List z Kenii do DK

Drogie Rodziny Domowego Kościoła,

mam na imię Ewa i jestem animatorem Ruchu Światło-Życie. Już od ponad roku mieszkam w Kenii w szkole-sierocińcu SHALOM HOMW, który wielu oazowiczom jest znany już kilka lat. Jest to miejsce, w którym kilkaset dzieci z całego regionu Meru znalazło bezpieczny dom. Część z nich to sieroty, część pochodzi z rozbitych rodzin czy patologicznych środowisk. Tutaj mogą zaznać pokoju (hebr. SHALOM), doświadczyć radości spokojnego dzieciństwa, zawierać przyjaźnie, zdobywać edukację. Bo to właśnie jest ideą domu – żeby wyrwać je z trudnych i często niezdrowych środowisk i dać im takie warunki, które pozwolą im się najlepiej rozwijać – bez przemocy, głodu i samotności.

Nasze dzieci w wieku od 3 do 20 lat każdego dnia uczą się w szkole SHALOM HOME nie tylko normalnych szkolnych przedmiotów jak matematyka, język angielski czy umiejętności praktycznych: jak uprawa roli, tworzenie własnych zabawek, ale także troski o siebie nawzajem. Przy tym bardzo nam zależy, aby rozbudzić w nich wiarę w siebie, wzmocnić poczucie własnej wartości i nauczyć odpowiedzialności za własne życie.

W tym liście chcę zwrócić Waszą uwagę szczególnie na sytuację dziewczynek, które są pod naszą opieką. Przeczytajcie historię jednej z naszych uczennic:

„Jestem Faith Ann, ale wszyscy zwracają się do mnie w moim plemiennym języku – Mumbi. Jestem w 5 klasie. W SHALOM HOME jestem z bratem i siostrą. Pochodzimy z najbliższego miasteczka Mitunguu, ale Mama już od dawna nas nie odwiedza. Nie wyobrażam sobie powrotu do jej domu. Często byli tam różni panowie… W domu SHALOM czuję się bezpiecznie”.

Faith Ann i jej młodsze rodzeństwo – brata Josepha i siostrę Sharleen – mogę poznawać każdego dnia. Otwierają się, rozwijają, budują przyjaźnie, uczą się, bo tu nic im nie zagraża. Ale jak długo jeszcze? Kenijskie Ministerstwo Edukacji zaostrzyło przepisy dotyczące szkół z internatem. W naszej szkole chłopcy śpią na parterze dużego budynku, a na pierwszym piętrze – z oddzielnym wejściem i oddzielnym zapleczem sanitarnym – dziewczynki. Od września chłopaki i dziewczyny muszą mieć oddzielne dormitoria – w rozumieniu oddzielnych budynków – inaczej… szkoła nie będzie zatwierdzona na kolejny semestr. Jak mówi dyrektor szkoły, ks. Francis Gaciata, są teraz dwa wyjścia:

– przerabiamy na szkołę tylko dla chłopców i odsyłamy wszystkie dziewczynki,

– budujemy dla dziewczyn nowe dormitorium.

Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli odesłać którąkolwiek z 237 uczennic tutejszego liceum, podstawówki czy przedszkola! Pamiętajmy, że sytuacja dzieci, a zwłaszcza dziewczynek w krajach afrykańskich często nie jest łatwa. W Kenii, o której mówimy, nie jest najgorzej, ale i tak zależy to od regionu i kultury danego plemienia. Więcej niż połowa dzieci do 5 roku życia nie ma dostępu do właściwych warunków sanitarnych, a rzeczywista średnia czasu przeznaczonego na naukę w Kenii w 2020 wynosiła 6,6 lat (w Polsce 12,5!). Przed dziewczynkami staje więcej problemów niż przed chłopcami. Oprócz biedy czy patologicznych rodzin, dochodzą jeszcze te wynikające z płci – wczesne ciąże, wykorzystywanie seksualne. Czasem problemem jest nawet fakt, że dziewczynka nie ma pieniędzy na środki higieniczne w czasie okresu, więc lepiej przechodzić go w domu. Często zdarza się też, że jeżeli rodzina ma do wyboru, czy do szkoły posłać chłopca, czy dziewczynkę – posyła chłopca… Dziewczynka wyjdzie szybko za mąż i jej utrzymanie przejdzie na jej męża, odciążając tym samym jej rodziców. Nasze dziewczynki miały w życiu szczęście – trafiły tu, gdzie dzięki zaradności księdza dyrektora i pomocy z zagranicy, mają szkołę i DOM. Jeżeli nie wybudujemy nowego dormitorium, wszystkie dziewczynki będą musiały odejść. Niektóre wrócą do patologicznych rodzin, inne mogą trafić nawet na ulicę…

Dlatego zwracam się do Was z serdeczną prośbą o pomoc w wybudowaniu tego domu! Przygotowane są już plany i projekty nowego budynku oraz oszacowane koszty na 14 553 284 KSH, czyli około 523 900 zł. Zbudujmy razem dormitorium imienia św. Faustyny dla 237 dziewczynek. Nie pozwólmy, by życie 237 osób zostało zaniedbane, spisane na straty. Dajmy 237 dziewczętom możliwość ukończenia szkoły w bezpiecznych warunkach!

Wspierać można na: https://wspieram.oaza.pl/campaigns/chce-zostac-w-domu/

Z modlitewną pamięcią i serdecznym pozdrowieniem,

Ewa Korbut, SHALOM HOME, Kenia