Strona startowa Domowego Ko禼io砤 Strona startowa Ruchu iat硂-痽cie
  
     
  Strona g艂贸wna    Aktualno艣ci    Rekolekcje    Za艂o偶yciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiello艅skiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z 偶ycia Ruchu    W Ko艣ciele i 艣wiecie  
Formacja
Kr贸tko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kr臋gu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowo艣膰 Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie
 
Historia DK
 
Konspekty spotka艅 miesi臋cznych
  • Katechumenat rodzinny

  • Ku dojrza艂o艣ci chrze艣cija艅skiej

  • Diakonia

  • Da膰 艣wiadectwo nadziei

  •  
    Konferencje
     
    Relacje
     
    艢wiadectwa
     
    Prezentacje
     

    List`100: marzec - maj 2006

    Podsumowanie pracy rocznej

    I. Dzielenie si臋 偶yciem (przy herbacie)

    II. Cz臋艣膰 modlitewna:

    • Modlitwa do Ducha 艢wi臋tego
    • Dzielenie si臋 S艂owem Bo偶ym: 艁k 12, 22-31
    • Modlitwa spontaniczna: dzi臋kczynienie za miniony rok pracy formacyjnej
    • Tajemnica r贸偶a艅ca: Odnalezienie Pana Jezusa w 艣wi膮tyni

    III. Cz臋艣膰 formacyjna:

    • Podsumowanie rocznej pracy formacyjnej kr臋gu - w 艣wietle s艂owa Bo偶ego, kt贸rym dzieli艣my si臋, a tak偶e po lekturze Tekst贸w pomocniczych, przeanalizujmy nasz膮 prac臋 w kr臋gu:
      • jak wygl膮da nasza wierno艣膰 formacji w:
        • przebiegu spotkania kr臋gu (zachowanie poszczeg贸lnych cz臋艣ci spotkania, ich istoty i proporcji czasowych)?
        • realizacji zobowi膮za艅 (podzielmy si臋 kr贸tko osi膮gni臋ciami i pora偶kami w realizacji wszyskich zobowi膮za艅 w minionym roku pracy)?
        • uczestniczeniu w Oazach Rodzin (prze偶yte stopnie, jak dawno mia艂o to miejsce, nasze najbli偶sze plany odno艣nie rekolekcji 15-dniowych),
        • budowaniu wsp贸lnoty (postawa dawania siebie i rezygnacji z w艂asnego "ja" zar贸wno w kr臋gu, jak i we wsp贸lnocie rejonowej, rekolekcyjnej, parafialnej)?
        • uczestniczeniu w spotkaniach kr臋gu i innych spotkaniach Ruchu (Msza 艣w. wsp贸lnotowa, dni wsp贸lnoty, spotkanie op艂atkowe, inne)?
      • w jaki spos贸b realizacja temat贸w spotka艅 minionego roku formacyjnego wp艂yn臋艂a na nasze 偶ycie osobiste, ma艂偶e艅skie, rodzinne, wsp贸lnotowe?
      • co by艂o s艂abo艣ci膮 w pracy naszego kr臋gu, co zaniedbaniem, co trzeba wed艂ug nas zmieni膰 w przysz艂ym roku pracy?
    • Wybory pary animatorskiej kr臋gu zgodnie z zasadami DK.




