XXII pielgrzymka DK do Kalisza

W Kaliszu z Janem Pawłem II

Nie, nie w 1997 r., ale 18 maja 2019 roku na XXII Pielgrzymce Domowego Kościoła do Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu, gdzie spotkały się rodziny naszej wspólnoty. W sumie ponad dwa tysiące osób. Termin dość znamienny, bo w tym dniu przypadała 99. rocznica urodzin Karola Wojtyły i zbliżała się 40. rocznica wypowiedzenia w Warszawie niezapomnianych słów: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Dlatego ten Papież był w swoisty sposób tu obecny, stał się osią i spoiwem wszystkich punktów programu. A zaczęło się jak zwykle od zawiązania wspólnoty, choć nie w zwykły sposób. Nie prezentowaliśmy się diecezjami, lecz na początku wstały osoby, które na spotkaniu z Warszawie w 1979 r. usłyszały słowa: „Niech zstąpi Duch Twój…”. Oczywiście, niektórzy z zebranych nie mieli szans wstać, bo nie było ich wtedy na świecie. Potem zostali powitani ci, którzy w tymże samym roku byli w Nowym Targu i usłyszeli słowa skierowane do Ruchu Światło-Życie: „…Obyście, moi drodzy, nie ustawali w tym szlachetnym wysiłku, który pozwala wam stawać się świadkami Chrystusa…”. W dalszej kolejności zaproszono obecnych na Światowym Spotkaniu Młodych w Częstochowie w 1991 roku, do których skierowano przesłanie: „Co znaczy ‘czuwam’? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że nie próbuję mojego sumienia zagłuszyć i zniekształcić. Nazywam po imieniu dobro i zło; nie zamazuje ich znaczeń” (tu już więcej osób podniosło się z miejsc😊). Potem nastąpił czas na przywołanie spotkania z Janem Paweł II w Krakowie w 2002 i na wypowiedziane tam znów słowa do Ruchu Światło-Życie: „Umiłowanie Eucharystii i Biblii niech zawsze rzuca Boże światło na drogi waszego życia”. W końcu nadszedł moment, by zacytować słowa, które każdy z uczestników powinien słyszeć, czytać, pamiętać i realizować w życiu: Bądźcie solidarni z życiem. Wołanie to kieruję do wszystkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: «naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości»” – słowa wypowiedziane przed 22. laty w Kaliszu.

Para krajowa Kasia i Paweł Maciejewscy serdecznie powitała zebranych, a wśród nich bpa Krzysztofa Włodarczyka, delegata KEP ds. Ruchu Światło-Życie, moderatora krajowego DK księdza Krzysztofa Łapińskiego, Elżbietę Kozyrę i Marię Różycką z INMK w Krościenku, księdza prałata Jacka Plotę kustosza Sanktuarium, który jak zwykle przyjął i ugościł nas po królewsku, parę diecezjalną gospodarzy Jagodę i Zbigniewa Gajewy z moderatorami diecezjalnymi DK i Ruchu Światło-Życie. Szczególnie gorąco powitano kilkunastoosobową delegację z Ukrainy, która przybyła tu ze swoim moderatorem księdzem Jarosławem Gąsiorkiem i „połówką” pary krajowej Swietłaną Kaganowycz. Ukraina została przywitana słowami Jana Pawła II wypowiedzianymi w 2001 r. w Kijowie: „Witam cię, Ukraino, która mężnie i wytrwale dawałaś świadectwo wierności wartościom wiary”. Dziękowano też filii pelplińskiej za szczególny wkład w organizację Pielgrzymki i posługi od muzycznej po liturgiczną.

W swojej konferencji ksiądz Łapiński ukazał troskę Jana Pawła II o małżeństwo i rodzinę. Przypomniał jego wypowiedź, że naród trwa w rodzinie i przez rodzinę. Już na początku swojej działalności duszpasterskiej w latach czterdziestych Karol Wojtyła mówił, że małżeństwo nie jest dziełem przypadku, lecz drogą do świętości, co w tamtych latach nie było dla wszystkich tak oczywiste. Organizował kursy przedmałżeńskie, dążył do przezwyciężania dualizmu kapłaństwo – małżeństwo, towarzyszył „swoim” narzeczonym, a potem małżonkom w ich życiu codziennym i sakramentalnym, wspierał ruchy służące rodzinie, odwiedzał też uczestników rekolekcji naszej wspólnoty. Jako biskup Rzymu przygotował adhortację „Familiaris consortio”, gdzie mocno podkreślił, że Kościół idąc za Chrystusem naucza prawdy, która nie zawsze jest zgodna z opinią większości. Słucha głosu sumienia, a nie „siły” i w ten sposób broni ubogich i pogardzanych (jakże aktualne jest i dziś przypominanie tego!). Małżeństwo to komunia dwojga osób na wzór komunii Chrystusa i Kościoła. Przytoczone też zostały zadania rodziny chrześcijańskiej (tworzenie wspólnoty osób, służba życiu, udział w rozwoju społeczeństwa, uczestnictwo w życiu i posłannictwie Kościoła) i w tym kontekście omówiono zagrożenia, jakie niesie ze sobą tzw. „wolna miłość”. Usiłuje ona wytworzyć moralne alibi dla swych działań, a potem ucieka od ponoszeniem za nie konsekwencji, zwłaszcza wobec krzywd wyrządzonych dzieciom. Moderator nawiązując dalej do wypowiedzi i dokumentów Jana Pawła II podkreślił też konieczność modlitwy w rodzinie i obowiązek obrony dzieci przed zalewem deprawacji (zbierano także podpisy pod projektem ustawy chroniącej dzieci przed demoralizacją edukacji seksualnej wg standardów WHO). Nadmienił, że choć osoby żyjące w związkach niesakramentalnych nie mają prawa do przyjmowania Komunii Świętej, nie są przez Kościół odrzucone i mają w nim swoje miejsce. Zakończył apelem, który Papież Pielgrzym skierował do rodaków w Starym Sączu: „NIECH POLSKA RODZINA DOCHOWA WIERNOŚCI CHRYSTUSOWI! NIE LĘKAJCIE SIĘ CHCIEĆ BYĆ ŚWIĘTYMI!”.

