Strona startowa Domowego Kocioa Strona startowa Ruchu wiato-ycie
  
     
  Strona główna    Aktualności    Rekolekcje    Założyciel    Formacja    List DK    Galeria    Dom na Jagiellońskiej  
  Diakonia    Linki    Wzajemna pomoc    Z życia Ruchu    W Kościele i świecie  
Formacja
Krótko o DK
 
Zasady DK
 
Listy kręgu centralnego DK
 
Charyzmat i Duchowość Ruchu Światło-Życie
 
Historia DK
 
Konspekty spotkań miesięcznych
  • Katechumenat rodzinny

  • Ku dojrzałości chrześcijańskiej

  • Diakonia

  • Dać świadectwo nadziei

  •  
    Konferencje
     
    Relacje
     
    Świadectwa
     
    Prezentacje
     

    List`98: wrzesie - grudzie 2005

    Eucharystia szkołą uczestnictwa w życiu doczesnym i wiecznym

    I. Dzielenie się życiem (przy herbacie)

    II. Część modlitewna:

    • Modlitwa do Ducha Świętego
    • Dzielenie się Słowem Bożym: J 6,26-35.
    • Modlitwa spontaniczna: przeproszenie za brak otwarcia na Bożą prawdę
    • Tajemnica różańca: Nawiedzenie Św. Elżbiety.

    III. Część formacyjna:

    • Dzielenie się realizacją zobowiązań: codzienna modlitwa osobista (Namiot Spotkania
      Jaka była moja wierność Namiotowi Spotkania w okresie wakacyjnym (lipiec, sierpień)? W jaki sposób w mojej modlitwie jest obecne słowo Boże? Czy na modlitwie staję w prawdzie przed Bogiem, czy przedstawiam Bogu także swoje słabości? Na ile modlitwa osobista wpływa na zmianę mojego życia? Jak modlitwa otwiera mnie na innych (współmałżonek, dzieci, sąsiedzi, współpracownicy, dalsza rodzina, przypadkowi ludzie)? W jaki sposób Namiot Spotkania pomaga mi rozeznawać wolę Bożą w podejmowaniu na co dzień różnych decyzji?

    • Omówienie nowego tematu: "Eucharystia szkołą uczestnictwa w życiu doczesnym i wiecznym" (każde małżeństwo wcześniej, w domu, zapoznaje się z tekstami pomocniczymi oraz z pytaniami do tekstów; na kręgu odbywa się rozmowa na ten temat).

      Pytania i problemy do zastanowienia się, omówienia i dyskusji:
      Czy uczestnictwo we Mszy św. przeżywamy jako czas jedynie "dla siebie", czy też widzimy w Eucharystii przede wszystkim czas na budowanie wspólnoty z innymi? Czy inni uczestnicy Eucharystii pomagają nam w dobrym przeżywaniu Mszy św., czy raczej przeszkadzają, a nawet denerwują? Z czym przychodzę na Eucharystię? Jakie pragnienia, oczekiwania, trudy własnego życia przynoszę na Mszę św., czy umiem je powierzać Bogu? Czy ufam, że Duch Święty, który prowadzi mnie podczas Eucharystii, może mnie poprowadzić bezpiecznie również przez całe życie? Czy wierzę, że może On nieustannie przemieniać moje życie? Jak rozumiem (lub doświadczam) słowa Jana Pawła II, że Eucharystia "daje (...) impuls i pozwala nam z żywą nadzieją spełniać nasze codzienne zadania i obowiązki", z czego ta prawda wynika? Jak rozumiem twierdzenie, że Eucharystia jest miejscem, w którym łączy się życie doczesne z życiem wiecznym i dokonuje się pobudzenie "każdego chrześcijanina do zaangażowania w szerzenie Ewangelii i ożywianie społeczeństwa duchem chrześcijańskim"?

