Strona startowa Domowego Ko禼io砤 Strona startowa Ruchu iat硂-痽cie
  
     
  Strona g艂贸wna    Aktualno艣ci    Rekolekcje    Za艂o偶yciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiello艅skiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z 偶ycia Ruchu    W Ko艣ciele i 艣wiecie  
Formacja
Kr贸tko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kr臋gu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowo艣膰 Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie
 
Historia DK
 
Konspekty spotka艅 miesi臋cznych
 
Konferencje
 
Relacje
 
艢wiadectwa
 
Prezentacje
 


Wsp贸lnota s艂uchaj膮ca Pana

Konferencja, wyg艂oszona 11 wrze艣nia 2010 r., podczas podsumowania roku pracy DK w Przemy艣lu, przez moderatora krajowego Domowego Ko艣cio艂a, ks. Andrzeja Wachowicza.

Na wielu spotkaniach og贸lnopolskich m贸wili艣my, aby s艂ucha膰 Pana w S艂owie Bo偶ym i na Namiocie Spotkania, 偶e musimy s艂ucha膰 Pana z wiar膮, w 艂膮czno艣ci z Ko艣cio艂em i w poddaniu natchnieniom Ducha 艢wi臋tego. Pochylimy si臋 nad prawd膮, 偶e S艂owo Bo偶e jest dane Ko艣cio艂owi i 偶e to my jeste艣my tym 偶ywym Ko艣cio艂em, kt贸ry ma s艂ucha膰 Pana.
Ks. F. Blachnicki powiedzia艂, 偶e posoborowy ruch odnowy pod nazw膮 nie jest 偶adn膮 organizacj膮, ani przeciwstawieniem do Ko艣cio艂a – instytucji. Jest to po prostu wysi艂ek podj臋ty przez cz艂onk贸w Ko艣cio艂a podj臋tych w ramach jego struktury i form dzia艂ania nale偶膮cych do jego istoty i maj膮cych charakter powszechno艣ci w celu zrealizowania w warunkach dzisiejszego KAIROS wszystkich tych element贸w, kt贸re s膮 konieczne do urzeczywistnienia si臋 Ko艣cio艂a w jakiej艣 wsp贸lnocie. W艂a艣nie w to KAIROS Ko艣cio艂a wpisana jest te偶 wsp贸lnota 偶ywa, zas艂uchana w S艂owa Pana.
Ks. kard. Karol Wojty艂a przyjecha艂 11 czerwca 1973 roku do Kro艣cienka po艣wi臋ci膰 Ruch Niepokalanej Matce Ko艣cio艂a, poniewa偶 s艂ucha艂 natchnie艅 Pana. Nie dawa艂o Mu spokoju, 偶e w tym dniu Matki Ko艣cio艂a, m贸g艂by nie by膰 razem ze t膮 wsp贸lnot膮 oazow膮 i poczu艂 natchnienie, aby koniecznie przyby膰. Tak samo i my wszyscy jako wsp贸lnota musimy s艂ucha膰 natchnie艅 Pana!


Czy jeste艣my jako Ruch wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 Pana?


Patrz膮c na 37 lat istnienia Domowego Ko艣cio艂a, wiele si臋 zmieni艂o; niespe艂na 50 kr臋g贸w w roku 1973/74 rozros艂o si臋 do prawie trzech tysi臋cy. Domowy Ko艣ci贸艂 rozwija si臋 w 11 krajach. Mo偶e to znak, 偶e jeste艣my wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 Pana i S艂owo Pana buduje Ko艣ci贸艂, buduje Ruch. Ruch odnowy Ko艣cio艂a, Ruch 艢wiat艂o-呕ycie, kt贸rym jeste艣my, to Ruch zas艂uchany w S艂owo Pana i wra偶liwy na znaki czasu.
Wol膮 Soboru Watyka艅skiego II i naszego Za艂o偶yciela by艂o urzeczywistnienie we wsp贸lnotach 呕ywego Ko艣cio艂a. I to jest przeciwstawienie „ko艣cio艂owi martwemu”, o kt贸rym m贸wi艂 ks. Franciszek. Do艣wiadczenie pokazuje, 偶e Ko艣ci贸艂 w konkretnych 艣rodowiskach przybiera posta膰 mniej lub wi臋cej Ko艣cio艂a martwego. Trwaj膮 w nim elementy statyczne, obiektywne, utrwalone, usztywnione w ramach prawa, w dyscyplinie administracji, w budynkach, w kamieniach, w liturgicznych obrz臋dach, w 偶yciowych zwyczajach oraz w rutynie przekazywanej w programach dydaktycznych. Nie zaprzeczaj膮c potrzeby tych wszystkich element贸w, nale偶y stwierdzi膰, 偶e wszystkie razem wzi臋te nie tworz膮 jeszcze Ko艣cio艂a. Stanowi膮 one pewne uwarunkowanie w ramach, w kt贸rych mo偶e pozosta膰 martwy, pozornie tylko i zewn臋trznie realizuj膮c to, co stanowi Jego najg艂臋bsz膮 istot臋. Ko艣ci贸艂 ze swej istoty jest Ko艣cio艂em 呕ywym, rzeczywisto艣ci膮 dynamiczn膮, kt贸ra ci膮gle musi si臋 aktualizowa膰, przezwyci臋偶aj膮c tendencje ska偶onej natury do skostnienia w wewn臋trznym formalizmie. W tym znaczeniu m贸wimy, 偶e Ko艣ci贸艂 stale musi si臋 odnawia膰. (Ks. F. Blachnicki, My艣li, wyzwania, testament, s.67-68) Gdy Ko艣ci贸艂 s艂ucha Pana, gdy we wsp贸lnocie s艂uchamy Pana, to wtedy jest to droga, aby sta膰 si臋 Ko艣cio艂em 呕ywym.

I. Co zrobi膰, aby by膰 呕ywym Ko艣cio艂em czyli wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 Pana? Jakie elementy konstytutywne powinna mie膰 ma艂a wsp贸lnota, aby m贸c powiedzie膰, 偶e to ecclesiola, 偶ywa kom贸rka Ko艣cio艂a?

Ks. F. Blachnicki wymienia 7 nast臋puj膮cych element贸w:
  1. S艂owo Bo偶e – musi stanowi膰 norm臋 dzia艂ania dla cz艂onk贸w wsp贸lnoty, jest 艢wiat艂em, kt贸re nie mo偶e by膰 nigdy oddzielone od 偶ycia. S艂owo Boga jest r贸偶ne od ludzkich s艂贸w; S艂owo pochodz膮ce od Boga jest natchnione i ma wywo艂a膰 skutek wa偶ny skutek – u艣wi臋cenie. Ze S艂owem Bo偶ym mo偶emy si臋 spotyka膰 jak z Bogiem samym, tzn. z boja藕ni膮, z wiar膮, z mi艂o艣ci膮, ws艂uchiwa膰 si臋 w to, co tu i teraz B贸g chce nam powiedzie膰. Poprzez to S艂owo budujemy dom naszego 偶ycia, budujemy go na Skale, bo budujemy na Prawdzie, kt贸r膮 jest B贸g i na Jego woli, bo B贸g ma dla nas swoje plany. W r臋kach rodziny - Domowego Ko艣cio艂a, S艂owo Bo偶e jest niczym list, kt贸ry B贸g pos艂a艂 ludziom, Ksi臋g膮 呕ycia, przedmiotem otaczanym g艂臋bok膮 czci膮. Mo偶na powiedzie膰, 偶e tak膮 sam膮 czci膮 jak Cia艂o Chrystusa. W Pi艣mie 艢wi臋tym rodzina odkrywa plan przeznaczony przez Boga dla nich i dla 艣wiata. […] Mamy przylgn膮膰 do S艂owa Bo偶ego, bo w tych 艣wi臋tych ksi臋gach Ojciec Niebieski wychodzi nam, swoim dzieciom, naprzeciw i rozmawia z nami. Trzeba spotkania, trzeba zwo艂ania, gdzie B贸g przemawia, buduje, poucza, koryguje. Kto rezygnuje z takich spotka艅, w jaki艣 spos贸b wyklucza si臋 z Ko艣cio艂a, z tego 呕ywego Ko艣cio艂a. Potrzeba zas艂uchania; s艂uchajmy S艂owa Bo偶ego we wsp贸lnocie, w kr臋gach. Siostra Jadwiga m贸wi艂a, 偶e trzeba da膰 czas na s艂uchanie pomi臋dzy jedn膮 a drug膮 wypowiedzi膮, gdy dzielimy si臋 S艂owem Bo偶ym, bo mo偶e kto艣 inny ma S艂owo dla mnie, potrzebne dla mojego nawr贸cenia, dla o艣wiecenia mojego 偶ycia.

  2. Modlitwa – odpowied藕 na S艂owo Bo偶e. W miar臋 mo偶liwo艣ci powinna to by膰 modlitwa spontaniczna, kiedy nawi膮zuje si臋 dialog. Kr膮g DK - ecclesiola musi by膰 wsp贸lnot膮 ludzi modl膮cych si臋. Ci, kt贸rzy maj膮 Ducha 艢wi臋tego, odpowiadaj膮 na wezwanie Bo偶e i 艂膮cz膮 si臋 przez modlitw臋 z Bogiem. I mo偶na si臋 zadziwi膰, 偶e ta modlitwa jest czasami tak odwa偶na, 偶e przekracza ludzkie ramy i pobudza ludzkie serca do heroicznych czyn贸w. „Oni trwali jednomy艣lnie na modlitwie” ¬- w jedno艣ci serc pierwszej wsp贸lnoty jerozolimskiej przyjmowano S艂owo Bo偶e. Kr膮g DK musi by膰 wsp贸lnot膮 modl膮cych si臋. W drugiej cz臋艣ci spotkania kr臋gu nie chodzi o komentarz biblijny, ale o modlitw臋 skierowan膮 do Boga. Przybiera ona form臋 pochwaln膮, dzi臋kczynn膮, przeb艂agaln膮 albo pro艣by – ta osobista odpowied藕 Bogu zobowi膮zuje nas wobec Niego, zobowi膮zuje nas wobec braci, wypowiadamy j膮 g艂o艣no przed innymi; mi臋dzy cz艂onkami kr臋gu istnieje wzajemna wi臋藕, chcemy pomaga膰 sobie nawzajem. Taka modlitwa jest sposobem bardzo g艂臋bokiego powierzenia siebie innym, jest pomoc膮 duchow膮, kt贸r膮 艣wiadczymy sobie nawzajem. Taka modlitwa rozkwita tylko w klimacie mi艂o艣ci agape, ta modlitwa musi by膰 spontaniczna, musi wyp艂ywa膰 z serca, z owej g艂臋bi cz艂owieka. Wierzymy, 偶e B贸g jest obecny i ka偶dy stara si臋 by膰 pos艂uszny wobec Niego przez s艂uchanie innych. W ma艂ej wsp贸lnocie mamy zaj膮膰 si臋 Panem Bogiem, kt贸ry jest obecny dla mnie i dla wsp贸lnoty.

