Rekolekcje dla par rejonowych filii pelplińskiej

W dniach od 6 do 8 października w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym w Gnieźnie przeżyliśmy rekolekcje dla par rejonowych Domowego Kościoła filii pelplińskiej.

Rekolekcje zostały zorganizowane przez naszą parę filialną Dorotę i Piotra Jasińskich, a poprowadzili je Marta i Jan Nadolni. Duchowo służył nam ks. Hubert Wiśniewski.

Rozpoczęliśmy w piątek wieczorem wspólną kolacją. W czasie zawiązania wspólnoty poznaliśmy siebie nawzajem i podzieliliśmy się swoimi oczekiwaniami. Okazało się, że jest nas 16 małżeństw i przyjechaliśmy bez dzieci z diecezji: bydgoskiej (5 par), gdańskiej (3 pary), gnieźnieńskiej (2 pary) i po jednej z elbląskiej, pelplińskiej, toruńskiej, poznańskiej, wrocławskiej i koszalińsko-kołobrzeskiej. Wszyscy pełnimy posługę pary rejonowej od września tego roku. Byliśmy więc „głodni wiedzy” popartej doświadczeniem.

Sobota była dla nas najbardziej „zapracowanym” dniem. Udało się jednak niektórym wygospodarować trochę czasu i godzinną sjestę poobiednią przeznaczyć na zwiedzanie Pierwszej Stolicy Polski. Po szybkim kursie turystycznym ks. Huberta można było pomodlić się w Katedrze, czy zobaczyć zabytki sztuki sakralnej w Muzeum Archidiecezjalnym. Wielu z nas nie kryło radości z faktu, że rekolekcje odbywały się niemal przy relikwiach św. Wojciecha. Niektórzy doświadczyli jego namacalnej opieki i pomocy. Konferencje tego dnia były ukierunkowane na wizję drogi w DK i zadania par odpowiedzialnych, a szczególnie, jak się domyślacie, pary rejonowej. Bardzo przydatnym doświadczeniem było spotkanie w grupach, gdzie wymienialiśmy się naszymi doświadczeniami związanym z przebiegiem kręgu rejonowego. Pytania do dialogu małżeńskiego pomogły ogarnąć wzbogacony od niedawna zakres tematyczny naszego comiesięcznego zasiadania z Jezusem.

W niedzielę na konferencji pomyśleliśmy już o swoich następcach. Zapoznaliśmy się między innymi ze sposobem przeprowadzenia wyborów nowej pary rejonowej. Trzy lata przecież miną bardzo szybko. Po konferencji organizatorzy zrobili nam niespodziankę i zaprosili nas na godzinę świadectw. Bardzo Wam, Kochani dziękujemy. Dzielenie się żywym słowem w Duchu Świętym było najpiękniejszym darem, jaki mogliśmy sobie ofiarować na zakończenie tych za krótkich rekolekcji.

Najważniejszym punktem każdego dnia była Eucharystia. Słowa ks. Huberta zapadały w pamięci, mówił do wszystkich i zarazem do każdego z osobna. Mogliśmy poczuć się szczególnie umiłowani, a nawet przytuleni przez dobrego pasterza. Kiedy trzeba było podtrzymywał trzcinę nadłamaną, okopywał winną latorośl, a innym razem potrafił przestrzec przed bezdusznością i pychą wyrażającą są w słowach „ja taki kiepski jestem, do niczego się nie nadaję”.

Świadectwo

W czasie rekolekcji Pan przypomniał nam o zaufaniu do Niego w słowach, które skierował do św. Piotra: „tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział” i dał obietnice, ze o cokolwiek Go poprosimy dla małżeństw z naszego rejonu, to da nam. Jakże mocno doświadczamy tego, ze Chrystus nie powołuje uzdolnionych, tylko uzdalnia wybranych. Oddajemy Ci, Panie samych siebie, posługuj się nami według swojego upodobania i ku pożytkowi Domowego Kościoła. Módlmy się o potrzebne łaski za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka i Niepokalanej Matki Kościoła.

Agnieszka i Piotr