Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
Świadectwa
 
Prezentacje
 


Relacje z Listu DK nr 118

Relacje z życia wspólnot diecezjalnych, które z przyczyn technicznych "nie zmieściły się" w 118 nr Listu DK

Diecezja łowicka
V Sympozjum DAR ŻYCIA w Skierniewicach

27 marca 2010 roku w Skierniewicach odbyło się V Sympozjum poświęcone ochronie życia poczętego, na którym ks. Grzegorz Gołąb, moderator Ruchu Światło-Życie diecezji łowickiej, zgromadził nas, by dziękować za dar życia i uczyć jego poszanowania.
Jak co roku, sympozjum rozpoczęło się modlitwą oraz Eucharystią - tym, co najważniejsze. Eucharystii przewodniczył ks. Aleksander, misjonarz z Kamerunu, który podkreśliał, jak cenne jest życie. Nawiązując w homilii do ojczystego kraju mówił, iż jedynym środowiskiem, gdzie może być wychowane dziecko jest rodzina. W jego kraju, pomimo wojny i głodu, dziecko jest prezentem dla społeczeństwa. Każdy stara się go wychować, ludzie pomagają sobie nawzajem. W tych trudnych warunkach dziękują za dar nowego życia i nie tracą nadziei.
Po Eucharystii uczestnicy spotkali się w kinoteatrze „Polonez”. Na prośbę ks. Grzegorza Gołąba dalszą cześć sympozjum poprowadził ks. dr Mirosław Nowosielski. Już na wstępie przypomniał on o niezwykłej roli rodziny, przez którą przyszedł na świat Pan Jezus. Temat ten kontynuował pierwszy z prelegentów, poseł Marek Jurek, mówiąc, iż rodzina jest podstawą życia narodu, jest niezbędna każdemu człowiekowi, pozwala mu rozwijać się harmonijnie oraz chroni przed zagrożeniami. Zwrócił on uwagę na mit, który funkcjonuje obecnie na temat przemocy w rodzinie. Jak podkreślił, przemoc „w rodzinie” to w 80 % przypadków przemoc w związkach niesakramentalnych, niepełnych, nieformalnych, związkach, które nie wzięły na siebie pełnej odpowiedzialności za drugiego człowieka. W pełnych rodzinach występuje mała ilość przypadków przemocy. W tej sytuacji niezbędna jest obrona honoru rodziny.
Następny wykład poświecony był nowoczesnym metodom leczenia niepłodności. Prof. dr hab. med. Bogdan Chazan mówiąc na ten temat, zwrócił uwagę na zmianę, jaka nastąpiła w społeczeństwie. Kiedyś pojawienie się dziecka traktowano jako naturalną kolej rzeczy i plany życiowe dostosowywano do nowej rzeczywistości. Obecnie to dziecko dostosowywane jest do naszych planów. Najpierw planujemy wiele innych spraw, a dopiero na końcu dziecko. Wstrzymujemy poczęcie dziecka. Cechą obecnych czasów jest to, że kobiety chcą być płodne w krótkim okresie swojego życia i to przez siebie wybranym. To powoduje, iż największą przyczyną bezpłodności jest odkładanie poczęcia dziecka na późniejsze lata. W pewnym momencie przychodzi otrzeźwienie, zaś małżeństwa dość szybko są kwalifikowane jako bezpłodne i bez diagnostyki kierowane na in vitro, które nie leczy bezpłodności i powoduje destrukcję embrionów. Jak stwierdził prof. Chazan, po in vitro jest więcej dzieci chorych, a u matek pojawiają się problemy zdrowotne.
Trzeba tu odpowiedzieć na pytania: Czy lekarz może zastąpić akt rodzicielski? Kiedy i w jakim celu można poddawać człowieka procesowi jakości?
Prof. Chazan wskazał na dwa zasadnicze rozwiązania zastępujące in vitro: 1/ zapobieganie niepłodności poprzez usuwanie przyczyn, które do niej prowadzą, czyli uczenie szacunku do kobiet i czystości; 2/ leczenie poprzez kompleksowe podejście do małżeństwa, z wykorzystaniem naprotechnologii mającej na celu ustalenie przyczyny niepłodności i jej usunięcie. Jest to metoda naukowa, zgodna z nauką Kościoła, szanująca godność par małżeńskich. Metoda ta pomaga także w nawykowych poronieniach, nawracających torbielach i innych problemach zdrowotnych kobiet.