  3. 艢wiadectwo 偶ycia – martyria - 艣wiadectwo 偶ycia chrze艣cija艅skiego w wyniku przyj臋cia S艂owa Bo偶ego. Ma艂a grupa musi reprezentowa膰 pewien styl 偶ycia chrze艣cija艅skiego, pracowa膰 nad odnow膮, wypracowywa膰 pewne formy 偶ycia w pe艂ni odpowiadaj膮cego Ewangelii. 艢wiadectwo to wyzwanie, to wymaganie. „B贸g uczyni艂 mi wielkie rzeczy”, wi臋c nie mog臋 o tym milcze膰. Cz臋sto po kilku stopniach rekolekcji nadal jeste艣my przestraszeni, jakby艣my nie otrzymali Ducha 艢wi臋tego. Chrystus m贸wi: „id藕 i g艂o艣”. Z formacji musi wynika膰 wyj艣cie na zewn膮trz. Czasami potrzeba ewangelicznego „kopa”, aby i艣膰 i g艂osi膰. O wiele cz臋艣ciej potrzeba prostego 艣wiadectwa. Czym bowiem r贸偶nimy si臋 od pogan? – Nowym stylem 偶ycia; nie tylko tym, 偶e chodzimy do ko艣cio艂a, ale tym, 偶e jako grupa wytwarzamy pewn膮 atmosfer臋: nie obmawiamy bli藕nich, nie mamy w nienawi艣ci drugiego cz艂owieka. I w tej grupie s膮 widoczne owoce Ducha 艢wi臋tego: rado艣膰, cierpliwo艣膰, pok贸j, mi艂o艣膰, przebaczenie. Je艣li nie ma w nas 艣wiadectwa 偶ycia w Duchu, to kogo poci膮gn膮 tacy 艣wiadkowie?

  4. Diakonia – pos艂uga. Ka偶da wsp贸lnota opiera si臋 na wsp贸lnocie s艂u偶by i charyzmatu. Ka偶dy musi wnie艣膰 wk艂ad w budowanie ca艂o艣ci, Ko艣cio艂a powszechnego. Musi by膰 podzia艂 funkcji, zada艅; wype艂niaj膮c je, ka偶dy wykorzystuje sw贸j charyzmat. A ja? Jaki mam charyzmat? Jaki charyzmat wnosz臋 w budowanie Ko艣cio艂a? Ka偶dy powinien odczyta膰 sw贸j charyzmat. B贸g z艂o偶y艂 w moich my艣lach, w osobowo艣ci, w sercu te charyzmaty dla dobra Ko艣cio艂a. Nie od razu mamy si臋 porywa膰 na wielkie rzeczy, ale mamy s艂u偶y膰. W ten spos贸b na艣laduj臋 Chrystusa S艂ug臋, kt贸ry nie przyszed艂, 偶eby My s艂u偶ono, ale aby s艂u偶y膰. W 偶yciu Chrystusa s艂u偶ba nie by艂a jakim艣 elementem ludzkiej egzystencji, ale absolutnym fundamentem Jego misji. Ca艂e 偶ycie Jezusa by艂o bezwarunkow膮 s艂u偶b膮 Bogu Ojcu, a w konsekwencji bezgraniczn膮 s艂u偶b膮 wszystkim ludziom. Jezus daje si臋 pozna膰 przez Swoje czyny i s艂owa, jednocze艣nie formuje swoich tak, by byli uczestnikami Jego sposobu 偶ycia – formuje ich do diakonii. I ta diakonia ma by膰 ukierunkowana na parafi臋. Nie zapomnijmy o tym, 偶e parafi臋 mamy odnawia膰, 偶e mamy s艂u偶y膰 naszymi charyzmatami w parafii, tam mamy odnawia膰 Ko艣ci贸艂 – ruch odnowy Ko艣cio艂a poprzez konkretn膮 diakoni臋.

  5. Wsp贸lnota d贸br materialnych – mo偶e si臋 to dokonywa膰 w r贸偶nym stopniu, w r贸偶ny spos贸b. „List DK” nr 119 m贸wi o stosunku do d贸br materialnych, w ramach formacji permanentnej mo偶emy ten element pog艂臋bi膰.

  6. Eucharystia – wsp贸lnota musi by膰 budowana poprzez zgromadzenie eucharystyczne. Cz臋sto ma艂e grupy dzisiaj sprawuj膮 dla siebie Eucharysti臋, bo to jest pe艂ny znak ich d膮偶e艅, m贸wi ks. Franciszek. A jednocze艣nie Eucharystia pog艂臋bia wsp贸lnot臋. Eucharystia staje si臋 elementem 偶ycia wsp贸lnoty, musimy w niej widzie膰 szczyt i 藕r贸d艂o naszego 偶ycia duchowego, 偶ycia Ko艣cio艂a. Eucharystia buduje Ko艣ci贸艂, bez niej on nie istnieje. I tu jest wiele do zrobienia, aby Eucharystia wyra偶a艂a to, czym jest. Nie jest dobrze, gdy Ksi膮dz sam czyta modlitw臋 wiernych, sam wszystko robi, bo nie ma ministrant贸w, akolit贸w, lektor贸w. To jest zgromadzenie Ko艣cio艂a, a nie prywatna Msza ksi臋dza, kt贸ry sprawuje J膮 „w obecno艣ci” ma艂ej czy wi臋kszej grupy.

  7. Jedno艣膰 – ma艂a grupa musi by膰 otwarta ku innym wsp贸lnotom, aby wej艣膰 w wielk膮 jedno艣膰 Ko艣cio艂a Chrystusowego. Zagwarantowana jest ona poprzez zwi膮zek kap艂ana (moderuj膮cego ma艂膮 wsp贸lnot臋) z biskupem. Przez ten zwi膮zek jest budowana jedno艣膰 z biskupem i Stolic膮 Apostolsk膮. Dzi臋ki dzia艂aniu Ducha 艢wi臋tego te grupy nie ustawiaj膮 si臋 wobec siebie konkurencyjnie, nie ma mi臋dzy nimi rywalizacji, ale wzajemne uzupe艂nianie si臋. Maj膮 艣wiadomo艣膰 swojego charyzmatu, swojego daru, misji, czy zada艅 do wype艂nienia w Ko艣ciele. Tworz膮 jedn膮 ca艂o艣膰, bo dar贸w jest wiele, a Duch jeden. Wszystko musi s艂u偶y膰 wielkiej jedno艣ci Ko艣cio艂a.
Ks. F. Blachnicki podkre艣la艂a, 偶e Ruch 艢wiat艂o-呕ycie b臋dzie si臋 rozwija膰, je艣li b臋dzie zachowana r贸wnowaga pomi臋dzy m艂odzie偶膮 a doros艂ymi. Wskaza艂, 偶e m艂odzie偶y konieczny jest widok wiary doros艂ych, ich przyk艂ad, a doros艂ym potrzebne jest 艣wiadectwo m艂odzie偶y. Nie mo偶e tu by膰 konkurencji czy rywalizacji, wywy偶szania si臋, czy d膮偶enia do w艂adzy w pojedynk臋, gdy偶 taka wsp贸lnota przestaje by膰 znakiem. Na II Krajowej Kongregacji Odpowiedzialnych ks. Blachnicki powiedzia艂: W Ruchu nie ma miejsca na pojedynczych odpowiedzialnych, sprawuj膮cych w艂adz臋. W 1981 roku, m贸wi膮c o jedno艣ci ks. Blachnicki wyja艣nia艂: Takiej jedno艣ci, kt贸ra nie chce nikogo sobie podporz膮dkowa膰, ale kt贸rej 藕r贸d艂em jest mi艂o艣膰 Boga daj膮ca 偶ycie i szcz臋艣cie – takiej jedno艣ci chcemy s艂u偶y膰. Jedno艣膰 i diakonia w Bo偶ej mi艂o艣ci i Bo偶ym mi艂osierdziu ma by膰 celem dzia艂ania naszego Ruchu („Jedno艣膰 i diakonia” s. 236).

Jeste艣my zapatrzeni we wsp贸lnoty jerozolimskie – „jedno serce i jeden Duch o偶ywia艂 serca” (Dz. 4,32) - i takimi wsp贸lnotami chcemy by膰! Tak, bardzo konkretnie chcemy odnawia膰 nasze parafie. Czy taka ma艂a wsp贸lnota, ma艂a grupka mo偶e co艣 zrobi膰?
Pan B贸g mo偶e si臋 pos艂u偶y膰 najbardziej nieporadnym narz臋dziem, nawet nog膮 od sto艂u, aby uczyni膰 wielkie rzeczy. On nie wybiera uzdolnionych, ale uzdalnia wybranych. Takimi narz臋dziami mog膮 i maj膮 by膰 nasze kr臋gi Domowego Ko艣cio艂a i ma艂e wsp贸lnoty tworz膮ce Ruch 艢wiat艂o-呕ycie, wsp贸lnoty s艂uchaj膮ce Pana. Ca艂y wzrost Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie pochodzi z 偶ywych kom贸rek, ma艂ych wsp贸lnot - powie ks. Franciszek na COM-ie w 1984 roku. Oaza jest bardziej zagro偶ona sp艂yceniem, im bardziej przybiera form臋 masowego 偶ycia. „Mas贸wka” jest 艣mierci膮 oazy. Dopiero ma艂a grupa mo偶e zrealizowa膰 wszystkie eklezjalne elementy i stawa膰 si臋 ma艂膮 ecclesiol膮. Tam mo偶na si臋 dzieli膰 S艂owem Bo偶ym, tam mo偶na si臋 modli膰 spontaniczne, dawa膰 艣wiadectwo, nawraca膰 si臋, maj膮c ewangeliczny styl 偶ycia, s艂u偶y膰 sobie posiadanymi darami, praktykowa膰 wsp贸lnot臋 d贸br i jedno艣膰 dzia艂ania.

