Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
  • Katechumenat rodzinny

  • Ku dojrzałości chrześcijańskiej

  • Diakonia

  • Dać świadectwo nadziei

  •  
    Konferencje
     
    Relacje
     
    Świadectwa
     
    Prezentacje
     

    List`99: stycze - luty 2006

    Miłość wymaga cierpienia i krzyża

    I. Dzielenie się życiem (przy herbacie)

    II. Część modlitewna:

    • Modlitwa do Ducha Świętego
    • Dzielenie się Słowem Bożym: Mt 16, 21-25
    • Modlitwa spontaniczna: uwielbienie Boga w męce i śmierci Jego Syna
    • Tajemnica różańca: Dźwiganie krzyża

    III. Część formacyjna:

    • Dzielenie się realizacją zobowiązań: codzienna modlitwa osobista (Namiot Spotkania)
      Jak oceniam swoją wierność praktyce codziennego Namiotu Spotkania? Czy jest we mnie pragnienie modlitwy czy tylko poczucie obowiązku? Jak przebiega mój Namiot Spotkania, czy mam jakiś stały schemat modlitwy? Na jakie trudności napotykam w modlitwie i czy dostrzegam ich źródło?

    • Omówienie nowego tematu: "Miłość wymaga cierpienia i krzyża" (każde małżeństwo wcześniej, w domu, zapoznaje się z tekstami pomocniczymi oraz z pytaniami do tekstów; na kręgu odbywa się rozmowa na ten temat).

      Pytania i problemy do zastanowienia się, omówienia i dyskusji:
      Dlaczego mówimy o Eucharystii, że jest to "dar największy", z czym wiąże się ten dar? W jaki sposób w Eucharystii objawia się miłość Jezusa? Jaką nadzieję pokładamy w śmierci Chrystusa? Co mówi nam symboliczny gest umycia nóg Apostołom, którego dokonał Chrystus przed ustanowieniem Eucharystii?
      Dlaczego nie ma miłości bez cierpienia, z czego to wynika? Jak przyjmujemy krzyże w naszym życiu; jakie uczucia nam wtedy towarzyszą i jakie są nasze pierwsze reakcje emocjonalne? Co pomaga nam widzieć sens w trudnych doświadczeniach? W jaki sposób bronimy się przed postawą niedowierzania, lęku, czy nawet buntu i zniechęcenia w obliczu krzyża? Czy są w nas ludzkie siły, by podejmować krzyż? Gdzie szukamy mocy, aby z wytrwałością podejmować swoje krzyże?
      Czy możemy się podzielić ze wspólnotą krótkim świadectwem doświadczenia i przyjęcia krzyża? Czy jest w nas gotowość i przekonanie o potrzebie świadczenia o nadziei krzyża wobec ludzi dotkniętych różnymi krzyżami?

      Sugestie do pracy w ciągu miesiąca:
      • Namiot Spotkania (Mt 26, 26-28; 1 Kor 11, 23-26; J 12, 24-27; Iz 53, 11-12)
      • w modlitwie małżeńskiej lub rodzinnej (w zależności od wieku dzieci) prosić Pana o gotowość podejmowania cierpienia i krzyża, o umiejętność wzajemnego wspierania się w takiej postawie.
      • propozycje reguły życia:
        • np. w piątki odprawiać Drogę Krzyżową lub rozważyć tekst Iz 53, 2-12, kontemplując przy tym postawę Jezusa przyjmującego krzyż z miłości ku nam;
        • np. podczas wieczornego rachunku sumienia podjąć refleksję nad własną gotowością cierpienia dla współmałżonka, podejmowania jego krzyża;
        • np. w sprawach spornych nie "dochodzić swego", nie oczekiwać sprawiedliwości, ale przyjąć w pokorze krzywdę, niesprawiedliwość czy zranienie;

