Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


KWC w Rodzinie i we wspólnocie

W dniach 3.03.2011 - 6.03.2011 r. odbyły się w Dębkach na Pomorzu rekolekcje Krucjaty Wyzwolenia Człowieka zorganizowane przez Danutę i Krzysztofa Śramskich, animatorów KWC diecezji gdańskiej, a prowadził je ks. Wojciech Ignasiak – zastępca Moderatora Krajowego Krucjaty Wyzwolenia Człowieka /KWC/.

Rekolekcje pozwoliły spojrzeć szerzej na zagadnienie Krucjaty, aniżeli tylko na podejmowanie abstynencji, która jest oczywiście ważna. Ukazuje ona bowiem sens i rozumienie postu. Jest to także ważny krok w budowie Nowej Kultury, która, jak wiemy, jest jednym z najważniejszych kroków w budowie żywego Kościoła. Abstynencja jest przede wszystkim drogą do wyzwolenia z uprzedzeń, lęków, zranień, drogą miłości do najbliższych osób, innego człowieka. Ksiądz Wojciech zadał nam wszystkim jedno zasadnicze pytanie: czy jesteśmy w stanie oddać coś bezinteresownie z miłości do Boga, w sposób widoczny dla innych, zrezygnować z czegoś, mimo że nie jest to grzechem?

Mógłbym dodać – analogicznie do słów Chrystusa w znanym dialogu – „Co jest łatwiej powiedzieć paralitykowi: wstań i idź, czy odpuszczają się twoje grzechy?” Można odbyć i przeżyć kilkakrotnie rekolekcje o uwolnienie, ale bez świadomej decyzji i widocznego znaku uwolnienia się od często nieistotnego dla nas faktu, jakim jest picie od czasu do czasu alkoholu, a wtedy przeżycie to może być tylko kolejnym uniesieniem duchowym.

Wykonać coś z miłości do Boga – no właśnie, co zrobić, kiedy trudno sobie uświadomić miłość do Boga, kiedy relacje do własnego ojca były złe, w ogóle ich nie było albo nie doświadczono faktu przytulenia. Dlatego roli ojca w rodzinie ks. Wojciech poświęcił znaczną część rekolekcji i, jak się okazało na „godzinie świadectw”, nie było to bezzasadne, a uczestnicy poprzez fakt, że on jako „alter Christus” ich przytulał, mogli przeżyć Bożą Miłość i niejako przenieść się w okres swojego dzieciństwa. Dopiero od niedawna podnosi się problem ojcostwa i jego roli w wychowaniu, w kształtowaniu postawy dziecięctwa Bożego oraz miłości Boga Ojca. Jest to ważne w uwalnianiu się z wszelkich lęków – w tym lęku przed własnym ojcem.

Dotykamy w tym momencie zarówno relacji dzieci – rodzice, jaki i komunikacji między małżonkami. Może się wydawać, że problemy te to „inna bajka”, ale jak się bliżej przyjrzeć, to również mamy tu do czynienia z oddaniem czegoś, do czego jesteśmy przywiązani – z miłości do współmałżonka, do dzieci.

Rekolekcje były czasem, w którym uświadomiliśmy sobie również fakt, że rodzina jest szkołą porozumiewania się. Pomogła nam w tym mgr psychologii, p. Małgorzata Sędziak – realizator i wykładowca szkoły dla rodziców na Uniwersytecie Gdańskim. Zajęcia uzupełnił ks. Wojciech, wskazując, że zbyt często jeszcze małżonkowie będący wiele lat w kręgach pozostawiają dla siebie problemy, które boją się przedstawić współmałżonkom; świadczy to o naszej jeszcze małej wzajemnej miłości. Zaproponował również metodę, aby to zmienić: małżonkowie sobie nawzajem pisali pytania do rachunku sumienia i do dialogu, który odbył się także podczas rekolekcji.

Czas rekolekcji obejmował ostatnią sobotę karnawału, była więc okazja do wspaniałej zabawy, którą poprowadził ks. Wojciech. Okazało się, że jest nie tylko znakomitym rekolekcjonistą, ale i wodzirejem. Była to dobra szkoła dla wszystkich, którzy chcieliby organizować zabawy i bale bezalkoholowe. Nie byłby pewnie sobą, gdyby nie wykorzystał tej okazji do tego, aby przypomnieć o tym, że chrześcijanin powinien być radosny. Nie ma bowiem nic gorszego, jak smętny członek Krucjaty i nudna zabawa bezalkoholowa!

Część uczestników była zaskoczona faktem, że przyjechali na rekolekcje organizowane przez diakonię KWC, a o niej było najmniej. Dopiero w ostatnim dniu ks. Wojciech poruszył zasadniczy temat, a punktem wyjścia było często zadawane przez animatorów pytanie: czy muszą podpisać krucjatę? Ksiądz nie szukał długo odpowiedzi, przypomniał słowa sł. Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, irytującego się takimi pytaniami:

…Przecież my mówimy ciągle o agape, o pięknej miłości, o bezinteresownej służbie, o wyrzeczeniu się siebie, swego egoizmu, dla Chrystusa. Jeżeli nasza praca w oazach, w Ruchu Światło-Życie, jest pracą rzeczywistą, jeżeli w oazach działa Duch Święty, to potrzeba znaku zewnętrznego. Krucjata Wyzwolenia Człowieka jest logiczną konsekwencją, bo inaczej staniemy w pół drogi. Skończymy na pięknych, wzruszających przeżyciach oazowych, ale owoców w życiu nie będzie….

Czy można coś więcej dodać? Chyba tylko to, że może potrzebny jest IV stopień Oazy Rekolekcyjnej, pogłębiający nauczanie naszego Założyciela, oparty na tajemnicach światła, ukazujący Kościół jako wspólnotę miłości, która wyzwala. W takiej wspólnocie wszyscy zyskują. Są wolni i wyzwalający.

Rekolekcje KWC pokazują najwyższy stopień formacji: MIŁOŚĆ AGAPE. Chwała Panu!

Joanna i Waldemar Jaroszewicz DK Gdańsk
na podstawie serwisu www.oaza.pl



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK