Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
  • Katechumenat rodzinny

  • Ku dojrzałości chrześcijańskiej

  • Diakonia

  • Dać świadectwo nadziei

  •  
    Konferencje
     
    Relacje
     
    Świadectwa
     
    Prezentacje
     

    List`98: wrzesie - grudzie 2005

    Przebaczenie warunkiem każdej prawdziwej ludzkiej miłości

    I. Dzielenie się życiem (przy herbacie)

    II. Część modlitewna:

    • Modlitwa do Ducha Świętego
    • Dzielenie się Słowem Bożym: Łk 18, 9-14.
    • Modlitwa spontaniczna: dziękczynienie Bogu za Jego cierpliwość i miłosierdzie.
    • Tajemnica różańca: Cierniem ukoronowanie.

    III. Część formacyjna:

    • Dzielenie się realizacją zobowiązań: reguła życia.
      Czy rozumiem regułę życia jako podjęcie konkretnych wysiłków, w celu lepszego wypełnienia woli Bożej; coraz bardziej świadomego odpowiadania na Boże wezwania? Czy podejmuję tak rozumianą regułę życia? Jakich dziedzin życia (życia osobistego, małżeńskiego, rodzinnego, pracy, relacji z Bogiem) dotyczyły moje konkretne wysiłki? Jakie były moje postanowienia, czy nie były zbyt rygorystyczne, albo przeciwnie: czy nie były ślizganiem się po powierzchni zagadnienia?
      Na czym polega pomoc innych osób (współmałżonek, spowiednik, doradca duchowy) w rozeznawaniu i ustalaniu swojej reguły życia? Jakie widzę (ja lub bliscy) owoce praktykowania reguły życia w mojej codzienności? Czy mógłbym dać o nich świadectwo?

    • Omówienie nowego tematu: "Przebaczenie warunkiem każdej prawdziwej ludzkiej miłości" (każde małżeństwo wcześniej, w domu, zapoznaje się z tekstami pomocniczymi oraz z pytaniami do tekstów; na kręgu odbywa się rozmowa na ten temat).

      Pytania i problemy do zastanowienia się, omówienia i dyskusji:
      W czym przejawia się bezwarunkowa miłość Boga do człowieka? Jaka postawa uczestnika zgromadzenia eucharystycznego umożliwia mu skorzystanie z ogromnego bogactwa daru Eucharystii?
      W jakiej postawie duchowej rozpoczynam Mszę św.? Czy wezwanie kapłana ?uznajmy przed Bogiem nasze grzechy? uświadamia mi moją grzeszność i słabość, brak jedności z Bogiem i ludźmi? W których momentach zgromadzenia eucharystycznego odnajduję szczególną szansę pojednania? Czy jestem świadomy, że uznanie swojej grzeszności na początku Eucharystii, czyni mnie godnym uczestnictwa w Eucharystycznej Ofierze? Jakie myśli, uczucia towarzyszą mi przy przekazywaniu znaku pokoju, jakich doświadczam trudności? Czy ?znak pokoju? przeżywam jako gest pojednania z tymi, którzy tego pojednania oczekują ode mnie (nawet gdyby nie byli obecni ze mną na Eucharystii)?
      Dlaczego między ludźmi (małżonkami, rodzicami i dziećmi, małżonkami i teściami, współpracownikami) rośnie nieraz niewidzialny i nieprzenikalny mur, wzajemne oddalanie się; co mógłbym powiedzieć o przyczynach takiej sytuacji na podstawie własnego doświadczenia? Jak sobie radzić z takim problemem? Jakie wyjście z sytuacji (znak nadziei) podpowiada mi słowo Boże i dokumenty Magisterium Kościoła? Czy jest we mnie ufność, że powierzenie Bogu podczas Eucharystii ludzkiego poranionego serca, czyni możliwym wzajemne przebaczenie?

      Sugestie do pracy w ciągu miesiąca:
      • dialog małżeński na temat: "Przebaczenie jako powrót do miłości i wierności".
        Dialog ten niech będzie poprzedzony wspólną Mszą św., w czasie której powierzymy Panu Bogu wszystkie wzajemne oddalania się, wielkie i małe trudności we wzajemnych relacjach.
        Jaka jest nasza miłość: rozwija się, dojrzewa, rozumiemy się coraz bardziej? A może gdzieś się zatrzymała, jakby zagubiła, przytłoczona obowiązkami dnia codziennego?
        Jeśli nosimy w sercu jakiś głęboko ukryty żal, rozczarowanie ? spróbujmy go wypowiedzieć, ale nie w formie oskarżania drugiego, lecz podzielić się swoim przeżywaniem tego bólu.
        Jak rozumiemy i stosujemy w naszych relacjach słowa Pana Jezusa, gdy mówi o przebaczeniu siedemdziesiąt siedem razy (Mt 18,21-22)? Czy u Niego szukamy mocy do przebaczenia i wzrastania naszej miłości?
      • W modlitwie małżeńskiej prosimy o dar przebaczenia (w naszych wspólnych relacjach, z dziećmi, z innymi ludźmi),
      • propozycje reguły życia:
        • np. autentyczne i uważne przekazywanie znaku pokoju podczas Mszy św.;
        • np. rezygnacja z tzw. cichych dni, dążenie do pojednania (Ef 4,26);
        • po przeczytaniu rozdziału Postawa grzesznika (str.39) z książki Ks. Franciszka Blachnickiego Eucharystia pokarm na śmierć i życie starać się eliminować elementy postawy faryzeusza w sobie.

