Relacja z pielgrzymki KWC do Wadowic

Serce mężne nam daj!

            W Wadowicach 26.09. spotkali się uczestnicy Ogólnopolskiej Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Kto nie przybył osobiście, mógł śledzić transmisję na fb (nadal dostępna!). Zaczęto od zawiązania wspólnoty w kościele św. Piotra Apostoła, gdzie wysłuchaliśmy wykładu księdza Mirosława Żaka, moderatora diakonii wyzwolenia archidiecezji krakowskiej. Relacjonując więzy łączące św. Jana Pawła II z KWC wskazał na siedem istotnych elementów, którymi są: wezwanie do męstwa, godność człowieka, wolność, ewangelizacja, krzyż, zawierzenie Niepokalanej, patriotyzm. Każdy z tych elementów obecny był w nauczaniu zarówno św. Jana Pawła II jak i ojca Franciszka. Każdy aktualny jest także dziś, bo – jak mówił Papież Rodziny ,,krzyż trwa, choć zmienia się świat”. Spotkanie w kościele zakończyło wystąpienie pani Stanisławy Orzeł z INMK, uczestniczki grupy wręczającej Janowi Pawłowi II księgę Krucjaty. Ze wzruszeniem wspominała: ,,Trzeba było widzieć oczy Papieża, jego uśmiech i wzruszenie, gdy otrzymał ten prezent i słyszeć słowa «Błogosławię tych wszystkich, którzy wchodzą do Krucjaty»”.

Eucharystię w Bazylice Ofiarowania NMP sprawowało dwunastu księży oraz  biskup Janusz Mastalski, który wygłosił homilię. Nawiązując do Ewangelii (Mt 12,22-30) opisującej faryzeuszy oskarżających Jezusa, że mocą złego ducha wyrzuca złe duchy, biskup przestrzegł, że ten demon absurdu działa i dziś, bo żyjemy w cywilizacji bezwstydu, gdzie patologia stała się normą. Musimy uważać, by nie ogarnęły nas też inne współczesne demony: wątpliwości (,,Panie, nie obchodzę Cię”), zniechęcenia („Życie nie ma sensu”), obojętności („Co mnie to obchodzi”), która jest przedwczesną śmiercią, bo prowadzi do grzechu zaniedbania drugiego człowieka. Ratunkiem przed tymi demonami jest  bezgraniczne zaufaniu Bogu. Konieczna jest też  konsekwencja w organizowaniu swojego życia ,  tworzenie więzi, bo tylko tam, gdzie jest więź, wspólnota i miłość, tam jest szansa na wyjście z niewoli. To wszystko jednak wymaga odwagi i ofiary, bo miłość jest dziś mocno deformowana przez egoizm.

Ostatni punkt stanowiła – droga krzyżowa wewnątrz sanktuarium św. Józefa w klasztorze ojców karmelitów bosych, gdzie przed laty Karol Wojtyła przyjął szkaplerz. Rozważania stacji skłaniały do refleksji, ale chyba najmocniej przemówiły dwa świadectwa: małżeństwa mającego sześcioro żyjących dzieci oraz jedno u Boga i świadectwo kapłana. Mówił on o trzech momentach swego życia: gdy nazajutrz po narodzinach położna upuściła go na podłogę, gdy przed I Komunii Świętą nagle zmarła mu matka i gdy w II klasie liceum przez półtora roku żył bez spowiedzi. Zrozumiał, że nie da się żyć bez Chrystusa, a On  darował mu życie, by trwając w KWC pomagał współuzależnionym być choć trochę szczęśliwszymi. Obserwując kapłana krzyczącego na nadużywających alkoholu parafian, a potem… zasiadającego z butelką wódki, postanowił, że jeśli ma coś głosić, to musi tego wymagać najpierw od siebie. Wie, że KWC to dzieło Boga. Krucjata stoi pod krzyżem Chrystusa z Maryją. Ona daje nam serca mężne, dziś potrzebne chyba bardziej niż kiedykolwiek.

Ewa Krakowczyk