Strona startowa Domowego Ko禼io砤 Strona startowa Ruchu iat硂-痽cie
  
     
  Strona g艂贸wna    Aktualno艣ci    Rekolekcje    Za艂o偶yciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiello艅skiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z 偶ycia Ruchu    W Ko艣ciele i 艣wiecie  
Formacja
Kr贸tko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kr臋gu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowo艣膰 Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie
 
Historia DK
 
Konspekty spotka艅 miesi臋cznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
艢wiadectwa
 
Prezentacje
 


艢p. Danuta Mielecka (1962-2010)
Bieg uko艅czy艂a, wiary ustrzeg艂a…

W sobot臋 9 pa藕dziernika uczestniczyli艣my w pogrzebie Danki Mieleckiej, sekretarki filii pelpli艅skiej i odpowiedzialnej za diakoni臋 komunikowania spo艂ecznego w diecezji bydgoskiej. W ko艣ciele w Solcu Kujawskim zgromadzi艂a si臋 rodzina, ale przede wszystkim cz艂onkowie Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie, kt贸rzy na drogach formacji zetkn臋li si臋 z Dank膮. Obecni byli mi臋dzy innymi przedstawiciele Domowego Ko艣cio艂a: Regina i Marek Pi膮tkowscy, para diecezjalna bydgoska, ich poprzednicy w pos艂udze, Bo偶ena i Andrzej Barylscy, Teresa i Kazik Roszakowie, para diecezjalna gnie藕nie艅ska oraz Gabrysia i Jacek Andruszkiewiczowie, by艂a para filialna pelpli艅ska. W uroczysto艣ciach wzi膮艂 r贸wnie偶 udzia艂 moderator generalny Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie, ks. Adam Wodarczyk, kt贸ry przewodniczy艂 Eucharystii.

By艂 to prawdziwie paschalny pogrzeb. – Nie przyszli艣my tutaj, aby si臋 smuci膰, lecz aby dzi臋kowa膰 – powiedzia艂 o. Andrzej Lemiesz, jezuita z Bydgoszczy. W homilii scharakteryzowa艂 Dank臋 jako cz艂owieka s艂u偶by. Nie liczy艂a czasu – podkre艣li艂. – Na rzecz Ruchu by艂a gotowa s艂u偶y膰 kosztem w艂asnego czasu wolnego i odpoczynku. Bardzo sumiennie traktowa艂a te偶 swoje obowi膮zki rodzinne i zawodowe. Sz艂a wiernie drog膮 formacji, czerpi膮c z charyzmatu 艢wiat艂o-呕ycie inspiracj臋 do 偶ycia g艂臋boko chrze艣cija艅skiego.

O. Lemiesz, ko艅cz膮c homili臋, zach臋ci艂 do szukania wstawiennictwa u Boga za po艣rednictwem Danki. Wyrazi艂 przekonanie, i偶 jest ona kolejn膮 osob膮 z Ruchu, kt贸ra w widoczny, zwracaj膮cy uwag臋 innych spos贸b, uczyni艂a d膮偶enie do 艣wi臋to艣ci programem swego 偶ycia.

Po ludzku patrz膮c, nasza znajomo艣膰 by艂a kr贸tka. Spotkali艣my si臋 z Dank膮 w ubieg艂ym roku, kr贸tko po jej nominacji na sekretark臋 filii pelpli艅skiej, kiedy wsp贸lnie przygotowywali艣my listopadowe DWDD. Da艂a si臋 nam pozna膰 jako niezwykle ciep艂a, 偶yczliwa osoba, o ogromnej kulturze osobistej. Czuli艣my u niej du偶e zrozumienie dla spraw Domowego Ko艣cio艂a. To w艂a艣nie mi臋dzy innymi dzi臋ki Jej zaanga偶owaniu uda艂o si臋 w贸wczas zgromadzi膰 na DWDD – po raz pierwszy od wielu lat – reprezentatywne grono ponad 130 os贸b.