      Sugestie do pracy w ciągu miesiąca:
      • dialog małżeńskina temat: "Jaką rolę zajmuje w naszym życiu Msza św., jaki ona ma wpływ na nasze życie".
        Jak wygląda nasze przygotowanie do uczestnictwa we Mszy św. (np. nieco wcześniejsze przybycie do kościoła, wyciszenie wewnętrzne poprzez modlitwę, uświadomienie sobie, z jakimi pragnieniami przychodzimy na Eucharystię)? Czy dzielimy się wzajemnie naszym przeżywaniem Eucharystii, radościami z Niej wynikającymi, pragnieniami, trudnościami? Jak Msza św. kształtuje nasze wzajemne relacje małżeńskie, rodzinne, inne?
      • propozycje reguły życia:
        • np. spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym poza Mszą św. (np. raz w tygodniu, przez pół godziny, ale regularnie);
        • np. uczestnictwo we Mszy św. poza niedzielą w konkretnej intencji (np. trudnego współpracownika, sąsiadki obdarzonej niezaplanowanym macierzyństwem, dziecka, które nie ma wsparcia w rodzinie itp.) i duchowe złożenie tego człowieka, czy sytuacji na ołtarzu wraz z darami chleba i wina;
        • np. przeczytanie Listu apostolskiego Mane nobiscum Domine Ojca Świętego Jana Pawła II pod kątem wpływu Eucharystii na moje życie

    Anna i Jacek Nowakowie



    75. Eucharystia, najwyższy dar Chrystusa dla Kościoła, uobecnia w sposób sakramentalny ofiarę złożoną przez Chrystusa dla naszego zbawienia: "w najświętszej Eucharystii zawiera się bowiem całe dobro duchowe Kościoła, to znaczy sam Chrystus, nasza Pascha". Z tego "źródła i zarazem szczytu całego życia chrześcijańskiego" Kościół pielgrzymujący czerpie wszelką nadzieję. Eucharystia bowiem "daje (...) impuls i pozwala nam z żywą nadzieją spełniać nasze codzienne zadania i obowiązki".
    Wszyscy jesteśmy wezwani, by wyznawać wiarę w Eucharystię, "zadatek przyszłej chwały", w przekonaniu, że komunia z Chrystusem, którą przeżywamy jako pielgrzymi w doczesności, daje nam przedsmak ostatecznego spotkania w dniu, w którym "będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest" (1J3,2). Eucharystia jest "doczesnym przedsmakiem wieczności", jest Boską obecnością i komunią z nią; jako pamiątka Paschy Chrystusa z samej swej natury wnosi w ludzkie dzieje łaskę. Otwiera na Bożą przyszłość; będąc komunią z Chrystusem, z Jego ciałem i krwią, jest uczestnictwem w życiu wiecznym Boga.

    Jan Paweł II
    Adhortacja Apostolska Ecclesia in Europa



    24. Rozpoznawszy Pana, dwaj uczniowie z Emaus ?w tej samej godzinie wybrali się? (Łk 24,33), aby przekazać to, co zobaczyli i usłyszeli. Kiedy naprawdę doświadczyło się Zmartwychwstałego, pożywając Jego Ciało i Jego Krew, nie można zatrzymać tylko dla siebie przeżywanej radości. Spotkanie z Chrystusem, stale pogłębiane w eucharystycznej bliskości, wzbudza w Kościele i w każdym chrześcijaninie pilną potrzebę dawania świadectwa i ewangelizowania. Zwróciłem na to uwagę w homilii, w której zapowiedziałem Rok Eucharystii, nawiązując do słów św. Pawła: ?Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb i pijecie kielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie? (1Kor 11,26). Apostoł dostrzega ścisły związek między ucztą a głoszeniem: wejść w komunię z Chrystusem w pamiątce Paschy oznacza równocześnie poczuć się zobowiązanym do stania się misjonarzem wydarzenia, które ten obrzęd uobecnia[22] . Rozesłanie po Mszy św. to nakaz, który pobudza każdego chrześcijanina do zaangażowania w szerzenie Ewangelii i ożywianie społeczeństwa duchem chrześcijańskim.
    25. Do tej misji Eucharystia daje nie tylko siłę wewnętrzną, ale również ? poniekąd ? ?program?. Jest ona bowiem pewnym sposobem bycia, który chrześcijanin przejmuje od Jezusa, a przez jego świadectwo ma promieniować na społeczeństwo i kulturę. Aby do tego doszło, każdy wierny musi przyswoić sobie w medytacji osobistej i wspólnotowej wartości, jakie wyraża Eucharystia, postawy, jakie podpowiada, życiowe zamiary, jakie wzbudza. Dlaczego nie mielibyśmy w tym widzieć szczególnego zadania, jakie niesie w sobie Rok Eucharystii?