Na temat mediów i ich wpływu na rodzinę mówił ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny tygodnika „Gość Niedzielny”. Jak podkreślił, media potrafią "umeblować" nasze głowy, nasz sposób myślenia o świecie i nas samych. Człowiek jest jak gąbka i przyjmuje to, co się wokół niego dzieje. Wchłania do tego stopnia, że traci poczucie jaki faktycznie jest ten świat. I nie jest to abstrakcja. My wszyscy jesteśmy poddani temu procesowi, mniej lub bardziej. W którymś momencie ktoś zmienił naszą wrażliwość. Było to szczególnie widoczne, gdy w Brukseli po podaniu na konferencji, iż łączna liczba aborcji dokonanych w Europie w roku 2008 wyniosła ok. 2,9 miliona, nikt nie zareagował. Ks. Marek Gancarczyk zadał pytanie: kto i kiedy nas tak znieczulił, wprowadził w stan odrętwienia? Jak to jest możliwe? Odpowiadając, wskazał przyczynę: z przestrzeni publicznej został usunięty Bóg. W mediach mówi się sporo o religii, Kościele, ale nie ma powoływania się na autorytet Boga, autorytet wiary. My również boimy się publicznie operować argumentami wynikającymi z wiary. Jakie są tego konsekwencje? Kiedy eliminuje się Boga, to pierwszą ofiarą wyrzucenia Boga jest człowiek. Następuje zagubienie człowieka, zaś życie rodzinne ograniczone zostaje do strefy doczesnej.
Po wykładzie Ks. Marka Gancarczyka stanęła przed nami 11-osobowa rodzina państwa Lubańskich, której słowa zapadły nam głęboko w serce. Matka opowiadała, że na początku małżeństwa planowali 7 dzieci, ale Bóg był jeszcze bardziej szczodry i obdarzył ich dziewięciorgiem. Każde dziecko było przyjmowane bardzo otwarcie i jest wychowywane do pełnienia woli Bożej; razem szukają tej woli i realizują ją w życiu. Dzieci są sumieniem rodziców, którzy winni dawać przykład, umieć prosić o przebaczenie i przepraszać. Modlą się, aby Bóg mówił do nich nawzajem przez siebie, przez męża, ojca, żonę, matkę, dzieci. O zakorzenieniu w wierze mówił mąż i ojciec, który chroni i prowadzi rodzinę, dba o wspólną modlitwę z dziećmi, wspólne niedzielne obiady oraz przekazanie odpowiedzialności za świat. O tej wielkiej miłości i jedności oraz szczęściu bycia w takiej rodzinie mówią dzieci; każde, na swój sposób, wypowiada słowa płynące z głębi serca.
Na przykładzie rodziny państwa Lubańskich widzimy, że rodzina to niezastąpiona szkoła charakteru (uczy cierpliwości i pokory), gdzie fundamentem jest wiara, zaś dzieci są sumieniem rodziców (pytając, kim jesteś wobec Boga, zapytaj dzieci jak cię odbierają), gdzie kształtuje się osobowość i realizuje wolę Boga. I to wszystko jest w możliwe każdym z nas, jak powiedział ks. Mirosław Nowosielski. Trzeba tylko tę wielkość odnaleźć w sobie i wydobyć.
Podczas sympozjum była możliwość podjęcia adopcji dziecka poczętego, zapoznania się z istotą różańca rodziców, wpisu do księgi pamiątkowej oraz kupna książek oferowanych przez katolicką księgarnię. Nie zabrakło również czasu na rozmowy przy herbacie i kawie - na dar spotkania z drugim człowiekiem.

Marzena i Mirek Sikora
para diecezjalna łowicka




Diecezja płocka
Sakramentalność małżeństwa

Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość (1 Kor 13,13)