    (...)
    Tre艣膰 tego naszego spotkania, jak zawsze wyznaczona jest s艂owem Bo偶ym i Eucharysti膮. Tak jak do tego wzywali Ojcowie, zbli偶amy si臋 my, potomkowie tych Ojc贸w w Chrystusie Panu naszym, Ojc贸w 艣wi臋tych. Zbli偶amy si臋 do dw贸ch sto艂贸w: do sto艂u s艂owa Bo偶ego i do Sto艂u Eucharystii, a偶eby z nich czerpa膰.
    I to jest tre艣膰 naszego spotkania. To jest jego szczyt. W tym momencie szczytu przemawia do nas s艂owo Bo偶e dzisiejszej liturgii ca艂ym swoim bogactwem. Bogactwem jest tak偶e i to, 偶e te odleg艂e teksty i odleg艂e postacie m贸wi膮 nam o cz艂owieku dzisiejszym. Czy偶 nie jest obrazem cz艂owieka dzisiejszego ten zm臋czony prorok Eliasz, kt贸ry ma do艣膰 偶ycia i pragnie tylko je zako艅czy膰, zm臋czony w臋dr贸wk膮 po pustyni? Czy偶 nie ma艂o jest dzisiaj ludzi i to cz臋sto ju偶 ludzi m艂odych, waszych r贸wie艣nik贸w, kt贸rzy s膮 zm臋czeni? Zdawa艂oby si臋, 偶e 偶ycie nie jest pustyni膮, 偶e cz艂owiek je tak wspaniale urz膮dzi艂, tak bardzo mo偶e si臋 cieszy膰 owocami swojego geniuszu, dzie艂ami post臋pu, a jednak tylu jest ludzi zm臋czonych; tylu jest ludzi, kt贸rzy nie widz膮 sensu 偶ycia i zapadaj膮 w sen.
    Ten wielki prorok Starego Przymierza, prorok Eliasz, ma mow臋 prorock膮 przez sam stan swojego ducha, przez t臋 frustracj臋 wewn臋trzn膮, kt贸rej si臋 podda艂. I wtedy s艂yszy s艂owa: "Wsta艅, we藕 i jedz! Czeka ci臋 jeszcze d艂uga droga". Ale mo偶na by te偶 powiedzie膰, 偶e s艂yszy jeszcze inne s艂owo: "Zbud藕 si臋! Pan jest dobry!" To jest w艂a艣nie to s艂owo, to tajemnicze s艂owo, to sakralne s艂owo, kt贸re musi us艂ysze膰 cz艂owiek wszystkich epok; kt贸re musi us艂ysze膰 cz艂owiek wsp贸艂czesny, a偶eby ta w臋dr贸wka, jak膮 jest 偶ycie, nabra艂a dla niego sensu: "Wsta艅! Pan jest dobry!".
    Moi drodzy, wy wszyscy us艂yszeli艣cie to s艂owo w waszych wsp贸lnotach; ka偶dy z was i ka偶da z was us艂yszeli艣cie to s艂owo w g艂臋bi waszego serca: "Pan jest dobry!". B贸g jest dobry! I oto w 艣lad za tym syntetycznym s艂owem objawia si臋 wszystko to, co 艣wiadczy o dobru, co 艣wiadczy o Bogu, co 艣wiadczy o Jego dobroci. Jest dobry, poniewa偶 daje si臋 nam.
    Dzisiejsza liturgia s艂owa jest w szczeg贸lny spos贸b nasycona tre艣ci膮 eucharystyczn膮. Jest dobry, bo daje si臋 nam. Daje si臋 nam nie tylko w swoich dzie艂ach, chocia偶by w tych wspania艂ych dzie艂ach natury, kt贸re nas w tej chwili otaczaj膮; inaczej, a przecie偶 podobnie jak otaczaj膮 nas polskie lasy czy polskie jeziora, czy polskie g贸ry. Ale przede wszystkim jest dobry, poniewa偶 daje si臋 nam sam! A偶eby si臋 nam da膰, staje si臋 Cz艂owiekiem. I jest taki trzydziestoletni okres w dziejach cz艂owieka, w dziejach ludzko艣ci, kiedy