jest nieocenionym darem. Przychodziły różne myśli: czy nie staję na co dzień przed Panem w biegu? W pośpiechu? Czy to spotkanie jest najważniejszym momentem dnia?
Dziękujemy, Panie, za tę niesamowitą szansę, którą daje nam Domowy Kościół w postaci Namiotu Spotkania. Bez tej szansy trudno byłoby żyć i trudno byłoby się porozumieć.

Drugiego dnia podczas Eucharystii pojawiła się we mnie taka myśl: co zrobić, aby moje myśli, działanie, podejmowanie decyzji, służba, posługa pary rejonowej, czy też jakiekolwiek inne działanie było nie moim działaniem, nie moimi myślami. tylko myślami i działaniem Pana. Na ile we mnie objawia się wola Boża, a na ile jest to moja wola? Muszę przyznać, że było to dosyć mocne doświadczenie. I od razu pojawiło się pytanie: Panie, jak to ze mną jest? Czy przypadkiem swoją wolę, siebie nie stawiam na pierwszym miejscu? Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy stawiając te pytania w swoim sercu, za chwilę usłyszałam je głośno wypowiedziane przez ks. Darka w homilii... Spragniona odpowiedzi, czerpałam z tego, co Pan mówił przez usta naszego księdza. Oczywiście Pan odpowiadał również w innych momentach rekolekcji. Staraliśmy się mocno nadstawiać uszu… Pięknym przeżyciem był dialog małżeński dotyczący as posługi pary rejonowej. Wielokrotnie doświadczyliśmy niesamowitego światła. Właśnie to jest piękne w dialogu, że nie rozmawiamy tylko we dwoje. Zaprosiliśmy na tę rozmowę Pana, a On skwapliwie wykorzystał to zaproszenie i zalał morzem łask…

Jest dużo zdań, które szczególnie zapamiętałam z tych rekolekcji. Ale chcę się podzielić jednym: „Bądź otwarty na powiew Ducha Świętego!". Czasami jest tak, że czegoś nie chcemy przyjąć, z czymś się wewnętrznie kłócimy lub wręcz coś odrzucamy. A Pan Bóg i tak znajdzie szczelinę, aby dotrzeć do nas ze swoją łaską. Jego łaska zaczyna w nas pracować - wystarczy nasza otwartość. I nawet się nie spostrzeżemy, jakie zmiany w nas się dokonały. Bóg chce posłużyć się nami. My natomiast chcemy być tylko megafonem, taką tubą, przez którą mówi Bóg. Na ile zatem jesteśmy otwarci? Trzeba wiele czasu spędzić w obecności Pana, aby to dokonało się w naszym życiu.. I kolejna zachęta: „Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie i módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga” - stara maksyma, ale jakże aktualna! Zdaliśmy sobie sprawę z tego, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na nas. Kiedy Pan powoła nas do siebie, będziemy zdawać relację z naszej odpowiedzialności za wszystkie powierzone nam małżeństwa. Dlatego prosimy o modlitwę.

Chcielibyśmy również bardzo serdecznie podziękować pani Danusi, która z ogromną życzliwością zajmowała się naszymi dziećmi. Dziewczyny były zachwycone, mogły rozwijać swoje plastyczne talenty i… zadbać o linię na siłowni! Tak na marginesie - ośrodek rekolekcyjny w Porszewicach zapewnia wszelkie wygody.. nawet można znaleźć tam gabinet odnowy biologicznej SPA. Od razu ciśnie mi się na usta stwierdzenie: „SPA odnowi tylko twoje ciało, a Duch Święty odnawia w całości!". Super powiedzenie, tym bardziej, że w centralnym miejscu ośrodka jest kaplica z ogromną figurą cierpiącego Jezusa. Otoczenie bardzo sprzyjało skupieniu.

Pary rejonowe z naszej diecezji były w komplecie. W rekolekcjach uczestniczyły głównie pary rejonowe z filii warszawskiej (20 małżeństw) oraz po jednym małżeństwie z archidiecezji gdańskiej i diecezji świdnickiej. Jesteśmy wdzięczni Panu za dar uczestnictwa w tych rekolekcjach.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen

Agnieszka i Jacek Frydrych
diecezja łomżyńska


Największą zdradą jest zaniedbanie

Gdy Pan wezwał mnie wraz z mężem do posługi w rejonie, byliśmy zaskoczeni i nie czuliśmy się gotowi, by służyć innym swoją postawą i słowem. Czuliśmy, że idziemy trochę po omacku, ale wierzyliśmy słowom: „Jeżeli Bóg zechce się wami posłużyć, to na zasadzie waszej słabości, ponieważ to wasza słabość robi miejsce na Jego moc”.
Posługa prowadzących: ks. Darka oraz Eli i Mirka pomogła nam na nowo odkryć wizję drogi, którą przekazał ks. Franciszek Blachnicki. Padło wiele istotnych i znamiennych słów dla małżonków i każdego z osobna.
Usłyszeliśmy pytania, czy formację przeżyliśmy, czy ją tylko „zaliczyliśmy”; czy dojrzał w nas owoc formacji, czy jesteśmy gotowi do posługi, do dawania świadectwa?
Na te i inne pytania mogliśmy otrzymać odpowiedź na Namiocie Spotkania wpatrując się w żywego, obecnego w Najświętszym Sakramencie Chrystusa. Mogliśmy się przekonać, że najlepszy czas poświęcony Panu Bogu na modlitwie jest drogą do celu. To budowanie małżeństwa i wspólnoty od fundamentu.
Gdy Bóg wyrywa nas z codziennego życia, z marazmu codzienności i posyła do służby, widzimy wówczas Jego wielkie działanie (…). Jednak nie zawsze spotykamy się ze zrozumieniem słów Jezusa, doznając przerażenia jak św. Piotr na Górze Tabor. Musimy, zatem na nowo każdego dnia iść za charyzmatem Ruchu, weryfikując swoją odpowiedzialność, uczciwość, świadomość, dojrzałość, przekazywanie i zaniedbanie.
Bardzo utkwiły mi w pamięci słowa że największą zdradą człowieka jest zaniedbanie. Niech będą one motorem do dalszej naszej posługi.