„Sakramentalność małżeństwa” była w tym roku tematem tradycyjnego dnia skupienia, organizowanego corocznie przez wspólnotę Domowego Kościoła w parafii Poniatowo w diecezji płockiej. Uczestniczyły w nim małżeństwa z rejonu rypińskiego, z Golubia–Dobrzynia, Lutocina, Rypina Zielonej i Poniatowa.
Dzień skupienia rozpoczął się powitaniem przybyłych par małżeńskich, przez moderatora z Poniatowa, ks. Jarosława Kłosowskiego, który przygotował konferencję oraz celebrował Mszę św. W konferencji przpomniał naukę Kościoła na temat małżeństwa. Kościół od początku swego istnienia jest bardzo mocno zaangażowany w sprawę małżeństwa. Nauka Kościoła jest tu jednoznaczna i nie pozostawia żadnej wątpliwości. Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety zawarty dobrowolnie przez oboje. Wzajemna zgoda na związek, trwający do końca życia jednego z małżonków, jest przypieczętowana przez samego Boga, którego małżonkowie zapraszają do swojego życia i przez to miłość małżonków jest włączona w miłość Bożą. Sakrament to obecność Boga w życiu człowieka. Obecność Boga w małżeństwie jest więc drogą do świętości obojga małżonków. Ponadto obecność Boga w ich związku (sakrament) umacnia jedność małżonków i podnosi godność zarówno mężczyzny jak i kobiety. Być żoną i mężem w małżeństwie to zaszczyt.
Ostatnio dużo mówi się o sukcesie w życiu: zawodowym, naukowym, sportowym itd., ale największy sukcesem, jaki może człowiek osiągnąć w życiu, to sukces bycia dobrym ojcem, matką, mężem i żoną. O tego typu sukcesie dzisiejsze „nowoczesne” media nie wspominają prawie wcale. W zamian karmią nowymi definicjami małżeństwa jako związku dwojga ludzi, bez względu na ich status prawny i płeć. Nie dostrzegają, że tego typu redefinicje są przyczynami kryzysu rodziny i społeczeństwa.
Podstawą jedności w rodzinie chrześcijańskiej powinna być modlitwa osobista, małżeńska i rodzinna. Modlitwa w rodzinie rodzi wiarę, wiara rodzi miłość, a miłość służbę. Wzajemne służenie sobie zarówno współmałżonków, jak i dzieci jest podstawą harmonii w rodzinie, podstawą jej duchowej siły. Zachowywanie tych zależności stanowi o sile rodziny i jej „moralnym kręgosłupie”. Tam, gdzie nie ma modlitwy, nie ma wiary; gdzie nie ma wiary, nie ma miłości; gdzie nie ma miłości, nie ma służby, a w to miejsce wkrada się egoizm, będący przyczyną konfliktów i kryzysów, prowadzących do rozpadu rodziny. Wtedy właśnie przystępują współcześni faryzeusze i nawet nie pytają, czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu (por. Mt 19,3-6), ale wprost podpowiadają takie rozwiązanie.
Miłość trzeba pielęgnować. Małżonkowie, bez względu na staż małżeński, powinni ją sobie okazywać. Wielkim zaniedbaniem jest rutyna, w którą wpadamy po kilku latach małżeństwa, zapominając o rocznicach, imieninach współmałżonka, czy nie dbając o swój wygląd i zachowanie. Okazywanie sobie czułości nawet w podeszłym wieku nie jest niczym wstydliwym. Przeciwnie, świadczy, że małżonkowie w pełni rozumieją zamysł Boga względem siebie.
Małżonkowie tworzą rodzinę, która jest podstawową komórką społeczną. Silne zdrowe moralnie rodziny to silne społeczeństwo. Tylko w rodzinach, gdzie jest zdrowy kręgosłup moralny, można dobrze wychować dzieci. „Aby rodzina była silna Bogiem, a Ojczyzna rodziną” – to słowa Jana Pawła II skierowane do Polaków. Podstawą siły narodu jest jego siła moralna. Zasady moralne ograniczają wolność człowieka – to prawda, ale jak uczy historia, nawet najsilniejsze gospodarczo i militarnie potęgi świata rozpadały się w proch dlatego, że w pewnym okresie swojego rozwoju utraciły tradycje lub z nich zrezygnowały. Obecny papież Benedykt XVI, gdy był kardynałem, stwierdził: „Moralność chrześcijańska została nam dana nie po to, aby nałożyć nam pęta, lecz abyśmy jako ludzie nie ulegli samounicestwieniu”. Taki los może spotkać Unię Europejską, która „w imię wolności” rezygnuje z tego, na czym Europa budowała przez wieki swoją potęgę i wielkość - z kultury chrześcijańskiej. Nie ostoi się drzewo, jeśli podetnie się mu korzenie…