Jeszcze 20 wrze艣nia wymienili艣my drog膮 mailow膮 informacje na temat wybor贸w nowej pary filialnej. Zaraz potem lekarze wykryli u niej nowotw贸r. Pobyt w szpitalu, a potem w hospicjum trwa艂 zaledwie dziesi臋膰 dni. 2 pa藕dziernika, w 艣wi臋to Anio艂贸w Str贸偶贸w, anio艂owie zawiedli j膮 – wierzymy w to mocno - do raju…

Beata i Tomek Stru偶anowscy





By艂a nasz膮 „oazow膮 c贸reczk膮
„艢pieszmy si臋 kocha膰 ludzi, tak szybko odchodz膮”. Kiedy stajemy nad mogi艂膮 naszych bliskich os贸b, ten fragment wiersza ks. Jana Twardowskiego przychodzi nam cz臋sto do g艂owy. Tak jest r贸wnie偶 w przypadku kiedy 偶egnamy si臋 z Danusi膮 Mieleck膮. Refleksja - dlaczego nie napisali艣my tych kilku s艂贸w wspomnie艅 kiedy jeszcze by艂a w艣r贸d nas tu na ziemi? Mo偶e sprawi艂o by to Jej przyjemno艣膰…
Nie ma wyra藕nej daty, od kt贸rej mo偶na by powiedzie膰, 偶e poznali艣my Danusi臋. My艣limy, 偶e by艂o to na pocz膮tku naszego pos艂ugiwania w Ruchu jako pary diecezjalnej, a wi臋c na pocz膮tku lat dziewi臋膰dziesi膮tych – przypuszczalnie w 1992 r.

Widywali艣my si臋 w贸wczas regularnie na spotkaniach diakonii jedno艣ci naszego Ruchu w archidiecezji gnie藕nie艅skiej. By艂 to w naszej 贸wczesnej diecezji okres budowania jedno艣ci w R艢-呕. Relacje i wsp贸艂prac臋 wszystkich ga艂臋zi Ruchu w naszej diecezji stawiano za wz贸r. My艣l臋, 偶e nic dziwnego skoro by艂o grono wspania艂ych moderator贸w i ludzi oddanych bez reszty Ruchowi. Do takich os贸b oczywi艣cie nale偶a艂a Danusia. Podejmowali艣my wsp贸lne dzie艂a – dni wsp贸lnoty, r贸wnolegle prowadzone rekolekcje 15-dniowe w G贸rce Klasztornej, ale chyba najbardziej pami臋tamy nasze coroczne wsp贸lne wyjazdy w styczniu na Oazy Rekolekcyjne Diakonii Jedno艣ci do Kro艣cienka. Je藕dzili艣my tam, aby modli膰 si臋 wsp贸lnie o jedno艣膰 w Ruchu.
By艂 to czas kiedy zacz臋to pracowa膰 nad sformalizowaniem i opisaniem zasad naszego Ruchu. Poniewa偶 je藕dzili艣my do Kro艣cienka naszym samochodem i najcz臋艣ciej mieli艣my kilka miejsc wolnych, to zabierali艣my odpowiedzialnych z ga艂臋zi m艂odzie偶owej, a najcz臋艣ciej w艂a艣nie Danusi臋. Tak zawi膮za艂a si臋 mi臋dzy nami przyja藕艅. Mimo, 偶e Danusia by艂a tylko 10 lat m艂odsza od nas, to nazywali艣my j膮 nasz膮 „oazow膮 c贸reczk膮” i kiedy tylko spotykali艣my si臋 to wo艂ali艣my: „Witamy nasz膮 c贸reczk臋”, za艣 ona odpowiada艂a: „Witam moich rodzic贸w oazowych” i u艣ciskom nie by艂o ko艅ca.