Dziękujemy z całego serca ks. Darkowi oraz Eli i Mirkowi, że każdego dnia spalali się dla nas, abyśmy mogli poczuć powiew Nowego Ducha. Dziękujemy pani Danusi, która z wielką odpowiedzialnością zatroszczyła się o wypełnienie czasu naszym „milusińskim”. Dziękujemy Diakonii, a szczególnie Gabrysi i Rysiowi, że z wielką cierpliwością potrafili słuchać nas podczas spotkań w kręgach. Pozdrawiamy wszystkich w Panu. Bogu niech będą dzięki za ten błogosławiony czas.

Jadwiga i Sławek Sucheccy
diecezja łomżyńska


Bogu niech będą dzięki!

Bogu niech będą dzięki za dar posługi, do której powołał nas Bóg! Ta myśl towarzyszyła nam, uczestnikom rekolekcji dla par rejonowych filii śląskiej, zorganizowanych w Bystrej Krakowskiej w dniach 19-21 listopada. Było to pierwsze radosne odkrycie, którego pomógł nam dokonać prowadzący kapłan podczas piątkowej Eucharystii. Ks. Bogusław Kastelik zapytał nas bowiem, czy dziękowaliśmy już Bogu za to, że pełnimy posługę par rejonowych? Czy jesteśmy świadomi, że gdyby nie ta posługa – nie byłoby nas w tym miejscu i w tym czasie? A na rekolekcje przyjechało 15 małżeństw z różnych diecezji: sosnowieckiej, katowickiej, opolskiej, radomskiej, świdnickiej i bielsko-żywieckiej.

Kiedy wzbudziliśmy już w naszych sercach wdzięczność Bogu za łaskę wybrania i zaufania, którym nas obdarzył, w następnym dniu zaczęliśmy się przyglądać z bliska naszej posłudze. Rozpoczęliśmy dzień od wpatrzenia się na Namiocie Spotkania w Pana Jezusa umywającego nogi apostołom, dającego nam przykład służby. Później, podczas porannej konferencji, para filialna, Ula i Bogdan Wieczorkowie, przeprowadzali nas przez Zadania wspólne dla wszystkich par odpowiedzialnych, zawarte w „Zasadach Domowego Kościoła”. Z tekstem w ręku, po raz kolejny przypomnieliśmy sobie o spoczywającej na nas odpowiedzialności i o tym, że bez Bożej łaski nie podołamy powierzonym zadaniom.

Następnie, w czasie dzielenia się w kręgach, odkrywaliśmy, co nam daje posługiwanie w roli animatorów rejonowych. Ze świadectw jasno wynika, że jest to dla nas przede wszystkim radość i bogactwo. Służąc innym rodzinom, zdecydowanie więcej sami otrzymujemy. Odwiedzając poszczególne kręgi, bardzo się budujemy świadectwami obecnych na nich małżeństw i jednocześnie mobilizujemy się do lepszej pracy nad sobą oraz własnym małżeństwem. Spotkanie kręgu było też dla nas okazją do rozmowy na temat tego, jak powinno przebiegać spotkanie kręgu rejonowego.

Po południu nie mogło zabraknąć oczywiście czasu dla rodziny, który wykorzystaliśmy na żwawy spacer w chłodnej, listopadowej aurze. Skorzystaliśmy również z daru, jakim jest w naszym Ruchu dialog małżeński, do którego wprowadzili nas Danusia i Heniek Wilkowscy – para diecezjalna z diecezji sosnowieckiej. Poświęciliśmy ten czas na zastanowienie się w poszczególnych małżeństwach nad tym, jak pełnimy naszą posługę i czy nie cierpią na tym nasze relacje małżeńskie i rodzinne.

Podczas kolejnej konferencji skupiliśmy się na Zadaniach szczegółowych par odpowiedzialnych . Tym razem Kasia i Bogdan Mleczkowie, para diecezjalna diecezji bielsko-żywieckiej, mocno podkreślili naszą odpowiedzialność za powierzone nam kręgi oraz konieczność współpracy z kapłanem i parą diecezjalną.
A na Eucharystii , dzięki nowemu spojrzeniu księdza, odkryliśmy na nowo „Zasady DK” – jako „skórę, która jest elastyczna, ale której nie da się naciągać do woli i która nas przede wszystkim chroni”. Treść „Zasad” dopiero wtedy nabiera głębi i „kolorów”, kiedy naprawdę zaczynamy nimi żyć!
Wieczorem, za sprawą filmu „Nasza siostra”, wspominaliśmy sylwetkę s. Jadwigi Skudro, tej jakże ważnej dla naszego Ruchu osoby.

Niedziela była czasem pytania się Pana na Namiocie Spotkania o to, jakie owoce ma przynosić ma nasza posługa. No i oczywiście dziękowaliśmy: na Eucharystii – Bogu za czas łaski rekolekcji, a później prowadzącym - za czas nam poświęcony i kierowane do nas słowa oraz sobie nawzajem – za obecność i za świadectwo życia charyzmatem Ruchu. Naprawdę ciągle jest za co dziękować!
Niech we wszystkich owocach tych rekolekcji – będzie Pan Bóg uwielbiony!
Alleluja!

Agata i Bogusław Kołacz
para rejonowa rejonu cieszyńsko-wiślańskiego




© 2001-2013 Centralna Diakonia DK