chodzi po ziemi Cz艂owiek-B贸g, B贸g-Cz艂owiek; i dzieli z cz艂owiekiem, swoim wsp贸艂czesnym, i nie tylko wsp贸艂czesnym, cz艂owiekiem wszystkich czas贸w, jego 偶ycie, jego trudy, jego zm臋czenie, jego rado艣ci, jego problemy. I m贸wi ludzkim j臋zykiem i mi艂uje ludzkim sercem. A to wszystko, co m贸wi w ludzkim j臋zyku, jest Bo偶ym s艂owem; jest wyrazem tego, 偶e B贸g nam si臋 daje jako Prawda, 偶e dzieli si臋 z nami prawd膮.
    Nie poprzestaje na tym; dzieli si臋 z nami sob膮. I t臋 tajemnic臋 obdarowania cz艂owieka sob膮 czyni szczytem i o艣rodkiem wsp贸lnoty, kt贸ra wok贸艂 Niego si臋 kszta艂tuje i kt贸ra trwa przez wieki. Wsp贸lnoty, kt贸r膮 my stanowimy; wsp贸lnoty, kt贸rej na imi臋 Ko艣ci贸艂.
    Daje nam Siebie w sakramencie. Sakrament zrodzi艂 si臋 z Jego zbawczego, odkupie艅czego czynu. Ten czyn by艂 Ofiar膮. Z艂o偶y艂 za cz艂owieka, za wszystkich i za ka偶dego, siebie w ofierze. Da艂 Swoje Cia艂o i Swoj膮 Krew. W ten spos贸b bowiem umiera si臋 na krzy偶u, 偶e si臋 daje Cia艂o i Krew, a偶 do ostatniego s艂owa, a偶 do ostatniego tchnienia, a偶 do tego: "Wykona艂o si臋". I w ten spos贸b sk艂ada si臋 Ofiar臋, 偶e umieraj膮c na krzy偶u, zostawia si臋 to Cia艂o i Krew jako Pokarm. Pokarm, 偶eby kiedy艣 znu偶ony cz艂owiek, w臋druj膮cy po pustyni 偶ycia jak ten prorok, jak Eliasz, m贸g艂 w krytycznej chwili us艂ysze膰 s艂owo: "Obud藕 si臋! Pan jest dobry!" Obud藕 si臋! Tutaj jest Pokarm i Nap贸j! Czeka ci臋 jeszcze droga!
    (...)
    Mo偶e cz艂owiek wobec tego wszystkiego zachwyci膰 si臋, ale mo偶e tak偶e w膮tpi膰 w swoje si艂y i zw膮tpi膰 w mo偶liwo艣ci swojego serca: przecie偶 tyle jest na 艣wiecie z艂a, grzechu, niegodziwo艣ci, tyle jest dowod贸w s艂abo艣ci cz艂owieka wok贸艂 nas i w nas samych je znajdujemy. Mo偶e cz艂owiek si臋 za艂ama膰. I wtedy ten sam aposto艂 powie: jak to? B臋dziesz zasmuca艂 Ducha 艢wi臋tego?
    Chrystus zosta艂 nie tylko w Pokarmie. Sakrament Jego Cia艂a i Krwi, Eucharystia jest znakiem, w kt贸rym daj膮c nam Siebie, daje nam Ducha Swojego. Powiedzia艂 kiedy艣 aposto艂om: "Po偶yteczne jest, abym odszed艂. Bo kiedy odejd臋, po艣l臋 wam Ducha. Je艣li nie odejd臋, pocieszyciel do was nie przyjdzie. Je艣li odejd臋, po艣l臋 Go do was". I my mamy bra膰 Ducha, Ducha 艢wi臋tego. Nam nie wolno Ducha 艢wi臋tego zasmuca膰! I czym? Nasz膮 ograniczono艣ci膮, ciasnot膮 naszej ludzkiej duszy, naszymi przyzwyczajeniami, w sposobie my艣lenia i dzia艂ania, naszym zamkni臋ciem. On chce by膰 w nas. On chce w nas dzia艂a膰, On chce nas przetwarza膰. Bo przecie偶 mamy by膰 na艣ladowcami Boga, stworzeni na Jego obraz i podobie艅stwo. Mamy w 偶yciu swoim urzeczywistnia膰 wszystko to, co wynika z obrazu i podobie艅stwa Boga 偶ywego.

