Sesja o pilotowaniu nowych kręgów DK – Dębki

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem

i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili,

i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec,

o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. (J 15,16)

 

Od jakiegoś czasu rozważałam z mężem wjazd na rekolekcje. Myśleliśmy o rekolekcjach krótkich, a najlepiej gdyby była to „sesja o pilotowaniu kręgu”, bowiem tylko tych rekolekcji nam brakowało. Drugim kryterium był termin rekolekcji. Jednak rekolekcje w czasie ferii szkolnych były nieosiągalne z wiadomych przyczyn. Gdy odpuściłam poszukiwania, w jakiś sposób otworzyła mi się w komputerze strona diecezji gdańskiej, a tam zaproszenie na „sesję o pilotowaniu kręgu” w terminie 28.04-03.05.2022 r. w Dębkach. Od razu napisałam do pary organizującej rekolekcje i zgłosiłam chęć ich przeżycia razem z mężem, na co otrzymaliśmy sympatyczne zaproszenie.

Rekolekcje odbyły się w pięknym ośrodku oo. Zmartwychwstańców, przy kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Dębkach, a poprowadzili je Grażyna i Roman Strugowie wraz z księdzem Łukaszem Osińskim. Nad sprawami organizacyjnymi oraz zapewnieniem fachowej opieki nad dziećmi czuwali Teresa i Marek Kulasowie.

Mimo, że rekolekcje trwały tylko 5 dni, to bardzo mocno doświadczyliśmy jedności wspólnoty. Piękna była również różnorodność naszej wspólnoty – było dużo małżeństw z małymi i licznymi dziećmi, a także małżeństwa dojrzałe. Serce się radowało i czuło się Bożą radość wśród wszystkich rodzin, które przyjechały praktycznie z każdego regionu naszego kraju. Towarzyszyło nam wszystkim poczucie, że uzupełniamy się wzajemnie i mimo peselu – bo pesel to tylko liczba – potrzebujemy siebie nawzajem. To był cudowny czas dla każdego z nas, bo organizatorzy i diakonia wychowawcza zadbali o czas dla małżonków i wspaniale zaopiekowali się pociechami.

Konferencje prowadzone były w jasny i merytoryczny sposób. Prowadzący bardzo konkretnie wskazali sposoby zawiązywania kręgów, miejsce i przebieg pierwszego organizacyjnego spotkania małżonków z kapłanem, parą rejonową i parą która poprowadzi małżeństwa przez etap ewangelizacji i pilotażu, w oparciu o konspekt i „Zasady DK”. Zaakcentowali, że podstawowym obowiązkiem pary pilotującej jest żyć charyzmatem i dawać świadectwo owocności trwania w DK oraz towarzyszyć nowym małżonkom na drodze poznawania DK jako drogi do świętości. Ukazali również ważność i odpowiedzialność posługi pary pilotującej, a także jej merytoryczność i autentyczność, gdyż to ona stanie się wzorem dla małżonków, których poprowadzi. Przypomnieli także program formacji kręgów w rozumieniu i zamysłu ks. Franciszka Blachnickiego i wspomagającej go s. Jadwigi Skudro, którego podstawą są rekolekcje. Dlatego już na początku pilotażu tak ważne jest delikatne zachęcanie małżeństw do przeżycia w pierwszej kolejności rekolekcji 15-dniowych, a następnie ORAR-ów. Pochylili się również nad problemami i skutkami, które wynikają z powodu nieprawidłowego prowadzenia kręgu lub jego prowadzeniu bez zapoznania się z konspektem o ewangelizacji i pilotowaniu kręgu.

