Centralna Oaza Matka 2017

Każdego roku weekend Zesłania Ducha Świętego to czas, gdy członkowie Ruchu Światło-Życie przybywają z różnych stron, by wspólnie omadlać letnie oazy i duchowo się do nich przygotować. Tegoroczna Centralna Oaza Matka rozpoczęła się 2 czerwca Eucharystią połączoną z nieszporami. Ksiądz Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie powitał przybyłych, a homilię wygłosił ks. Marek Andrzejuk, moderator diecezjalny diecezji siedleckiej. Nawiązując do hasła roku formacyjnego stwierdził, że być Sługą Niepokalanej jest niebezpieczne, bo zarówno dla Maksymiliana Kolbego, jak i dla Franciszka Blachnickiego, zakończyło się śmiercią. Właśnie po to przyjechaliśmy na COM, by podążając za Sługą Niepokalanej, umrzeć z miłości.

Sobotni Dzień Diakonii rozpoczął się jutrznią, podczas której słowo wygłosił moderator szkoły animatora archidiecezji katowickiej, ks. Waldemar Maciejewski. Nawiązując do wersetu z Psalmu 119: „Budzą się moje oczy jeszcze przed świtem, aby rozważać Twoje słowo” powiedział, że Pan chce nam przypomnieć, że obudziliśmy się po to, aby rozważać Jego słowo. Wszystko ma wypływać z Jego słowa. Prosząc o dar Ducha Świętego musimy pamiętać, że On nas poprowadzi i to, co się będzie działo, już nie będzie „po naszemu”.

Podczas celebracji sakramentu pokuty dowiedzieliśmy się, że nabożeństwo pokutne jest po to, byśmy zobaczyli, czy przynosimy owoce nowego człowieka, czy jest to faktycznie droga nawrócenia każdego z nas. Przed laty Izraelici budowali namioty, dziękując za prawo i zauważali, że słowo ich rodziło, podtrzymywało i prowadziło. Dziękowali, że Bóg ich pouczył i dał światło. Był to czas rozradowania faktem, że Bóg daje nowe prawo. Nawiązując do tych wydarzeń sprzed lat, zostaliśmy zachęceni, by jako dzieci Kościoła, Jego synowie i córki, przed przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania stworzyć duchowy namiot, dziękując Bogu za owoce nowego człowieka, przemianę życia i za to, że czyni w nas nowych ludzi.

Uroczystą Mszą Wigilijną odprawianą w Wieczerniku rozpoczęliśmy świętowanie Pięćdziesiątnicy. Podczas homilii ks. Wojciech Ignasiak, moderator krajowy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, przytaczając fragment z Księgi Ezechiela: „Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobu…” nawiązał do powołanej do życia 60 lat temu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka (nazywanej Krucjatą Trzeźwości). Stwierdził, że powołanie Krucjaty to również wydobycie z grobu tych, którzy stali się ludźmi zdezintegrowanymi, by pokazać im drogę do wolności. Podczas homilii nawiązał także do słów Jana Pawła II z encykliki „Pan i ożywiciel”. Pan ożywia z grobu naszych grzechów i słabości. Wydobycie z tego grobu to nie tylko odcięcie się od grzechów, ale zrobienie czegoś więcej, bo wydobycie zawsze jest od czegoś do czegoś. W tym przypadku do czynienia dobra. Ksiądz Franciszek Blachnicki myślał szeroko, dlatego i my, podążając za nim powinniśmy myśleć szeroko, mieć ewangelizacyjne otwarcie i iść dalej. Trzeba wzrastać całościowo, we wszystkich elementach, by Ruch Światło-Życie nie tracił na dynamice. Trzeba, byśmy byli prawdziwymi świadkami. Podążając za słowami z Ewangelii św. Jana: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”, musimy bezustannie stawać w prawdzie wobec Boga, relacji, wspólnot i tego wszystkiego, w czym Bóg przez nas chce działać, bo świadectwo ludzi ochrzczonych musi być mocne. Powinniśmy oddawać się Niepokalanemu Sercu Maryi. Stawać się podobnymi do Jej serca i mieszkaniem dla Ducha Świętego, bo On chce nas wydobywać z naszych grobów. Mamy być ludźmi światła w życiu, świętować, ale też czynić pokutę. Świętować, bo należymy do Chrystusa i pokutować za grzechy nasze i innych, by Bóg mógł zwyciężać. Warto też mieć na uwadze, że głównym motywem podjęcia krucjaty jest miłość, a nie obowiązek.