II. Czy 偶yw膮 wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 Pana s膮 nasze kr臋gi, wsp贸lnoty rejonowe, diecezjalne, filialne, krajowe? Na pewno wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 Pana jest rodzina – eclesiola, domowy Ko艣ci贸艂, podstawowe miejsce formacji.

Przede wszystkim w ma艂偶e艅stwie, rodzinie, w tej u艣wi臋conej sakramentem ma艂偶e艅stwa wsp贸lnocie mamy s艂ucha膰 Pana. Ma艂偶e艅stwo – wielkie powo艂anie, a je艣li powo艂anie, to Kto艣 musi wo艂a膰! Musimy us艂ysze膰 TEN g艂os, aby wiedzie膰, czym jest powo艂anie, do czego jeste艣my powo艂ani! Jeden z hiszpa艅skich 艣wi臋tych powiedzia艂:

Je艣li by艣cie mnie zapytali jak mo偶na zauwa偶y膰 powo艂anie, w jaki spos贸b kto艣 mo偶e sobie z niego zda膰 spraw臋, powiedzia艂bym wam, 偶e jest to nowa misja 偶ycia, jest to tak jakby zapali艂o si臋 w nas 艣wiat艂o, jest to wewn臋trzny impuls, kt贸ry popycha cz艂owieka, aby po艣wi臋ca膰 najszlachetniejsze swe energie 偶yciowe na dzia艂alno艣膰, kt贸ra wraz z nabraniem praktyki staje si臋 zadaniem naszego 偶ycia, bo mamy tylko jedno 偶ycie. Ta si艂a 偶yciowa, kt贸ra ma moc z porywaj膮cej wszystko na swej drodze lawiny jest czym艣, co inni nazywaj膮 „powo艂aniem”.

Powo艂anie prowadzi nas, chocia偶 nie zdajemy sobie z tego sprawy, do tego, aby zaj膮膰 pewn膮 pozycj臋 w 偶yciu, z nadziej膮 i rado艣ci膮, a偶 do samej 艣mierci. To fenomen, kt贸ry nadaje pracy charakter misji, kt贸ry uszlachetnia, nadaje warto艣膰 naszemu 偶yciu. Jezus przenika swoim w艂adczym aktem do mojej i twojej duszy. To jest w艂a艣nie powo艂anie.
We wsp贸lnocie ma艂偶e艅skiej i rodzinnej musimy by膰 tymi, kt贸rzy odczytuj膮 takie powo艂anie jako energi臋 偶yciow膮, jako si艂臋 偶yciow膮, jako zadanie naszego 偶ycia. Ma艂偶onkowie s膮 powo艂ani do u艣wi臋cania swojego ma艂偶e艅stwa, do u艣wi臋cania samych siebie w tym zwi膮zku mi艂o艣ci.

Ca艂e 偶ycie rodzinne, relacje ma艂偶e艅skie, opieka nad dzie膰mi, ich wychowywanie, wysi艂ek utrzymania rodziny, zapewnienia jej bytu, polepszenia go, wszystko to s膮 zwyczajne ludzkie sytuacje, kt贸re ma艂偶onkowie powinni, b臋d膮c pos艂uszni temu w艂a艣nie g艂osowi powo艂ania, podnosi膰 do poziomu nadprzyrodzonego. Ws艂uchuj膮c si臋 w g艂os Pana w codzienno艣ci, w tej podstawowej wsp贸lnocie, kt贸r膮 jest rodzina, staj膮c przed Nim w modlitwie ma艂偶e艅skiej, rodzinnej, us艂ysz膮 oni, 偶e to zwyczajne 偶ycie ma艂偶e艅skie, niepozorne, mo偶e by膰 艣rodkiem do uzyskania 艣wi臋to艣ci. I nie jest konieczne, by porzuci膰 nasze w艂asne miejsce pracy w 艣wiecie, aby szuka膰 Boga i s艂u偶y膰 Mu.
Je偶eli B贸g obdarzy kogo艣 powo艂aniem szczeg贸lnym, a takim szczeg贸lnym powo艂aniem, powo艂aniem nadprzyrodzonym jest bycie par膮 diecezjaln膮, to r贸wnie偶 daje si艂臋 by to powo艂anie wype艂ni膰, ale nigdy kosztem rodziny. Tam [w rodzinie] jest podstawowe miejsce s艂uchania Pana i u艣wi臋cenia si臋. B贸g wychodzi prosto na spotkanie z lud藕mi, nie zabieraj膮c ich ze swoich miejsc pracy, z ziemi, kt贸r膮 zamieszkuj膮, z zawodu, kt贸ry wykonuj膮, z sytuacji rodzinnej, w kt贸rej si臋 znajduj膮. B贸g oczekuje od nas wszystkich, aby w tym, co zwyczajne s艂ucha膰 Pana. Boga trzeba wi臋c odnajdywa膰 w sprawach codziennych i zwyczajnych, s艂ucha膰 w sytuacjach codziennych. Jako rodzina mamy si臋 dawa膰 prowadzi膰 Panu przez Jego s艂owo. Mamy s艂ucha膰 Pana we wsp贸lnocie 偶ycia.