Jak przystało na rekolekcje DK w ośrodku rekolekcyjnym udostępniono oratorium, był również czas na namiot spotkania, dialog małżeński i adorację Najświętszego Sakramentu połączoną z modlitwą małżonków, która okazała się mocnym przeżyciem każdego z uczestników rekolekcji. Natomiast ks. Łukasz nawiązując do tematów konferencji oraz czytań i Ewangelii delikatnie wyczulił nas na działanie Ducha Świętego. Przypomniał, że Duch Święty. przychodzi do każdego kto jest posłuszny i kto chce słuchać głosu Bożego. Podkreślił, że musimy jednak mieć świadomość życia słowem Bożym, ale tą świadomość trzeba sobie nieustannie przypominać. Trzeba też widzieć jak to słowo Boże działa, jak ono nas porusza i czy w ogóle nas porusza. Czy ja jestem w stanie do tego słowa dostosować swoje serce i swoje życie? Czy w tym słowie umiem siebie odkrywać? Czy czasami nie zniechęcam się i nie zaczynam wracać w znużeniu i zmęczeniu do swoich zadań po swojemu bez Jezusa? Przypomniał również, że Jezus stawia pytania po to, abyśmy odkryli prawdę w jakim punkcie jesteśmy i czym się wypełniamy. Czy ta praca, to zadanie, to co robię – mnie wypełnia, czy daje sens mojemu życiu? Czy to co czynię i co mnie wypełnia jest Boże? Jezus wie co nas nasyci, dlatego wskazuje miejsce gdzie trzeba szukać wypełnienia i daje rozwiązanie oraz narzędzia. Takim narzędziem w kręgu są min. zobowiązania, a także konspekt. Jezus przygotowuje nas i posyła. Niezależnie, co będzie się działo w ludzkich sercach, mamy iść za Jezusem i dawać to, o co nas Jezus prosi, to co od Niego otrzymujemy oraz na Nim się skupić, i w Jego w słowie mamy znaleźć sens naszej posługi. Podsumowując, ks. Łukasz postawił pytania na które warto sobie odpowiedzieć: Czy idę za Jezusem i zauważam Go? Czy czasami Go nie zgubiłem i podążam sam, tak jak w pewnym momencie uczynił to św. Piotr. Myślę, że te rekolekcje zaowocują, a słowa „służę więc jestem, jestem więc służę” nikomu nie pozostaną obojętne.

Dla nas – dla mnie i mojego męża – rekolekcje te były rewizją naszego życia i formacji w DK. Pokazały, że od początku, czyli począwszy od ewangelizacji mieliśmy dobrych, mądrych, merytorycznych, wymagających i stających w prawdzie animatorów, co zaowocowało kilkudziesięcioletnią formacją oraz posługą w rejonie i diakoniach diecezjalnych. Dzięki ciągłemu (mimo upadków) wprowadzaniu w życie zobowiązań, które s. Jadwiga nazywała „darami” postępuje nasze zbliżanie się do Pana Boga i wzrastanie na drodze duchowości małżeńskiej.

Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za te święte rekolekcje, za Czcigodnego Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, oraz osobiste poznanie i czerpanie mądrości od s. Jadwigi, a także za wszystkich, którzy podczas tych rekolekcji podjęli posługę, abyśmy mogli je owocnie przeżyć. Był to dla nas czas błogosławiony. Chwała Panu.

Krystyna i Zbigniew Zawalowie archidiecezja szczecińsko-kamieńska

 

Całkiem niedawno, bo od 28.04 do 3.05.2022 r. spotkała nas wielka radość w związku z uczestniczeniem w sesji o pilotowaniu kręgów w Dębkach. Zebrała się nas spora grupa małżeństw przybyła z wielu zakątków Polski – właściwie każda diecezja była reprezentowana, a nasza gdańska najliczniej, bo przez pięć par. Śmiechu i gaworzenia dzieci też nam nie zabrakło, bo uzbierało się ich ok. 40 w wieku od 1,5 roku do nastolatków. Diakonia młodzieżowa świetnie dawała sobie radę i troszczyła się o każdego malucha i starszaka. Było więc gwarno na stołówce, wesoło na pogodnych wieczorach i poważnie na konferencjach. Nad całością czuwali Tereska i Marek Kulas, którzy w mistrzowski sposób zapanowali nad organizacją rekolekcji. Parą moderatorską byli Grażyna i Roman Strugowie z Bełchatowa, którzy swoją wiedzą o Domowym Kościele, ojcu Franciszku i siostrze Jadwidze Skudro wiedzieli prawie wszystko, i serwowali nam te wiadomości z łatwością i radością. Ich konferencje o pilotowaniu nowych kręgów były bardzo wyczerpujące, pełne szczegółów, podzielone na kolejne sekwencje logicznie ze sobą powiązane. Po konferencjach i pracy w grupach dzielenie się swoim doświadczeniem i prowadzeniem kręgów przez uczestników było niezwykle bogate i burzliwe. Czuć było zaangażowanie, poczucie wspólnoty i odpowiedzialności.  Duchowo wspierał nas ks. Łukasz Osiński z Gdańska, który chętnie podsumowywał nasze dzielnie się w temacie pilotowania kręgów, czuwał nad naszymi interpretacjami pod kątem teologicznym i praktycznym. Jego wskazówki nierzadko oświecały nasze umysły, a przykłady z życia wzięte wyjaśniały pewne mechanizmy psychologiczne i społeczne, świadomość których była dla nas bardzo ważna.