Kiedy wspominamy Danusi臋, to nie pami臋tamy, aby kiedykolwiek na jej twarzy pojawi艂 si臋 grymas gniewu, zniecierpliwienia czy z艂o艣ci. Ona by艂a zawsze u艣miechni臋ta – nawet kiedy by艂o jej 藕le, u艣miecha艂a si臋 przez 艂zy. Danusia by艂a niezwykle kompetentna, bardzo pracowita i zorganizowana. Wszystko musia艂o by膰 zawsze ustalone i dopowiedziane. Nie zawsze i nie we wszystkim zgadzali艣my si臋 w sprawach Ruchu, ale r贸偶nica zda艅 nigdy nie powodowa艂a niezgody, k艂贸tni czy jakichkolwiek negatywnych emocji. Z Danusi膮 taka konwencja dyskusji by艂a nie do pomy艣lenia. Je偶eli dochodzi艂o do rozpatrywania spraw trudnych, to wszystko by艂o rozwa偶ane w trosce o dobro Ruchu i z mi艂o艣ci膮. Danusia by艂a po prostu wspania艂ym, dobrym cz艂owiekiem. Kiedy przychodzi nam spotyka膰 ludzi maj膮cych permanentny kontakt z Panem Bogiem, ludzi modlitwy, to maluje si臋 to na ich twarzach. To s膮 przewa偶nie takie dobre, kochane twarze, emanuj膮ce mi艂o艣ci膮 i dobrem. Tak膮 twarz i oczy mia艂a w艂a艣nie Danusia. Ona po porostu realizowa艂a Bo偶y plan w swoim 偶yciu.
Pami臋tam, kiedy wr贸cili艣my z Kro艣cienka pewnej nocy w towarzystwie ksi臋dza Piotra i Danusi. Odwie藕li艣my j膮 pod dom na Szwederowie, a ona, oczywi艣cie, pomimo zm臋czenia wielogodzinn膮 podr贸偶膮 zaprosi艂a nas na nocn膮 herbatk臋. W domu czeka艂a na ni膮 siostra Irena i przy herbatce jeszcze w nocy d艂ugo dyskutowali艣my o sprawach ca艂ego Ruchu, o sprawach istotnych dla naszych wsp贸lnot.
W Kro艣cienku niekiedy zakwaterowanie wygl膮da艂o tak, 偶e nie zawsze ma艂偶e艅stwa mieszka艂y razem. Niejednokrotnie by艂 to podzia艂 na pan贸w i panie osobno. Pami臋tam, 偶e w贸wczas z Danusi膮 potrafi艂am przedyskutowa膰 wiele nocnych godzin o sprawach Ruchu oraz o jej i moich sprawach osobistych, ale nigdy nie by艂y to tematy ma艂o wa偶ne. Danusi by艂oby po prostu chyba szkoda na to czasu. Ona by艂a bardzo ciep艂膮 i 偶yczliw膮 osob膮 i zawsze znalaz艂 si臋 jaki艣 wa偶ny temat, sprawa, kt贸r膮 trzeba by艂o om贸wi膰 i przedyskutowa膰.
Kiedy na ceremonii pogrzebowej stali艣my na cmentarzu i 艣piewali艣my pie艣艅 „Zjednoczeni w Duchu”, to jednoczyli艣my si臋 z Tob膮, Danusiu, kt贸ra jeste艣 ju偶 w domu Ojca i czujemy jakby艣my byli przez chwil臋 zjednoczeni z Niebem, gdzie przebywasz. Tobie zawsze zale偶a艂o na jedno艣ci w Ruchu, kt贸ry tak ukocha艂a艣. Modlimy si臋 za pok贸j Twojej duszy i prosimy Ci臋 o or臋downictwo w sprawach Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie. Do zobaczenia, nasza „Oazowa C贸reczko”.