B贸g obdarzy艂 nas rozumem i woln膮 wol膮. Da艂 r贸wnie偶 naszym cia艂om zdolno艣膰 przekazywania 偶ycia, kt贸ra jest jakby uczestnictwem w Jego mocy stw贸rczej. B贸g chcia艂 si臋 pos艂u偶y膰 mi艂o艣ci膮 ma艂偶e艅sk膮, aby sprowadza膰 na 艣wiat nowe istoty ludzkie i powi臋ksza膰 cia艂o swojego Ko艣cio艂a. S艂ucha膰 Pana i w tej dziedzinie jest wielk膮 sztuk膮, bowiem p艂ciowo艣膰 nie jest czym艣 wstydliwym, jest Bo偶ym darem skierowanym w spos贸b szlachetny ku 偶yciu, ku mi艂o艣ci i ku p艂odno艣ci. To jest mi艂o艣膰 hojna, mi艂o艣膰 daj膮ca 偶ycie. Nasza wiara bowiem nie wyrzeka si臋 tego, co pi臋kne, co szlachetne, co prawdziwie ludzkie na tej ziemi. I wiemy, 偶e zasad膮 naszego 偶ycia nie powinno by膰 egoistyczne d膮偶enie do przyjemno艣ci. B贸g nas umi艂owa艂 i zaprasza nas, aby艣my Go mi艂owali i aby艣my mi艂owali innych w spos贸b tak samo prawdziwy i autentyczny jak On nas umi艂owa艂.
Na pierwszych oazach ks. F. Blachnicki bardzo zwraca艂 uwag臋 na czysto艣膰, na skromno艣膰. Czysto艣膰 ma艂偶e艅ska jest gwarantem jedno艣ci i otwarciem na Boga. Kiedy czysto艣膰 ma艂偶e艅ska jest obecna w 偶yciu, kiedy m膮偶 i 偶ona rozumiej膮 si臋 i czuj膮 si臋 zjednoczeni, 偶ycie ma艂偶e艅skie jest wyrazem szczero艣ci post臋powania. Kiedy natomiast ten Bo偶y dar seksualno艣ci zostaje wypaczony, niszczy si臋 intymno艣膰, a m膮偶 i 偶ona nie mog膮 ju偶 sobie godnie spojrze膰 w oczy.

Wsp贸lnota s艂uchaj膮ca Pana - i ta kr臋gowa i ta rodzinna - jest nara偶ona na niebezpiecze艅stwa. S膮 dwa podstawowe niebezpiecze艅stwa: pierwsze to rutyna a drugie to pycha, skostnienie, zamkni臋cie si臋 w sobie.

Aby zabezpieczy膰 si臋 przed tym pierwszym niebezpiecze艅stwem, trzeba po prostu s艂ucha膰. Musimy si臋 zach臋ca膰 – „s艂uchajmy Pana!”, przyjmujmy Bo偶e s艂owo. To nie znaczy nastawia膰 ucha na prawd臋; ale to znaczy otworzy膰 na ni膮 swoje serce i wprowadza膰 t臋 prawd臋 w 偶ycie. To znaczy, najpro艣ciej, by膰 pos艂usznym, a wi臋c uleg艂ym. Na tym w艂a艣nie polega pos艂usze艅stwo w wierze. Ale cz艂owiek nie chce s艂ucha膰 i na tym polega jego dramat; jest g艂uchy na Bo偶e wo艂anie, jest g艂uchy na Bo偶e s艂owo. To jest w艂a艣nie ten grzech 呕yd贸w, kt贸rym powiedzia艂 Jezus: „Wy nie mo偶ecie s艂ucha膰 mojej nauki. Kto z Boga jest s艂贸w Bo偶ych s艂ucha, dlatego wy nie s艂uchacie, bo z Boga nie jeste艣cie” (J,8,47). Jak bardzo Jezus 艂膮czy tutaj s艂uchanie s艂owa Bo偶ego z przynale偶no艣ci膮 do Boga! By膰 z Boga to znaczy s艂ucha膰 S艂owa Bo偶ego. Jak ten nar贸d izraelski, kt贸ry szed艂 przez pustyni臋, z kt贸rym B贸g zawar艂 przymierze – „wszystko to co powiedzia艂 Pan – wype艂nimy”.