Mogliśmy przeżyć ten czas w charyzmacie Ruchu dzięki modlitwie małżeńskiej przed Najświętszym Sakramentem wystawionym w parafialnym kościele, dzięki odnowieniu ślubów małżeńskich oraz przeprowadzeniu dialogu. W świadectwach dało się słyszeć jak to niektóre pary musiały pokonać wiele przeszkód, aby dotrzeć na te rekolekcje, jak bardzo były one owocne dla nich jako małżonków i animatorów, jak bardzo ubogaciły one ich wiedzę na temat pilotowania kręgów pod kątem technicznym, organizacyjnym i umocniły duchowo. Mamy większą świadomość odpowiedzialności za pary małżeńskie wstępujące do naszego Ruchu, a szczególnie za ich formację.

Możemy jedynie podziękować księdzu Łukaszowi, parom moderującym i wszystkim rekolektantom za szczerość, otwartość, radosne dawanie siebie oraz dar wspólnoty, który utworzyliśmy w tych dniach. Dziękujemy też za czas wolny spędzony nad samym morzem, sposobność wyciszenia lub też poświecenia czasu swoim pociechom. Ponownie zdaliśmy sobie sprawę, że Duch św. prowadzi nas i umacnia, a zaufanie Bogu jest podstawą jakiegokolwiek działania w ramach Ruchu DK.

Jola i Edek

archidiecezja gdańska

 

Tegoroczny majowy weekend (28.04-03.05) postanowiliśmy spędzić na rekolekcjach „sesja o pilotowaniu kręgów” w Dębkach. Odpowiednio wcześnie zgłosiliśmy swoją chęć uczestnictwa. Pomimo różnych przeciwności, które stawały nam drodze dotarliśmy do Ośrodka Rekolekcyjnego oo. Zmartwychwstańców w Dębkach.

Podczas rekolekcji był CZAS, to największe nasze odkrycie. Nigdzie się nie spieszyliśmy, mieliśmy go dla Boga, samych siebie oraz bliźnich, a tych było w sumie 26 małżeństw z całej Polski w większości z gromadką dzieci. Rozmowom nie było końca, chcieliśmy nacieszyć się wspólnotą, która w ostatnim czasie została mocno osłabiona poprzez pandemię.

W kręgach Domowego Kościoła jesteśmy od 6 lat. Doskonale pamiętamy pierwsze miesiące pilotażu, jak ważna była posługa Doroty i Jurka, naszych pilotów, którzy sercem, zaangażowaniem i przede wszystkim świadectwem swojego życia ukazywali piękno drogi małżeńskiej w Ruchu Światło Życie. Słowa usłyszane z ust prowadzących rekolekcje w Dębkach potwierdziły ważność tej posługi, jednocześnie wywołując wspomnienia z naszych początków w kręgu.

Już w ubiegłym roku, po przeżyciu Oazy Rodzin II st. zastanawialiśmy się, jaką posługę chcielibyśmy pełnić w Domowym Kościele. Wtedy właśnie Duch Święty natchnął, że może byłoby to pilotowanie nowych kręgów. Dlatego też w styczniu podjęliśmy decyzję wyjazdu na rekolekcje, jako odpowiedź na wszelkie łaski otrzymane w ciągu tych 6 lat.

Wyjeżdżając z Dębek, trwamy w gotowości…, to z naszej strony „ryby i chleb”, resztę zostawiamy Jezusowi. Bogu niech będą dzięki za ten święty czas.

Anita i Zbyszek