Numer specjalny „Domowego Kościoła. Listu do wspólnot rodzinnych” z okazji rocznicy śmierci Założyciela

Oddajemy do Waszych rąk specjalny, obszerniejszy numer „Domowego Kościoła. Listu do wspólnot rodzinnych”, który zdecydowaliśmy się wydać z okazji 30. rocznicy ukończenia ziemskiej pielgrzymki przez Założyciela naszego Ruchu, czcigodnego sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Wielu mogłoby zapytać: co nowego może jeszcze wnieść wydanie jednego numeru naszego pisma formacyjnego, gdy powstało już tyle dzieł o „Proroku Żywego Kościoła” (jak nazwał ks. Blachnickiego postulator jego procesu beatyfikacyjnego, biskup Adam Wodarczyk), gdy powstają o nim filmy i organizowane są naukowe sympozja? Czy spuścizna ks. Blachnickiego nie jest już opracowana wystarczająco, a jeśli nawet nie – to czy nie powinni się nią zająć raczej historycy i teologowie?

Zapewne nic byśmy już nie mogli dorzucić, gdyby historia życia Ojca Franciszka była zamknięta. Ale nie jest. Bo – jak powiedział św. Jan Paweł II – „święci nie umierają, ale żyją i chcą naszej świętości”. Dlatego mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek dać świadectwo o Człowieku, któremu dane było na samym sobie doświadczyć prawa życiodajnej śmierci; któremu dany był charyzmat umierania dla siebie, by „podwójnie ułaskawiony wyrokiem Bożej Opatrzności”, „posiadając siebie w dawaniu siebie” mógł przyprowadzić do źródeł życia tysiące tych, którzy poszli za Nim.

Tę symbolikę życiodajnej śmierci zawiera miejsce spoczynku jego doczesnych szczątków w Krościenku. Ilekroć patrzymy na drzewo żywego Kościoła wyrastające z ofiary Jego życia, tylekroć warto w jego szerokich gałęziach poszukać siebie i modlić się z wdzięcznością. Takim właśnie podziękowaniem stał się ten numer „Domowego Kościoła. Listu do wspólnot rodzinnych”. Każdy zawarty w nim tekst jest nie tyle faktografią, co świadectwem. Bo i przybliżenie samej postaci Ojca Franciszka oraz czasów, w których żył i działał, a także ukazanie, jak odpowiadał na stojące przed nim wyzwania i dzieła, jakie w związku z tym podejmował, Jego relacja z Karolem Wojtyłą (i później z Janem Pawłem II) – już same w sobie są nacechowane świadectwem. Przedstawienie zasadniczych kierunków myśli ks. Blachnickiego, uporządkowane według otrzymanych przez niego dziesięciu charyzmatów, zostało przedstawione tak, by stać się dla czytelnika okazją nie tylko do syntezy (czy odkrycia na nowo) wiedzy o myśli Założyciela Ruchu Światło-Życie, ale również do osobistej wdzięczności za dary, które przez Ojca Franciszka otrzymaliśmy.

Od śmierci „Gwałtownika Królestwa Bożego” minęło 30 lat, a wciąż wydawane są jego dzieła. Jak to możliwe? Jego spuścizna (również w postaci nagranych na taśmach magnetofonowych konferencji) jest tak bogata, że wciąż jeszcze spisywane i opracowywane są nowe. Do zapoznania się z nią zachęcają nas „minirecenzje”, których autorzy dzielą się z czytelnikiem odkryciami, jakich dokonali czytając teksty ks. Blachnickiego (czy wracając do nich po raz kolejny). Warto czytać, bo dzieło Ojca okazuje się tak obszerne, różnorodne i aktualne, że można śmiało pokusić się o szukanie w nim rozwiązań na wiele współczesnych bolączek, zgodnie z hasłem: „Nim wymyślisz coś swojego – najpierw sprawdź u Blachnickiego”J.

Nie mogło oczywiście zabraknąć świadectw w sensie ścisłym: wspomnień tych, którzy spotkali Ojca (czy to jeszcze za życia ziemskiego, czy też żyjącego w swoim dziele). Żywość tych doświadczeń jeszcze raz potwierdza, że „święci nie umierają”. Cenne są również wydobyte z archiwum fotografie, często szerzej publikowane po raz pierwszy. Nie zostały one umieszczone jako ilustracje do konkretnych tekstów, ale ulokowane w różnych miejscach, by stanowić jakby kolejną opowieść o Ojcu, tym razem przedstawioną przez obraz.

W tym numerze „Domowego Kościoła…” chodzi nie o to, aby postać Założyciela (oraz jego dzieło czy spuściznę) tylko upamiętnić. Chodzi o to, byśmy upamiętniając Go, wzbudzili w sobie wdzięczność – również za to, co przez Niego Bóg dał każdemu z nas, idących odkrytą przez Niego drogą formacji. Ten numer potraktujmy więc jako wydanie otwarte, wymagające dopełnienia. Niech tym dopełnieniem będzie najpierw spojrzenie w swoje serce, by zobaczyć to wszystko, o co dzięki Ojcu Franciszkowi stało się ono bogatsze, modlitwa za Jego wstawiennictwem, a potem – może również świadectwo, którym podzielę się z innymi, by zachęcić ich także do wejścia na tę drogę?

Katarzyna i Paweł Maciejewscy
para krajowa DK

ks. Tomasz Opaliński
moderator krajowy DK