My te偶 powinni艣my mie膰 tak膮 postaw臋, by s艂ucha膰 Pana, by by膰 z Boga. Na kr臋gach trzeba wczuwa膰 si臋 w potrzeby poszczeg贸lnych ma艂偶e艅stw, stara膰 si臋 o 偶ywy przebieg tych spotka艅 miesi臋cznych, by by艂y to wsp贸lnoty autentycznie nachylone ku S艂owu Bo偶emu. Nieraz i w tej materii trzeba by o偶ywi膰 nasze wsp贸lnoty, ws艂ucha膰 si臋 w Boga samego, kt贸ry do nas przemawia.
Drugim niebezpiecze艅stwem jest pycha. Trzeba pami臋ta膰, 偶e je偶eli chcemy i艣膰 za Jezusem, a nie wyrzekniemy si臋 swoich ambitnych plan贸w, poniesiemy kl臋sk臋. S艂ucha膰 mamy Pana, a nie siebie. A Pan czasami m贸wi przez wsp贸lnot臋, przez wsp贸lnot臋 ma艂偶e艅sk膮, przez m臋偶a, przez 偶on臋, przez dzieci, w dialogu ma艂偶e艅skim. I to jest jaka艣 wsp贸lnota nadprzyrodzona. R贸wnie偶 ka偶de rekolekcje s膮 tym spotkaniem, gdzie mamy s艂ucha膰 Pana. Jest wiele mo偶liwo艣ci, a偶eby z tak膮 wiar膮 us艂ysze膰 Pana przez drugiego cz艂owieka, we wsp贸lnocie Ko艣cio艂a, na liturgii, na kazaniu; musimy tylko by膰 uwa偶ni, ws艂ucha膰 si臋 w to, co m贸wi Pan.

Para animatorska jest w kr臋gu DK odpowiedzialna za zaanga偶owanie si臋 ma艂偶onk贸w w prac臋 apostolsk膮. Je偶eli powiemy sobie – „wszystko ju偶 wiemy, nie musimy je藕dzi膰 na rekolekcje, nie musimy si臋 formowa膰, nie musimy s艂ucha膰, mamy formacj臋, my ju偶 swoje zrobili艣my, niech inni si臋 wyka偶膮”, to zrobimy wielki b艂膮d. Taka wsp贸lnota ma艂偶e艅ska, czy taka wsp贸lnota kr臋gowa po prostu skostnieje, nie b臋dzie mia艂a 偶ycia. I dlatego wszyscy musz膮 sobie stawia膰 pytania: czy wype艂niamy swoje zobowi膮zania wobec Boga oraz wobec tych kt贸rych B贸g umie艣ci艂 na naszej drodze, kt贸rzy tego od nas oczekuj膮? Czy zawsze m贸wimy ch臋tnie: „tak Panie” na Twoje s艂owa? To jest w艂a艣nie to pokonywanie pychy, kt贸re zaowocuje tym, 偶e zawsze b臋d臋 umia艂 s艂ucha膰 Pana przez wsp贸lnot臋 i we wsp贸lnocie. Bowiem wsp贸lnota to jest 偶ycie nie przy drugim, ale dzi臋ki drugiemu. M贸wi臋 o tej wsp贸lnocie ma艂偶e艅skiej, ale te偶 o tej wsp贸lnocie kr臋gowej. 呕yj臋 dzi臋ki drugiemu, mo偶na powiedzie膰, przez drugiego. Umie膰 s艂ucha膰 Boga, bez w艂asnych ambicji, postawi膰 Go na pierwszym miejscu, zaj膮膰 si臋 Nim, aby On zaj膮艂 si臋 nami – oto owoc w艂a艣ciwego s艂uchania Pana we wsp贸lnocie. I wtedy b臋dziemy mieli ambicje, ale Jezusowe. Jezus przemieni bowiem nasze serca swoim s艂owem.

Po co s艂ucha膰 Pana we wsp贸lnocie?


Aby g艂osi膰.
呕yjemy w 艣wiecie, w kt贸rym ludzie 偶yj膮 tak, jakby Pana Boga nie by艂o. A B贸g jest blisko ka偶dego cz艂owieka i ka偶dy cz艂owiek jest blisko Boga, nawet je艣li tego sobie nie u艣wiadamia, bo przecie偶 albo B贸g jest albo Go nie ma, wi臋c musi by膰 blisko ka偶dego cz艂owieka - nawet tego, kt贸ry go nie pozna艂, kt贸ry do ko艣cio艂a nigdy nie poszed艂, albo kt贸ry ju偶 si臋 gdzie艣 zagubi艂. Prze偶ycie tej prawdy na modlitwie sprawi, 偶e b臋dziemy czu膰 konieczno艣膰 pomagania innym osobom, by odkry艂y dar wiary. I mo偶e nie b臋dzie to tak jak w 偶yciu naszego za艂o偶yciela, ks. Franciszka Blachnickiego, 偶e jego dusz臋 zaleje 艣wiat艂o艣膰 tak jak za przyczyn膮 przekr臋cenia kontaktu, mo偶e to b臋dzie jaka艣 inna droga do nawr贸cenia. Ale w tej mojej drodze r贸wnie偶 Pan B贸g ma sw贸j plan wzgl臋dem nas. Potrzeba 艣wiadectwa, p贸j艣cia i g艂oszenia. Mo偶e nie w spos贸b nadzwyczajny, ale w spos贸b 偶ywy i prawdziwy. W pracy, w szkole, na kr臋gach. Czasami jedno s艂owo, kt贸re m贸wi臋 s艂uchaj膮c swego serca i s艂uchaj膮c Boga w swoim sercu, mo偶e sprawi膰, 偶e ten jaki艣 cz艂owiek zrobi krok do Pana Boga. To jest w艂a艣nie ta odpowiedzialno艣膰 – „id藕 i g艂o艣”
We fragmencie o cudownym po艂owie ryb Jezus wzywa nas r贸wnie偶 do apostolstwa – „duc in altum” – wyp艂y艅 na g艂臋bi臋. O tym pisa艂em we wprowadzeniu do Listu do wsp贸lnot rodzinnych - 偶eby艣my mieli t臋 pasj臋 g艂oszenia S艂owa Bo偶ego. Oczywi艣cie - wcze艣niej ws艂uchuj膮c si臋 w nie. Wszyscy powinni艣my bowiem czu膰 t臋 odpowiedzialno艣膰, aby odpowiedzie膰 na wezwanie Chrystusa i na wezwanie Ko艣cio艂a.