    Homilia Jana Paw艂a II
    wyg艂oszona 12.08.1979 do oaz w Castel Gandolfo
    do tekst贸w: 1 Krl 19,4-8; Ef 4, 30 - 5, 2; J 6, 41-51



    Kiedy ju偶 oaza zbli偶a si臋 ku ko艅cowi, to znaczy kiedy zbli偶a si臋 zako艅czenie dwutygodniowych rekolekcji, w贸wczas odbywacie zawsze tak zwany dzie艅 wsp贸lnoty.
    Chcia艂em dzisiaj powiedzie膰, jak ja ten dzie艅 rozumiem. Je偶eli tak jak wy, to mi powiecie na ko艅cu, czy zgad艂em, a je偶eli nieco inaczej, to we藕cie to r贸wnie偶 pod uwag臋.
    (...)
    Bez wzgl臋du na to gdzie, bez wzgl臋du na to wed艂ug jakiego programu realizuj膮 si臋 rekolekcje oazowe, zawsze kszta艂tuj膮 one dwoist膮 wsp贸lnot臋: nasz膮 wsp贸lnot臋 z Chrystusem i nasz膮 wsp贸lnot臋 z bli藕nimi. I ot贸偶 bior膮c to pod uwag臋, my艣l臋 tak: dzie艅 wsp贸lnoty to jest ten dzie艅, w kt贸rym my mamy sobie osobi艣cie i wsp贸lnotowo u艣wiadomi膰, na ile ta dwoista wsp贸lnota ka偶dego z nas i wszystkich razem dojrza艂a w ci膮gu tych rekolekcji, na ile ukszta艂towa艂a si臋 w ka偶dym z nas i we wszystkich razem g艂臋bsza jedno艣膰 z Chrystusem, g艂臋bsza, dojrzalsza, a r贸wnocze艣nie na ile ta jedno艣膰 z Chrystusem wyra偶a si臋 nasz膮 wzajemn膮 jedno艣ci膮. Poniewa偶 jedno艣膰 kszta艂tuje si臋 zawsze przez mi艂o艣膰, na ile przez rekolekcje dojrza艂a nasza mi艂o艣膰 do Chrystusa, czyli mi艂o艣膰 Chrystusa w nas i na ile ta mi艂o艣膰 Chrystusa w nas dojrza艂a w stosunku do bli藕nich, do cz艂onk贸w tej samej wsp贸lnoty, z kt贸rymi razem prze偶ywali艣my oaz臋 i do innych ludzi, kt贸rzy tak偶e w program tej oazy weszli i kt贸rych Opatrzno艣膰 w program tej oazy wprowadzi艂a.
    Tak rozumiem dzie艅 wsp贸lnoty. Jest to dzie艅 rachunku, mo偶na by powiedzie膰 rachunku sumienia, z dojrza艂o艣ci jak膮 osi膮gn臋li艣my. Jest to r贸wnocze艣nie dzie艅 podzi臋kowania za t臋 dojrza艂o艣膰, kt贸r膮 osi膮gn臋li艣my w Chrystusie i przez Chrystusa pomi臋dzy sob膮.
    (...)

    Fragment homilii Jana Paw艂a II
    wyg艂oszonej w Castel Gandolfo 17 sierpnia 1979 r.
    w dniu wsp贸lnoty oazowej



