Jesienne DWDD 2015 w filii poznańskiej

Tegoroczne jesienne Dni Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych filii poznańskiej odbyły się 23-24.10.2015r. Do Centrum Edukacyjno-Formacyjnego w Koszlinie przyjechali przedstawiciele sześciu diecezji (kaliskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, poznańskiej, szczecińsko-kamieńskiej, włocławskiej i zielonogórsko-gorzowskiej), aby się spotkać, modlić, dzielić doświadczeniami pracy w diakoniach i kręgach, oraz zastanowić nad zadaniami na przyszłość.

Rozpoczęliśmy nasze spotkanie Euchatrystią, której przewodniczył moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, ks. Tomasz Tomaszewski. W słowie ks. Tomasza usłyszeliśmy o znakach czasu, które doskonale odczytywał ks. Blachnicki. Rozpoznawał je i rozeznał, że chrześcijanie potrzebują katechumenatu do wzrostu wiary, do osiągnięcia dojrzałości chrześcijańskiej. To właśnie zagadnienie: Tożsamość katechumenalna Ruchu Świało-Życie towarzyszyło nam przez te dwa dni.

Po Eucharystii pary diecezjalne razem z nową parą filialną Małgosią i Tomkiem Kasprowiczami spotkały się na kręgu filialnym. Przybył też moderator generalny Ruchu Ś-Ż, ks. Marek Sędek oraz moderator filii poznańskiej, ks. Adrian Put. Pozostali zaś uczestnicy DWDD zebrali się na spotkaniu odpowiedzialnych za diakonie. Ten piątek zakończył się bardzo późno, a czekał nas następny bardzo intensywny dzień. Rano, jak zwykle na spotkaniach oazowych, pierwszym punktem dnia była modlitwa poranna, jutrznia, którą poprowadził ks. Jerzy Salamon z diecezji kaliskiej. W krótkim słowie zwrócił uwagę na radość odkrywania naszego powołania, powołania dla wspólnoty.

Po jutrzni przybywało coraz więcej uczestników spotkania. Na zawiązaniu wspólnoty było nas już blisko 120 osób. Na wprowadzenie w temat ks. Adrian Put przygotował konkurs, który miał nam przypomnieć drogę formacji w Ruchu. Następnie w wygłoszonej katechezie poruszył temat przyjmowania chrztu wśród pierwszych chrześcijan przez całe rodziny, rozwijania wiary, przekazywania jej dzieciom w domu rodzinnym. Wyjaśnił, że wówczas katechumenat to był okres od momentu, gdy ktoś usłyszał wezwanie Boże, do momentu chrztu. To był czas na przygotowanie się do życia po chrześcijańsku. Trwał ten okres około trzech lat. Celem katechumenatu było osiągnięcie dojrzałości chrześcijańskiej.

To jest też celem naszej formacji w Ruchu Światło-Życie. Nowy Człowiek, Nowa Kultura, Nowa Wspólnota. Tylko tak można odnowić Kościół. Powinniśmy też dokonywać weryfikacji. Jeśli nasze wspólnoty potrafią prowadzić innych do wiary to dobrze. Gdy nie ma tych owoców, to jest coś nie tak. Ale formacja w Ruchu to jedno, a bardzo ważny jest katechumenat domowy. Podkreślił znaczenie domu, rodziny jako miejsca doświadczenia Pana we wspólnocie.

Po katechezie były świadectwa doświadczenia Pana przez animatorkę formacji diakonii z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Karolinę Licznar, oraz w rodzinie Wiolety i Mirka Latkowskich z Domowego Kościoła.

Na podsumowaniu ks. Marek Sędek wskazał jak ewangelizować, jak doprowadzić do osobistej więzi z Jezusem? Przez naśladowanie Go. Jezus próbował wyłapać istotę problemu, która blokuje człowieka przed Bogiem. W przypadku np. Zacheusza, wystarczyło dostrzec go na drzewie i powiedzieć: chcę przyjść do twego domu I zjeść z tobą kolację. Nic nie trzeba było głosić, już był przyjacielem Jezusa. Podobnie było z Filipem czy Samarytanką. Dotknąć serca, zaszczepić tęsknotę za Bogiem to jest ewangelizacja. Autentyzm a nie przekatechizowanie.

Podobne słowa usłyszeliśmy w czasie Eucharystii. Wymieniając trójnóg katechumenatu: słowo Boże, bez którego nie będzie owoców, liturgię jako obowiązkowe spotkanie ze słowem żywym oraz wspólnotę, o którą najtrudniej. A to właśnie we wspólnocie, w środowisku można zaszczepić pragnienie Boga. Jeżeli będziemy łapczywie pili wodę słowa Bożego, trwali na modlitwie, może i inni też zapragną tej Wody Żywej i stworzymy wspólnotę, w której będziemy odkrywali Bożą miłość i uczyli się takiej miłości.

Piękna homilia, cała kaplica wiernych, w prezbiterium 13 kapłanów, służba liturgiczna, radosny a zarazem wzniosły śpiew prowadzony przez scholę młodzieżową z Koszalina, bogata oprawa – słowem piękna Eucharystia, o którą tak zabiegał zawsze ks. Blachnicki.

Po Mszy św. odbyła się druga część kręgu filialnego oraz praca w grupach diakonijnych, w których poruszaliśmy również temat duchowego przygotowania i zaangażowania Ruchu w przyszłorocznych Światowych Dniach Młodych. Po czym nastąpiło przedstawienie wniosków i podsumowanie naszych dni wspólnoty.

Bardzo dobry czas, bardzo intensywny czas, bardzo radosny czas. Nie zabrakło też rozmów, spotkań, dzielenia się, smacznego ciasta i dobrej kawy. A nade wszystko Pana Boga we Wspólnocie.

Błogosławieństwo na zakończenie pomogło wszystkim wrócić szczęśliwie do domu. Ufamy i wierzymy, że przyjdzie teraz czas owocowania.

Chrystusie Sługo, zmiłuj się nad nami.
Niepokalana Matko Kościoła, módl się za nami.
Czcigodny Sługo Boży księże Franciszku, wstawiaj się za nami.

Anna i Dariusz Porazikowie
para diecezjalna szczecińsko-kamieńska

http://koszalin.gosc.pl/doc/2781357.Katechumenat-czyli-szkola-wiary

http://www.poznan.oaza.pl/dk/23-24-pazdziernik-2015-jesienne-dwdd-w-koszalinie-relacja