    Anna i Jacek Nowakowie



    7. [...] Misterium paschalne stanowi szczytowy punkt tego właśnie objawienia i urzeczywistnienia miłosierdzia, które jest zdolne usprawiedliwić człowieka, przywrócić sprawiedliwość w znaczeniu owego zbawczego ładu, jaki Bóg od początku zamierzył w człowieku, a przez człowieka w świecie. Chrystus cierpiący przemawia w sposób szczególny do człowieka, i to nie tylko do ludzi wierzących. Również człowiek niewierzący potrafi w Nim odkryć całą wymowę solidarności z ludzkim losem, a także doskonałą pełnię bezinteresownego poświęcenia dla sprawy człowieka: dla prawdy i miłości. Boski wymiar tajemnicy paschalnej sięga jednak jeszcze głębiej. Krzyż pozostawiony na Kalwarii, krzyż, na którym Chrystus toczy ostatni swój dialog z Ojcem, wyłania się z samej głębi tej miłości, jaką człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, został obdarzony w odwiecznym Bożym zamierzeniu. Bóg, którego objawił Chrystus, pozostaje nie tylko w stałej łączności ze światem jako Stwórca, ostateczne źródło istnienia. Jest On Ojcem: z człowiekiem, którego powołał do bytu w świecie widzialnym, łączy Go głębsza jeszcze więź niż sama stwórcza więź istnienia. Jest to miłość, która nie tylko stwarza dobro, ale doprowadza do uczestnictwa we własnym życiu Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ten bowiem, kto miłuje, pragnie obdarzać sobą.

    Jan Paweł II
    Encyklika Dives in misericordia



    21. [...] Komunia rodzinna może być zachowana i doskonalona jedynie w wielkim duchu ofiary. Wymaga bowiem szlachetnej gotowości każdego i wszystkich do zrozumienia, tolerancji, przebaczenia i pojednania. Każda rodzina zdaje sobie sprawę jak napięcia i konflikty, egoizm, niezgoda gwałtownie uderzają w tę komunię, a niekiedy śmiertelnie ją ranią. Stąd wielorakie i liczne formy rozbicia życia rodzinnego. Ale każda rodzina jest równocześnie zawsze powołana przez Boga pokoju do radosnego i odnawiającego doświadczania "pojednania", to jest do odbudowanej komunii i odnalezionej jedności. W szczególności uczestnictwo w sakramencie pojednania i w uczcie jednego Ciała Chrystusa obdarza rodzinę chrześcijańską łaską i odpowiedzialnym zadaniem przezwyciężania wszelkich podziałów i dążenia do pełnej prawdy komunii, zamierzonej przez Boga, odpowiadając w ten sposób pragnieniu Pana, "aby wszyscy stanowili jedno".

    Jan Paweł II
    Adhortacja Apostolska "Familiaris Consortio"



    [...] Na początku zgromadzenia eucharystycznego uświadamiamy sobie, że jesteśmy grzesznikami. Kapłan wzywa nas do rachunku sumienia: Bracia, uznajmy nasze grzechy, abyśmy się stali godnymi sprawowania świętych tajemnic. W chwili ciszy, która następuje po tym wezwaniu, każdy z nas stara się wniknąć w siebie, aby uświadomić sobie swoje winy, grzechy, słabości, niedoskonałości. Każdy z nas stara się przyjąć postawę celnika z przypowieści, a potem wszyscy razem uznajemy przed Bogiem, że jesteśmy grzesznikami: Spowiadam się Bogu wszechmogącemu, bo zgrzeszyłem; moja wina, moja bardzo wielka wina. Błagamy Boga o zmiłowanie. Na końcu w naszym imieniu modli się kapłan: "Niech się zmiłuje nad nami Bóg wszechmogący, a odpuściwszy nam grzechy, niech nas doprowadzi do życia wiecznego."
    Tylko w takiej postawie możemy godnie uczestniczyć w tych świętych tajemnicach. Gdybyśmy weszli w zgromadzenie w dumnej postawie faryzeusza, gdybyśmy przyszli, żeby się chwalić przed Bogiem, wyliczać Bogu nasze zasługi, nasze dobre uczynki, to wtedy spotkałoby nas to samo, co spotkało faryzeusza: wyszlibyśmy ze świątyni nieusprawiedliwieni, niepojednani z Bogiem, nieobdarowani łaską.
    [...] Zanim jednak zjednoczymy się z Panem, z Chrystusem, musimy przedtem pojednać się ze sobą nawzajem. Wyrazem tego pojednania jest ten piękny, wymowny gest podania sobie rąk przed komunią świętą. W tym geście wyrażamy nasze przebaczenie, naszą wolę życia w pokoju i w zgodzie ze wszystkimi. Ten gest nie może być gestem zakłamanym i zafałszowanym, zewnętrznym gestem bez pokrycia, bez wewnętrznej treści. Byłoby to świętokradztwem, gdyby te gesty były obłudą. Ci, którzy stoją obok nas, niech będą dla nas znakiem, symbolem wszystkich innych bliźnich, których spotykamy w życiu. Do wszystkich musimy iść w postawie przebaczenia, pokoju, pojednania i miłości. Dopiero wtedy jesteśmy gotowi, przygotowani do tego, żeby pójść na spotkanie z Panem, żeby się zjednoczyć z Chrystusem. Jeżeli nie darujemy przewinień naszym bliźnim, jeżeli nie pojednamy się z braćmi, nie będziemy mieli przystępu do jedności, do zjednoczenia z Bogiem, wtedy nasza komunia jest świętokradzka i niegodna.

    ks. Franciszek Blachnicki
    Eucharystia pokarm na całe życie,
    Wydawnictwo Światło-Życie Kraków 2004, s. 39-43



    © 2001-2013 Centralna Diakonia DK