Ewa i Janusz Nowaccy
DK diecezja bydgoska





Co mam czyni膰?
艢wiadectwo Danki Mieleckiej


Moje spotkanie z Oaz膮 nast膮pi艂o, gdy mia艂am „-na艣cie” lat. By艂 to szczery zachwyt rekolekcjami ewangelizacyjnymi, wsp贸lnot膮, moderatorem jezuit膮 i wspania艂膮 propozycj膮 drogi dla chrze艣cijanina. Od samego pocz膮tku mia艂am 艣wiadomo艣膰, 偶e jak b臋d臋 sz艂a do Pana Jezusa w grupie, to si臋 nie zgubi臋. B臋d膮c we wsp贸lnocie bra艂am od Ruchu „pe艂nymi gar艣ciami” formacj臋 podstawow膮, diakonijn膮. Jak tylko pozwala艂y mi mo偶liwo艣ci czasowe, to na ka偶d膮 propozycj臋 rekolekcji czy spotkania w Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie zawsze odpowiada艂am: „TAK, chc臋 uczestniczy膰”. Pos艂ugiwa艂am na wszystkie mo偶liwe sposoby i cieszy艂am si臋 moim miejscem w Ko艣ciele i w Ruchu. Tak min臋艂y ca艂e lata.

Przyszed艂 jednak czas, kiedy wiekowo przestawa艂am pasowa膰 do grup m艂odzie偶owych. Sama widzia艂am, 偶e uczestnicy na oazie zaczynaj膮 m贸wi膰 mi „pani”. To by艂 sygna艂, i偶 nie jestem ju偶 ich r贸wie艣nikiem i nie powinnam by膰 ich animatorem, bo jest to 艂amanie jednej z podstawowych zasad Za艂o偶yciela Ruchu, 偶e „m艂odzi wychowuj膮 m艂odych”. W tym czasie zacz臋艂am zadawa膰 sobie pytania, co dalej z moim miejscem w Ruchu... Pami臋tam jak jeden z moich Moderator贸w, powiedzia艂 mi: jak przestaniesz rozumie膰 tych, do kt贸rych idziesz, tzn. 偶e czas odej艣膰. Ale ja czu艂am, 偶e doskonale ich rozumiem. Cz臋sto i na r贸偶ne sposoby zadawa艂am sobie to pytanie: czy rozumiem problemy ludzi, do kt贸rych id臋 i nadal pos艂ugiwa艂am, tam gdzie by艂am potrzebna. Pos艂ugiwa艂am po艣r贸d animator贸w, w Diakonii S艂owa, Diakonii Jedno艣ci. W tym czasie przez liczne kontakty nawi膮za艂am wsp贸艂prac臋 z Centrum Ruchu, z konkretnymi lud藕mi, kt贸rzy znowu stawali przede mn膮 jako 艣wiadkowie tej drogi. Drogi w charyzmacie 艢wiat艂o-呕ycie, kt贸ra jest dobra i sprawdzona, kt贸ra na pewno prowadzi do Pana Boga.

W okresie mojej pos艂ugi w Ruchu towarzyszy艂y mi przer贸偶ne do艣wiadczenia i problemy, a偶 przyszed艂 czas, kiedy zmieniaj膮cy si臋 moderatorzy mieli inn膮 koncepcj臋 Ruchu ni偶 ta, kt贸ra zosta艂a ukszta艂towana w moim sercu. Wtedy zacz臋艂o dochodzi膰 do kolejnych i wa偶nych wybor贸w w moim 偶yciu. Nie by艂y one jednak drastyczne, gdy偶 w艂a艣nie w Ruchu nauczono mnie, 偶e: „masz s艂ucha膰 swojego proboszcza czy moderatora”, a jak si臋 nie podoba, to „modli膰 si臋, aby ci go biskup zmieni艂”. Powiem szczerze: ci膮gle mam du偶o intencji i pewnie nigdy mi ich nie zabraknie. R贸wnie偶 w Ruchu nauczono mnie 偶ycia S艂owem Bo偶ym - przyk艂adania ksi臋gi 偶ycia i ksi臋gi S艂owa Bo偶ego, w 艣wietle kt贸rego wida膰 rozeznanie, wida膰 co robi膰 dalej, co Pan B贸g mi pokazuje, dok膮d posy艂a. Tu mnie nauczono, 偶e nie ka偶dy widzi to samo, 偶e je艣li Pan B贸g w moje serce sk艂ada tak膮 czy inn膮 trosk臋, to stawia to przede mn膮 jako zadanie. Takie patrzenie zawsze wskazywa艂o mi, gdzie mog臋 by膰 potrzebna nie wchodz膮c nikomu w drog臋.

Teraz to ju偶 mog臋 艣wi臋towa膰 jubileusze pos艂ugi w Ruchu i ci膮gle mam wiele pracy. Pos艂uguj臋 w Diecezjalnej Diakonii Komunikowania Spo艂ecznego. Ju偶 si贸dmy rok zajmuj臋 si臋 redagowaniem informatora oazowego rozsy艂anego drog膮 elektroniczn膮 (do wszystkich ch臋tnych, kt贸rzy zg艂aszaj膮 si臋 przez diecezjaln膮 stron臋 internetow膮) oraz zamieszczaniem news贸w na stronie internetowej naszej diecezji. Wsp贸艂pracuj臋 z Centraln膮 Diakoni膮 Formacji Animator贸w i staram si臋 by膰 na bie偶膮co z tym co dzieje si臋 w Ruchu, aby czytelnicy informatora naszej diecezji mieli aktualne newsy.

Jako z艂ot膮 my艣l mojej pos艂ugi mocno przyj臋艂am zdanie wypowiedziane na rekolekcjach przez ks. W艂adys艂awa Nowaka. Wskazuj膮c na otwarte Pismo 艣wi臋te m贸wi艂: „siostro moderatorko, to nie ja, to Pan Jezus Ci m贸wi, co masz czyni膰!” I tak ju偶 pozosta艂o.

Danka Mielecka
艢wiadectwo opublikowane w 150 numerze „Wieczernika” i na www.oaza.pl





© 2001-2013 Centralna Diakonia DK