    Wiemy z rodzimego do艣wiadczenia, zw艂aszcza z do艣wiadczenia minionego okresu, 偶e to z艂o pierworodne, kt贸re drzemie w duszy ka偶dego cz艂owieka, a kt贸re u podstaw 艂膮czy si臋 z odrzuceniem Bo偶ego Ojcostwa - szczeg贸lnie cz臋sto, szczeg贸lnie 艂atwo daje o sobie zna膰 poprzez naruszenie 艂adu moralnego ma艂偶e艅stwa i rodziny. S膮 to dziedziny jakby szczeg贸lnie zagro偶one, szczeg贸lnie nara偶one. Szczeg贸lnie 艂atwo w tych dziedzinach, gdzie tak wiele zale偶y od mi艂o艣ci, od prawdziwej mi艂o艣ci, cz艂owiek ulega egoizmowi i drugich - najbli偶szych! - czyni ofiar膮 tego egoizmu.
    Ten kryzys nie omin膮艂 rodziny, nie omin膮艂 on, niestety, polskiej rodziny! Powoduje tyle obrazy Boga, jest przyczyn膮 wielu nieszcz臋艣膰 i z艂a. Dlatego jest przedmiotem szczeg贸lnej wra偶liwo艣ci i szczeg贸lnej troski Ko艣cio艂a. Za cyframi wszak, za analizami i opisami stoi tu zawsze 偶ywy cz艂owiek, tragedia jego serca, jego 偶ycia, tragedia jego powo艂ania. Rozwody... wysoka liczba rozwod贸w. Trwa艂e sk艂贸cenia i konflikty w wielu rodzinach, a tak偶e d艂ugotrwa艂e rozstania na skutek wyjazdu jednego z ma艂偶onk贸w za granic臋. Pr贸cz tego coraz cz臋艣ciej dochodzi te偶 do zamykania si臋 rodziny wy艂膮cznie wok贸艂 w艂asnych spraw, do jakiej艣 niezdolno艣ci otwarcia si臋 na innych, na sprawy drugiego cz艂owieka czy innej rodziny. Co wi臋cej, zanika czasem prawdziwa wi臋藕 wewn膮trz samej rodziny: brakuje niekiedy g艂臋bszej mi艂o艣ci nawet mi臋dzy rodzicami i dzie膰mi czy te偶 w艣r贸d rodze艅stwa. A ile偶 rodzin choruje i cierpi na skutek nadu偶ywania alkoholu i przez niekt贸rych swoich cz艂onk贸w!
    W Adhortacji Familiaris consortio przytoczy艂em s艂owa Or臋dzia VI Synodu Biskup贸w do rodzin chrze艣cija艅skich. "Do was - m贸wi膮 Biskupi Ko艣cio艂a - nale偶y kszta艂towanie ludzi w mi艂o艣ci i praktykowanie mi艂o艣ci we wszystkich odniesieniach do bli藕nich, tak aby mi艂o艣膰 ogarnia艂a ca艂膮 wsp贸lnot臋, aby by艂a przepojona poczuciem sprawiedliwo艣ci i szacunku dla innych, 艣wiadoma swej odpowiedzialno艣ci wobec ca艂ej spo艂eczno艣ci" (n. 64).
    Starsi przypomn膮 sobie, jak ogromnego wysi艂ku dokona艂 Ko艣ci贸艂 w czasie przygotowania do wielkiego Milenium Chrztu naszej Ojczyzny, jak bardzo modlili艣my si臋 wtedy, by rodzina, polska rodzina, by艂a silna Bogiem.
    "Umi艂owani, [...] mi艂o艣膰 jest z Boga", pisze 艣w. Jan (l J 4,7). Nie odbuduje si臋 zachwianej wi臋zi rodzinnej, nie uleczy si臋 ran powstaj膮cych z ludzkich s艂abo艣ci i grzechu bez powrotu do Chrystusa, do sakramentu. "Przypominam ci - pisze 艣w. Pawe艂 do wy艣wi臋conego przez siebie biskupa Tymoteusza - aby艣 rozpali艂 na nowo charyzmat Bo偶y, kt贸ry jest w tobie przez na艂o偶enie moich r膮k" (2 Tm 1,6).