Na zakończenie homilii ks. Ignasiak wspomniał słowa św. Faustyny. Gdy zapytano ją, co to znaczy być świętym, odpowiedziała: „To podać szklankę herbaty drugiej osobie, ale z miłością”. Chodzi o ofiarę miłości, nie byle jakiego czynienia dobra, ale „z miłością, nie z łaski”.

„Wydobywam Was z grobów małej miłości, byście wszystko czynili z wielką miłością na wzór Niepokalanej Matki Kościoła”.

Podczas sobotnich nieszporów ks. Marek Sędek pobłogosławił dziesięciu nowych członków stowarzyszenia Diakonia Ruchu Światło-Życie oraz czterech księży wstępujących do stowarzyszenia Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Podzielił się także ze zgromadzonymi swoim świadectwem wstąpienia czterdzieści lat temu do Ruchu Światło-Życie, w którym doświadczył łaski żywej wiary, żywego Kościoła. Nawiązał także do Ducha Świętego mówiąc, że Duch Święty jest zawsze i działa nie zwracając na siebie uwagi. Jest dyskretny, ale działa skutecznie. Jest nam potrzebny, posyła nas do służby i daje radość ze służby.

W sobotni wieczór zgromadziliśmy się wszyscy w Wieczerniku, by razem przyzywać Ducha Świętego. Zostaliśmy zachęceni do wołania zawsze z ufnością: „Przyjdź Duchu Święty, wypełnij moje serce i zapal w nim ogień Twojej miłości”.

Tęskniąc za Duchem Świętym, wołaliśmy śpiewem i modlitwą o Niego, o każdy Jego dar, pozwalając by wypełniał całe nasze życie.

Niedziela Pięćdziesiątnicy podczas Centralnej Oazy Matki była Dniem Animatora. Podczas jutrzni usłyszeliśmy, że kandydaci na animatorów są pierwocinami – owocem ziarna Bożego słowa, które było siane na polskiej ziemi. Na nich przybywa Duch Święty, by szli i ogłaszali dzieła Boże, których doświadczyli. Dar służby, budowania wspólnoty i posługiwania jest ważny. Animatorzy nie są pracownikami sezonowymi, ale całym swoim życiem powinni wskazywać na Tego, którego miłość ich poruszyła, nieustannie przepływa przez ich serca i którą dzielą się z innymi. Ksiądz Marek Sędek udzielił błogosławieństwa 127 kandydatom na animatorów. Wręczył im krzyże animatorskie i posłał, aby służyli, bo przyjęcie krzyża to nie meta, nie nagroda, ale znak rozpoczęcia służby już jako animator. Powiedział: „Posyłam Was na pracę bez nagrody…”.

O godzinie 11.00 uczestniczyliśmy w Eucharystii z rozesłaniem oaz, podczas której homilię wygłosił ks. Marek Sędek. Powiedział między innymi, że mimo iż są różne sposoby określania Ducha Świętego (charyzmaty, owoce Ducha itp.), wszystkie są niepełne, bo nie da się zamknąć Jego działania w jakichś schematach. Jest Duchem ożywicielem, wodą, ogniem, oddechem itp. To są tylko niektóre Jego symbole. Dużo na kartach Biblii jest opisów Jego działania. Nie sposób wyczerpać, omówić i wyjaśnić działania Ducha Świętego, ale ważne, byśmy pamiętali o tym, że Duch Święty jest nam dany. Pytajmy siebie o nasze doświadczenie Ducha Świętego. Nie można Go zamknąć w schematach. Duch Święty nas przekracza, przewyższa, jest Bogiem. On daje nam tyle, ile potrafimy przyjąć. Święty Paweł w swoim liście do Koryntian pisze: „w waszych sercach jest ciasno”, trzeba je poszerzać, mając w sobie jednocześnie coś z duchowego ubóstwa, bo „błogosławieni ubodzy w duchu”. Trzeba być spragnionym Ducha Świętego. Nie wystarczy wołać, ważne by pragnąć, zrobić dla Niego miejsce w swoim sercu.

Na zakończenie ks. Sędek zacytował słowa Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

Podczas mszy pobłogosławione zostały cztery osoby, które udają się na misje, a na zakończenie nastąpiło wręczenie świec z rozesłaniem oaz.

Ostatni dzień Centralnej Oazy Matki, poniedziałek 5 czerwca, upłynął jako Dzień Moderatora. Odbyło się Kolegium Moderatorów, a podczas Eucharystii odnowiono Akt Oddania Ruchu Niepokalanej Matce Kościoła.

Niech Oblubienica i Duch prowadzą swoimi natchnieniami Ruch Światło-Życie zgodnie z Bożym zamysłem, otwierając serca jego członków na ich działanie.

Anna Zagalska
archidiecezja katowicka