Ewa i Zbigniew Piwowarscy



Peregrynacja obrazu Świętej Rodziny

20 marca w parafii św. Józefa w Pułtusku przeżywaliśmy dzień wspólnoty Domowego Kościoła diecezji płockiej. W obecny rok formacyjny mocno wpisuje się obchodzony w Kościele Powszechnym Rok Kapłański.
O swoim powołaniu kapłańskim, o roli kapłana we wspólnotach Ruchu Światło Życie mówił do nas ks. kan. Aleksander Suchocki, moderator diecezji łomżyńskiej. Odnosząc się w konferencji do osoby Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, przedstawił go jako wzór odkrywania Bożego powołania i głębokiego życia wiarą.
Kulminacyjnym punktem dnia wspólnoty była Eucharystia, sprawowana przez ordynariusza płockiego, bp. Piotra Liberę, który przedstawił nam postać św. Józefa i jego rolę w zbawczej misji Boga. Na zakończenie Mszy św. Ksiądz Biskup poświęcił kopię Ikony Świętej Rodziny. Tego dnia rozpoczęła się jej peregrynacja po parafiach naszej diecezji, w których obecne są kręgi Domowego Kościoła. Kopia Ikony została namalowana przez moderatora rejonu rypińskiego, ks. Andrzeja Bytnera. Mieliśmy okazję widzieć poszczególne etapy jej powstawania i przekonać się, jak wiele wysiłku, nieprzespanych nocy i modlitwy ks. Andrzeja było potrzebnych, aby mogła ona powstać.
Z głębi serca dziękujemy ks. Andrzejowi za ten miesięczny czas, który poświęcił, aby ikona mogła rozpocząć nawiedzanie rodzin. Peregrynacji towarzyszy księga pamiątkowa, do której rodziny mogą wpisywać swoje intencje, prośby, modlitwy - wszystko to, czego doświadczać będą goszcząc Świętą Rodzinę.
Każda rodzina otrzymuje modlitewnik pomocny w domowym przeżywaniu peregrynacji. Otrzymają go również księża moderatorzy, którzy są odpowiedzialni za przekazywanie Ikony z parafii do parafii.
Wydaliśmy 5000 pamiątkowych obrazków z modlitwą do Świętej Rodziny i krótką informacją na temat DK. To dzieło nie byłoby możliwe, gdyby nie inicjatywa i ogromne zaangażowanie moderatora diecezjalnego DK, ks. Andrzeja Pieńdyka. Wiele godzin spędzonych na wspólnych przygotowaniach zapadło głęboko w naszych sercach i umocniło jeszcze bardziej naszą dotychczasową współpracę. Słowa podziękowania kierujemy do ks. proboszcza kanonika Józefa Gawlika, księży wikariuszy Zbigniewa Milcarka, moderatora rejonowego i Krzysztofa Świerczyńskiego. Nie zapominamy o wielkiej pracy wykonanej przez parę rejonową, Helę i Benka Kaźmierczaków, i całą wspólnotę rejonu pułtuskiego.

Renia i Darek Borkowscy
para diecezjalna




Diecezja sandomierska
XIII Diecezjalna Pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka
do sanktuarium św. Józefa w Nisku

