Rekolekcje w Hanowerze

Jesteśmy Wspólnotą Domowego Kościoła przy Polskiej Misji Katolickiej w Hanowerze. Należymy do rejonu Hanower-Getynga w Dolnej Saksonii. Naszym opiekunem jest tutejszy proboszcz ks. Tadeusz Kluba. Na ile to jest możliwe (a realia pod wieloma względami są inne niż w Polsce ), pomaga nam na różne sposoby. Przy jego aprobacie możemy działać i rozwijać się.

Nasza Wspólnota DK liczy obecnie 5 kręgów w Hanowerze i 1 w Getyndze. Razem 28 małżeństw. Zdecydowaliśmy się zorganizować rekolekcje ,,Dialog małżeński”. Było to możliwe dzięki szybkiej odpowiedzi Bożeny i Huberta Pietrasów (lubelskiej pary filialnej), którzy to dopiero co wypakowawszy walizki po powrocie z Irlandii, zgodzili się zaraz przyjechać do nas. W dodatku namówili na wspólny przyjazd, znanego nam już z Sandomierza, ks. Przemysława Wójcika, moderatora diecezjalnego DK diecezji radomskiej.

Rekolekcje odbyły się w dniach 31.01-02.02.2020. Temat nie był przypadkiem. Pełniąc posługę pary rejonowej niejednokrotnie przekonaliśmy się, że wiele małżeństw nie rozumie do końca, czym jest to ważne zobowiązanie.

Bożena w sposób sobie właściwy, barwny i dla wszystkich bardzo przystępny dotknęła istoty tego zobowiązania. Oczywiście nakreśliła, czym w ogóle jest małżeństwo w świetle ewangelii i nauki Kościoła. Pomogła zidentyfikować błędy i szkodliwe stereotypy, które zubażają nasze małżeństwa, czyniąc je „zeświecczałymi tworami szarej egzystencji”. Małżeństwo sakramentalne to wspólna droga, droga do Boga. Czasami trudna lub bardzo trudna, ale zawsze mająca dokładny cel. Z natury radosna, bo przeżywana z Jezusem… a my często o tym zapominamy.

Mieliśmy wrażenie, że treści przekazywane nam przez Bożenę i Huberta to nie tylko wiedza książkowa, ale też ta wymodlona na kolanach, połączona z własnym doświadczeniem życiowym.

Nasza wspólnota odebrała te krótkie rekolekcje weekendowe bardzo pozytywnie. Dla wielu uczestników były to piękne chwile przebywania razem i radość wspólnego uwielbienia Boga na modlitwie. Wsłuchując się w głos kapłana mieliśmy odczucie, że rzeczywiście jesteśmy braćmi i siostrami w jednym duchu Jezusa Chrystusa. Wieczorem zaś spędzając wspólnie czas na rozmowach i dzieleniu się życiem pytaliśmy się nawzajem, dlaczego nie robimy tego częściej, jest nam przecież razem tak dobrze.

Dla innych zabłysło światło zrozumienia, że gdzieś się pogubili, że nie tak to miało być. Uświadomili sobie, że małżeństwo to proces cierpliwego uczenia się miłości, której źródłem jest Jezus, a nie próba pogodzenia dwóch egoizmów i ćwiczenie się w sztuce manipulacji… Wiele małżeństw zrozumiało swoje błędy, błędy, które niszczyły relacje małżeńskie i rodzinne. Otworzyło to ich oczy na problemy, których wcześniej nie dostrzegali. Usłyszeli, czym jest dialog małżeński, a czym nie jest.

Ksiądz Przemek oprócz karmienia nas słowem Bożym długie godziny spędził na spowiedzi i rozmowach z tymi, których dręczyły różne wątpliwości i trudne do rozstrzygnięcia sprawy. Wielu uczestników było wdzięcznych za te spotkania w cztery oczy.

Rekolekcje te były dla nas czasem pięknym, chwilami wytchnienia i oderwania się od szarej codzienności… Gościliśmy ludzi Bożych, którzy przynieśli nam światło, sól i zachętę do troski o piękno naszych małżeństw.

Dziękujemy Wam za Wasz trud i gotowość służenia.

Agnieszka i Sławek Dudzik

para rejonowa Rejonu Hanower-Getynga w Dolnej Saksonii

Świadectwo – Hanover
Przygotowując rekolekcje mieliśmy obawy, ponieważ organizowaliśmy je pierwszy raz na wyjeździe, więc wiązało się to z różnymi niewiadomymi. Jednak od samego początku, odczuwaliśmy obecność Pana Boga i Jego prowadzenie. W drodze do ośrodka zastanawiałam się, czy troska o ich przebieg nie przeszkodzi mi wsłuchać się w to, co Pan Jezus chce mi powiedzieć. Czy nie będę jak Marta, która martwiąc się i niepokojąc o wiele, zatracę to, co najważniejsze.

Na tych krótkich weekendowych rekolekcjach uświadomiłam sobie na nowo dwie rzeczy:

  • pierwsza – małżeństwo od dnia ślubu, to nie ja i nie ty, ale my. O to ,,MY” mam troszczyć się każdego dnia na nowo. Jest to praca na całe życie.
  • druga – jeszcze ważniejsza od tej pierwszej: jeśli nie zbuduję głębokiej relacji z Panem Jezusem, to żadna inna relacja nie ma szans na przetrwanie.

Czas rekolekcji był dla mnie niesamowitym doświadczeniem bliskości Pana Boga i Jego troski o nas. Wiem, że to On przygotował nam ten piękny czas. I chociaż wróciłam do domu zmęczona, to pełna radości i Bożego pokoju w sercu.

Agnieszka