    I ja wo艂am do was, bracia i siostry, by艣cie rozpalali na nowo Bo偶y charyzmat ma艂偶onk贸w i rodzic贸w, jaki jest w was przez sakrament ma艂偶e艅stwa. Tylko w oparciu o 艂ask臋 tego sakramentu mo偶liwe jest pe艂ne przebaczenie, pojednanie i podj臋cie na nowo wsp贸lnej drogi. Przez ni膮 odnawia si臋, o偶ywia ludzka mi艂o艣膰 oraz to偶samo艣膰 i prawdziwo艣膰 ludzkich przyrzecze艅.
    Charyzmat sakramentu ma艂偶e艅stwa to r贸wnie偶 charyzmat, 艂aska i dar 偶ycia.
    "Czcij ojca i matk臋" - powiada czwarte przykazanie Bo偶e. Ale 偶eby dzieci mog艂y czci膰 swoich rodzic贸w, musz膮 by膰 uwa偶ane i przyjmowane jako dar Boga. Tak, ka偶de dziecko jest darem Boga. Dar to trudny niekiedy do przyj臋cia, ale zawsze dar bezcenny.
    (...)
    Podstaw膮 prawdziwej mi艂o艣ci do dziecka jest autentyczna mi艂o艣膰 mi臋dzy ma艂偶onkami, za艣 podstaw膮 mi艂o艣ci zar贸wno ma艂偶e艅skiej, jak rodzicielskiej jest oparcie w Bogu, w艂a艣nie to Bo偶e Ojcostwo.
    Kiedy ma艂偶onkowie staraj膮 si臋 o to, a偶eby samych siebie sk艂ada膰 sobie wzajemnie w darze, kszta艂tuj膮 w sobie w ten spos贸b prawid艂owe postawy rodzicielskie. Przecie偶 w wychowaniu dziecka chodzi nie tylko o to, 偶eby si臋 dla niego po艣wi臋ci膰. Chodzi o to, 偶eby si臋 po艣wi臋ca膰 w spos贸b m膮dry - tak aby wychowa膰 je do prawdziwej mi艂o艣ci. Do prawdziwej mi艂o艣ci wychowuje si臋 tak偶e wymagaj膮c, ale tylko mi艂uj膮c mo偶na wymaga膰. Mo偶na wymaga膰, wymagaj膮c od siebie. Dlatego te偶 ze wzgl臋du na dobro przysz艂ego pokolenia wa偶ne jest, aby ma艂偶onkowie utrwalali, uszlachetniali i pog艂臋biali swoj膮 wzajemn膮 mi艂o艣膰. Wtedy r贸wnie偶 ich dzieci b臋d膮 w stanie za艂o偶y膰 kiedy艣 prawdziwie chrze艣cija艅skie rodziny i b臋d膮 umia艂y kocha膰 swoich rodzic贸w.
    (...)
    "Oto matka moja i moi bracia".
    Tak. Ziemia polska naznaczona jest w spos贸b szczeg贸lny obecno艣ci膮 Matki Chrystusa. Ona jest pierwsz膮 w艣r贸d pe艂ni膮cych wol臋 Ojca - w艂a艣nie jako Matka Syna Bo偶ego.
    Niech zatem przez Jej macierzy艅sk膮 obecno艣膰 odnowi si臋 po艣r贸d nas 艣wiadomo艣膰 Boskiego Ojcostwa. Niech si臋 odrodzi pokolenie braci i si贸str Syna Bo偶ego - Syna Maryi.
    "B艂ogos艂awieni ci, kt贸rzy s艂uchaj膮 s艂owa Bo偶ego i zachowuj膮 je wiernie" (艢piew przed ewangeli膮).
    Niech si臋 odrodzi w Bogu ludzkie ojcostwo i ludzkie macierzy艅stwo, niech si臋 odrodzi rodzina, polska rodzina, szczeg贸lne miejsce Przymierza Boga z lud藕mi. Imi臋 jego: ko艣ci贸艂 domowy.

    IV pielgrzymka Jana Paw艂a II do Ojczyzny
    Homilia, Kielce, 3 czerwca 1991 r.



    © 2001-2013 Centralna Diakonia DK