    Jan Paweł II
    List apostolski Mane nobiscum Domine



    54. Misterium fidei! Jeśli Eucharystia jest tajemnicą wiary, która przewyższa nasz intelekt, a przez to zmusza nas do jak najpełniejszej uległości Słowu Bożemu, nikt tak jak Maryja nie może być wsparciem i przewodnikiem w takiej postawie. Nasze powtarzanie dzieła Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, które jest wypełnianiem Jego nakazu: ?To czyńcie na moją pamiątkę!? , staje się jednocześnie przyjęciem zaproszenia Maryi do okazywania Mu posłuszeństwa bez wahania: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie? (J2, 5). Z matczyną troską, poświadczoną podczas wesela w Kanie, Maryja wydaje się nam mówić: ?Nie wahajcie się, zaufajcie słowu mojego Syna. On, który mógł przemienić wodę w wino, ma moc uczynić z chleba i wina swoje Ciało i swoją Krew, ofiarując wierzącym w tej tajemnicy żywą pamiątkę swej Paschy, aby w ten sposób uczynić z siebie "chleb życia"? .
    55. W pewnym sensie Maryja wyraziła swoją wiarę eucharystyczną, jeszcze zanim Eucharystia została ustanowiona, przez sam fakt ofiarowania swojego dziewiczego łona, aby mogło się dokonać Wcielenie Słowa Bożego. Eucharystia odsyłając do męki i zmartwychwstania, wyraża jednocześnie ciągłość z tajemnicą Wcielenia. W zwiastowaniu Maryja poczęła Syna Bożego również w fizycznej prawdzie ciała i krwi, antycypując w sobie to, co w jakiejś mierze realizuje się sakramentalnie w każdym wierzącym, który przyjmuje pod postacią chleba i wina Ciało i Krew Pańską. Istnieje ponadto głęboka analogia pomiędzy fiat wypowiedzianym przez Maryję na słowa archanioła i amen, które wypowiada każdy wierny kiedy otrzymuje Ciało Pańskie. Maryja była wezwana do wiary, że Ten, którego poczęła ?za sprawą Ducha Świętego?, był ?Synem Bożym? (por. Łk 1,30-35). W ciągłości z wiarą Dziewicy, tajemnica eucharystyczna wymaga od nas wiary na wzór wiary Dziewicy, że ten sam Jezus, Syn Boży i Syn Maryi, uobecnia się w całym swoim Bosko-ludzkim jestestwie pod postaciami chleba i wina.
    ?Błogosławiona [jest], która uwierzyła? (Łk 1,45): Maryja w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła. Kiedy nawiedzając Elżbietę nosi w łonie Słowo, które stało się ciałem, Maryja w pewnym sensie jest ?tabernakulum? - pierwszym ?tabernakulum? w historii, w którym Syn Boży (jeszcze niewidoczny dla ludzkich oczu) pozwala się adorować Elżbiecie, niejako ?promieniując? swoim światłem poprzez oczy i głos Maryi. Czy zatem Maryja kontemplująca oblicze Chrystusa dopiero co narodzonego i tuląca Go w ramionach, nie jest dla nas niedoścignionym wzorem miłości i natchnienia podczas każdej naszej Komunii eucharystycznej?

    Jan Paweł II
    Encyklika Ecclesia de Eucharystia



    [?] Co to praktycznie znaczy: mieć udział w śmierci i w zmartwychwstaniu Chrystusa? Umieranie, które jest źródłem życia musi być programem naszego życia, nie tylko w zgromadzeniu liturgicznym, ale wszędzie. To znaczy, że wszędzie musimy umierać grzechowi, zawsze musi umierać w nas stary człowiek, musimy przekreślać w sobie grzeszną pożądliwość, odrywać się od niewłaściwych przywiązań, wyrzekać się tego, co nie jest zgodne z wolą Bożą. To jest nasze umieranie, przedłużenie uczestnictwa w śmierci Chrystusa, które sakramentalnie rozpoczyna się podczas mszy świętej. Jeśli wybierzemy taki sposób życia, jeśli będziemy umierali z Chrystusem, wtedy będziemy wzrastali w nowym życiu, będzie wzrastał w nas nowy człowiek, ten, który już nie jest poddany prawu śmierci, dla którego śmierć jest tylko przejściem przez bramę do lepszego, pełniejszego życia. Z tego powodu wszystko w naszym chrześcijańskim życiu jest pełne radości, pełne nadziei, nawet cierpienie, nawet trud wyrzeczenia, zmaganie się, które prowadzimy ze sobą i ze światem, o ile jest w nim coś z nieprzyjaźni wobec Boga. To wszystko rodzi życie, to wszystko jest opromienione nadzieją. [?]

    ks. Franciszek Blachnicki
    "Eucharystia pokarm na całe życie"
    Wydawnictwo Światło-Życie Kraków 2004, s. 16 i 17



    © 2001-2013 Centralna Diakonia DK