    Anna i Jacek Nowakowie



    11. "Pan Jezus tej nocy, której został wydany" (1 Kor 11, 23), ustanowił Ofiarę eucharystyczną swojego Ciała i swojej Krwi. Słowa apostoła Pawła przypominają nam dramatyczne okoliczności, w jakich narodziła się Eucharystia. Zawiera ona niezatarty zapis męki i śmierci Pana. Nie jest tylko przywołaniem tego wydarzenia, lecz jego sakramentalnym uobecnieniem. Jest ofiarą Krzyża, która trwa przez wieki. Prawdę tę dobrze wyrażają słowa, jakimi w rycie łacińskim lud odpowiada na wypowiadaną przez kapłana aklamację: "Oto wielka tajemnica wiary" - "Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu!".
    Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia. Nie pozostaje ono ograniczone do przeszłości, skoro "to, kim Chrystus jest, to, co uczynił i co wycierpiał dla wszystkich ludzi, uczestniczy w wieczności Bożej, przekracza wszelkie czasy i jest w nich stale obecne?".
    Gdy Kościół sprawuje Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania swojego Pana, to centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i . Ofiara ta ma do tego stopnia decydujące znaczenie dla zbawienia rodzaju ludzkiego, że Jezus złożył ją i wrócił do Ojca, dopiero wtedy, gdy zostawił nam środek umożliwiający uczestnictwo w niej, tak jakbyśmy byli w niej obecni. W ten sposób każdy wierny może w niej uczestniczyć i korzystać z jej niewyczerpanych owoców. Oto wiara, którą przez wieki żyły całe pokolenia chrześcijan. Tę wiarę Magisterium Kościoła nieustannie potwierdzało z radosną wdzięcznością za nieoceniony dar. Pragnę raz jeszcze przypomnieć tę prawdę, drodzy Bracia i Siostry, adorując razem z wami tę tajemnicę: tajemnicę wielką, tajemnicę miłosierdzia. Cóż większego Jezus mógł uczynić dla nas? Prawdziwie, w Eucharystii objawia nam miłość, która posuwa się (por. J 13,1) - miłość, która nie zna miary. 
    12. Ten wymiar powszechnej miłości, zawarty w sakramencie Eucharystii, znajduje swój fundament w słowach samego Zbawiciela. Ustanawiając Eucharystię, nie ograniczył się On jedynie do powiedzenia: "To jest Ciało moje" , "to jest Krew moja" , lecz dodał: "które za was będzie wydane..., która za was będzie wylana" (Mt 26, 26.28; Łk 22, 19-20). Nie potwierdził jedynie, że to, co im dawał do jedzenia i do picia, było Jego Ciałem i Jego Krwią, lecz jasno wyraził, że ma to wartość ofiarniczą, czyniąc obecną w sposób sakramentalny swoją ofiarę, która niedługo potem miała dokonać się na krzyżu dla zbawienia wszystkich. "Msza święta jest równocześnie i nierozdzielnie pamiątką ofiarną, w której przedłuża się ofiara Krzyża, i świętą ucztą komunii w Ciele i Krwi Pana". 
    (...)
    14. Pascha Chrystusa zawiera w sobie oprócz męki i śmierci także Jego zmartwychwstanie. Przypomina o tym aklamacja ludu po przeistoczeniu: Wyznajemy Twoje zmartwychwstanie. Rzeczywiście, Ofiara eucharystyczna uobecnia nie tylko tajemnicę męki i śmierci Zbawiciela, lecz także tajemnicę zmartwychwstania, w której ofiara znajduje swoje wypełnienie. Jako żywy i zmartwychwstały, Chrystus może uczynić siebie w Eucharystii "chlebem życia" (J 6, 35.48), "chlebem żywym" (J 6, 51). Św. Ambroży przypominał o tym neofitom, odnosząc wydarzenie zmartwychwstania do ich życia: "Jeśli dzisiaj Chrystus jest twój, zmartwychwstaje dla ciebie każdego dnia". Św. Cyryl Aleksandryjski podkreślał natomiast, że uczestnictwo w świętych Tajemnicach "jest prawdziwym wyznaniem i pamiątką śmierci Pana i Jego powrotu do życia dla nas i dla naszego pożytku".

    Jan Paweł II,
    Encyklika Ecclesia de Eucharystia



    Eucharystia ukazuje nam bardzo ścisły związek miłości z cierpieniem i krzyżem. Uobecnia ona bowiem mękę i śmierć Syna Bożego - najwyższy znak miłości Boga do człowieka. Jezus zdecydowanie odrzuca pokusę uniknięcia krzyża tylko dlatego, że jest on wyrazem Jego miłości. Kiedy Piotr będzie usiłował odwrócić uwagę Jezusa od cierpienia, Chrystus nazwie go po prostu "szatanem" (por. Mt 16,23). Tylko bowiem szatan może kusić człowieka do szukania miłości bez krzyża. Miłość ludzka zawsze wiąże się z cierpieniem i krzyżem, ponieważ domaga się od człowieka przekraczania granic wyznaczonych przez ludzkie zranienie, słabość, odczucie bezsilności i bezradności. Żywe uczestnictwo w Eucharystii z jednej strony winno być nieustannym przypomnieniem prawdy, że miłość wymaga cierpienia i krzyża, z drugiej zaś winno dawać siłę i odwagę do podejmowania go w życiu codziennym.
    Eucharystia jest jednak uobecnieniem nie tylko samego krzyża i cierpienia Jezusa, ale także Jego zmartwychwstania. Miłość Chrystusa w Eucharystii jest więc nie tylko miłością ukrzyżowaną, ale także miłością zmartwychwstałą - zwycięską, pokonującą wszelkie ludzkie zło: grzech, cierpienie i śmierć.
    Uczestnicy Eucharystii są wzywani i jednocześnie uzdalniani do życia zwycięską miłością. Jeżeli miłość wielu par narzeczeńskich, małżeńskich, wielu rodzin, wspólnot i przyjaźni jest taka słaba, niezwycięska, pokonana przez zło, to czyż nie dlatego, że nie czerpią one mocy ze swojego źródła - z Eucharystii? Pogłębiając nieustannie uczestnictwo w Eucharystii: w Mszy św., w Komunii św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, winniśmy odnawiać w sobie źródło zwycięskiej miłości, która pozwala pokonywać każde zło zagrażające miłości i przyjaźni. Cierpienie, umieranie i krzyż nie są wówczas naznaczone tragizmem i rozpaczą, opromienia je bowiem miłość zwycięska. To właśnie ona sprawia, iż jesteśmy zdolni cierpieć jedni dla drugich, wzajemnie nosić swoje krzyże.

    Józef Augustyn SJ,
    Życie i Eucharystia, Wydawnictwo m Kraków 1993, s. 66-67.



    © 2001-2013 Centralna Diakonia DK