To Ko艣ci贸艂 mnie powo艂uje, wzywa, by m贸wi膰 o tym, czym 偶yj臋 – o sakramentach, o wielko艣ci ma艂偶e艅stwa, o wielko艣ci rodziny, czego dozna艂em na drodze mojej formacji w Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie. Mamy o tym m贸wi膰, bo by艂oby jak膮艣 niewdzi臋czno艣ci膮 wobec Boga, gdybym to zachowa艂 tylko dla siebie. Ale ka偶dy z nas to zadanie, to wezwanie ewangeliczne b臋dzie wype艂nia艂 w inny spos贸b. We w艂asnym 艣rodowisku, tak jak na 艂odzi Piotra: jedni przy wios艂ach, inni przy sieciach, wykonuj膮c r贸偶ne zadania na okr臋cie, kt贸rego kapitanem jest Jezus. Wszyscy wspieraj膮c siebie wzajemnie modlitw膮. Pan jest w艂a艣cicielem 艣wi臋tego Ko艣cio艂a, tego okr臋tu, kt贸ry p艂ynie przez morze historii od ponad dwudziestu wiek贸w. I jest to kolejny pow贸d nadziei i optymizmu oraz odpowiedzialno艣ci, gdy偶 ka偶dy z nas jest cz臋艣ci膮 Ko艣cio艂a.
I to jest dobry moment, aby zapyta膰 samego siebie - co wi臋cej mog臋 zrobi膰, aby pom贸c wyp艂yn膮膰 jeszcze bardziej 艂odzi Ko艣cio艂a na g艂臋bi臋, a偶eby uzyska膰 jeszcze wi臋kszy po艂贸w. B贸g liczy na ka偶dego z nas, aby roznieci膰 p艂omie艅 Bo偶ej mi艂o艣ci w naszej ojczy藕nie, ale r贸wnie偶 na ca艂ym 艣wiecie, bowiem widzimy jak bardzo Ruch si臋 rozrasta. Mo偶e to jest w艂a艣nie ta iskra, kt贸ra ma wyj艣膰 z Ko艣cio艂a polskiego. B膮d藕my odwa偶ni, aby da膰 艣wiadectwo mi艂o艣ci Boga naszym codziennym 偶yciem i s艂owem.

Na zako艅czenie tej konferencji prosz臋 was o modlitw臋 za naszego ksi臋dza biskupa Adama Szala. On z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest tym, kt贸ry wiele s艂ucha i kt贸ry musi podejmowa膰 trudne decyzje. Prosz臋, aby艣cie si臋 modlili za moderatora generalnego, ks. Adama, za par臋 krajow膮, za moderatora krajowego DK, za waszych kap艂an贸w moderator贸w - aby byli 艣wi臋ci, bardzo 艣wi臋ci i 偶eby umieli s艂ucha膰 natchnie艅 Pana we wsp贸lnocie i przez wsp贸lnot臋, aby B贸g im b艂ogos艂awi艂 – tak jak zawsze - swoim krzy偶em i g艂臋bok膮 wiar膮. Z艂贸偶my nasze pragnienia w r臋ce naszej Matki, s艂uchaj膮cej Niepokalanej Matki Ko艣cio艂a, a偶eby nauczy艂a nas rozumie膰 nieustanne wezwania Pana pukaj膮cego do drzwi naszego serca i by uczyni艂a nas zdolnymi do wype艂nienia tego, co On nam m贸wi - naszej wsp贸lnocie filialnej, diecezjalnej, rejonowej, kr臋gowej. Dzisiaj, w dzie艅 wybor贸w pary krajowej, pro艣my Niepokalan膮 Matk臋 Ko艣cio艂a, aby艣my byli wsp贸lnot膮 prawdziwie s艂uchaj膮c膮 nakaz贸w Pana, aby艣my mogli rozpozna膰 wol臋 Jezusa w dzisiejszym g艂osowaniu. Bo wielka jest dzi艣 nasza odpowiedzialno艣膰. Pro艣my Maryj臋, aby艣my umieli s艂ucha膰 g艂osu Boga, natchnienia 艂aski, aby towarzyszy艂a nam bez ustanku ze swoj膮 macierzy艅sk膮 opiek膮 na drodze 艣wi臋to艣ci i na drodze za偶y艂o艣ci z Jezusem Chrystusem. I tego 偶ycz臋 sobie i wam wszystkim, a szczeg贸lnie parze krajowej, kt贸r膮 Pan - jak wierz臋 - ju偶 wybra艂 i powo艂a艂, a my mamy j膮 tylko wskaza膰.

Ks. Andrzej Wachowicz
moderator krajowy DK



© 2001-2013 Centralna Diakonia DK