Tegoroczna pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka do sanktuarium św. Józefa w Nisku (diecezja sandomierska) odbyła się w niedzielę 25 kwietnia 2010 r. i przebiegała pod hasłem „Abstynencja świadectwem Miłości”. W zaproszeniu poprzedzającym pielgrzymkę moderator Ruchu Światło-Życie w diecezji sandomierskiej, ks. Adam Lechwar napisał: „Pielgrzymka KWC to wielki dar obecności i okazja do wymiany doświadczeń w pracy podjętej na rzecz trzeźwości”. W przeszłości podczas pielgrzymek spotykaliśmy się ze Wspólnotą Anonimowych Alkoholików działającą w naszym mieście. W 2007 r. odbyła się dyskusja panelowa z udziałem przedstawicieli wszystkich grup zaangażowanych w dzieło trzeźwości w naszej diecezji, a w 2008 r. miało miejsce owocne spotkanie z ks. Władysławem Zązlem, proboszczem parafii Kamesznica, znanym w całej Polsce duszpasterzem trzeźwości i jego kapelą góralską.
W tym roku mieliśmy zaszczyt gościć Moderatora Krajowego Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, ks. Adama Wąsika oraz Kasię Owczarek i Stasię Orzeł z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła z Kopiej Górki.
W pielgrzymce uczestniczył ks. Dariusz Woźniczka, diecezjalny duszpasterz d/s trzeźwości, który przekazał pozdrowienia dla pielgrzymów od ordynariusza diecezji sandomierskiej. bp. Krzysztofa Nitkiewicza. Z wielką radością powitaliśmy także ks. prał. Władysława Jadama, pierwszego Moderatora w naszej parafii, bliskiego współpracownika Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i jednego z pierwszych członków KWC.
Po Mszy Świętej uczestnicy wysłuchali konferencji „Abstynencja jako akt miłości”, wygłoszonej przez Kasię Owczarek, która wskazała, że owocne trwanie w Krucjacie ma miejsce wtedy, gdy staramy się je wypełniać przez modlitwę, post i jałmużnę. Naszą pielgrzymkę zakończyła agapa.
W ciągu roku staramy się gromadzić na spotkaniach formacyjno-modlitewnych i na czuwaniach przed Najświętszym Sakramentem. Zapraszamy na nie członków i kandydatów Krucjaty oraz tych, którzy modlą się o trzeźwość swoich bliskich. Modlitwą otaczamy konkretne osoby i rodziny, które doświadczają problemu alkoholizmu. W naszej parafialnej wspólnocie KWC szczególnie żywe i budujące są świadectwa małżeństw, które organizowały wesela bezalkoholowe. Trwając w abstynencji i przekonaniu o skuteczności modlitwy za osoby pogrążone w zniewoleniu alkoholowym dostrzegamy, że szczególny szacunek należy się tym osobom, które szukając drogi wyzwolenia z alkoholizmu lub innych nałogów otwierają się na wyzwalające działanie łaski Bożej w ich zmaganiu z problemem alkoholowym. Przez wsparcie modlitewne członków KWC i innych osób, doświadczają wewnętrznego nawrócenia i wyzwolenia z nałogu, co wyraża się ich wewnętrzną radością i spontanicznym świadectwem o Bożym działaniu w ich życiu. Nierzadko osoby te podejmują apostolstwo na rzecz trzeźwości innych, spiesząc ze skuteczną pomocą zniewolonym braciom i siostrom, którzy tak jak oni wcześniej, nie mogą się wyzwolić z nałogu alkoholizmu o własnych siłach.
Idea wyzwolenia człowieka jest bardzo żywa w kręgach Domowego Kościoła. Podejmowanie zasad KWC w naszych małżeństwach i rodzinach pozwala przeciwstawić się wszelkim zagrożeniom współczesnego świata, zwłaszcza tym, które są wymierzone w dobro i trwałość naszych rodzin. Niemniej jednak w rodzinach Domowego Kościoła często stawiany jest problem członkostwa w KWC. Czy wystarczy poprzestać tylko na trzeźwości i umiarkowaniu w spożywaniu napojów alkoholowych, czy jednak formacja w kręgach stawia nam wyższe wymagania? Sięgając do Ewangelii św. Jana natrafiamy na pytanie skierowane przez Chrystusa do św. Piotra „Czy miłujesz Mnie więcej…” (J.21,15). Wracając do pytania o nasze członkowstwo, możemy z kolei zapytać: Czy chcę coś więcej ofiarować Panu Bogu, niż tylko trwanie w Ruchu, czy chcę pogłębić swoją postawę posiadania siebie przez dawanie siebie, właśnie przez ofiarowanie swojej abstynencji w intencji konkretnej osoby zniewolonej nałogiem alkoholizmu? Wydaje się, że pozytywna odpowiedź na powyższe pytanie jest naturalną konsekwencją formacji we wspólnocie DK czy wspólnocie młodzieżowej.
W procesie przekazywania wiary naszym dzieciom kapitalne znaczenie ma również przekazywanie idei abstynencji od alkoholu. Dzieci w sposób naturalny uczą się, że brak alkoholu na uroczystościach rodzinnych jest czymś naturalnym i budującym więzi rodzinne. Dzieci wychowane w atmosferze pozytywnie przeżywanej abstynencji oraz w postawie otwarcia, zrozumienia i wrażliwości na problemy nadużywania alkoholu przez innych ludzi, dopełnionej często w formacji oazy młodzieżowej, przekonani o słuszności ofiary abstynencji, po uzyskaniu pełnoletniości podejmują dojrzałe decyzje o przystąpieniu do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństw zagrażającym naszym rodzinom, a zwłaszcza dorastającym dzieciom, postawa wiary i abstynencji od alkoholu przekazana naszym dzieciom, stanowi skuteczną tarczę ochronną także przed innymi zagrożeniami, przed którymi staną w swoim życiu.

Stanisława i Ryszard Szymonikowie




© 2001-2013 Centralna Diakonia DK