Dziękując moderatorowi krajowemu za to wystąpienie Paweł Maciejewski powiedział, że było to bardzo cenne przypomnienie, gdyż dziś przez wielu lepiej są znane ciastka, które lubił Jan Paweł II niż prawdy, które głosił!

Życiowym potwierdzeniem tych prawd były świadectwa dwóch rodzin. Karolina (czworo dzieci, 12 lat małżeństwa) opowiadała o przeżyciach, jakie towarzyszyły jej i mężowi Hubertowi przy pojawianiu się kolejnych pociech, jak uczyli się kochać każde dziecko nie faworyzując żadnego, nawet Zuzi urodzonej z zespołem Downa. Natomiast Kasia i Arek (22 lata małżeństwa, sześcioro dzieci, z których jedno jest u Pana) dzielili się z nami wydarzeniami ze swego życia: pięcioletnim okresem wyczekiwania na dziecko, wymodleniem jego poczęcia u grobu Jana Pawła II, (więc dali mu imię Jaś), narodzinami i śmiercią Frania, obawami i radościami towarzyszącymi poczęciom i narodzinom kolejnej czwórki dzieci. Obecnie zajmują się koordynowaniem i propagowaniem dzieła adopcji duchowej, naprotechnologią (Jarek jest lekarzem), organizacją Marszów dla Życia i Rodziny.

Przed „czasem dla siostry i brata” para krajowa wraz z księdzem biskupem, parą diecezjalną kaliską i moderatorami w imieniu całej wspólnoty DK złożyli kwiaty pod pomnikiem Papieża Polaka. Czas do rozpoczęcia Eucharystii wykorzystano dla ciała i dla ducha, umacniając się zarówno pysznym, darmowym żurkiem z chlebem lub niedrogimi posiłkami, jak i radością ze spotkania nieraz dawno niewidzianych a przecież bliskich przyjaciół i znajomych.

Msza Święta sprawowana przez ponad trzydziestu kapłanów pod przewodnictwem biskupa Krzysztofa Włodarczyka rozpoczęła się o kwadrans po szesnastej w Sanktuarium, choć jak zwykle zmieściła się w nim jedynie część pielgrzymów. W wygłoszonej homilii główny celebrans ukazywał, że prawda, iż prawdziwa miłość nigdy nie wygasa, spełniać się będzie w naszym życiu tylko wtedy, gdy poddamy się kierownictwu Ducha Świętego, którego należy ciągle przywoływać i prosić, by robił swoje. Nie wolno więc „zamiatać pod dywan” trudnych i bolesnych nieraz problemów (np. alkoholizmu), udawać, że wszystko jest dobrze, bo stanowi to pożywkę dla diabła, który hoduje na niej rozdźwięki, podziały i kłótnie. Jest to też odrzucenie Bożego wezwania: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Nie można również bez przerwy żyć emocjonalną, wzajemną adoracją siebie, bo przyjdzie czas, gdy euforia minie i jeśli jej miejsca nie zajmie dojrzała (tzn. prawdziwa!) miłość oparta na trudnym przezwyciężaniu i dawaniu siebie, to narastać będzie rozczarowanie, obojętność i zniechęcenie. Miłość trzeba pielęgnować nadając blask szarej nieraz codzienności. Rodzina to także środowisko dojrzewania młodych ludzi do wspólnoty z drugim człowiekiem, dlatego musimy starać się razem z dziećmi urządzać eskapady, by nie skończyło się to jak w przytoczonej przez mówcę anegdocie, że podczas pożaru domu rodzice porywają dzieci na ręce, wybiegają na dwór, a żona patrząc na dogasające zgliszcza mówi do męża: „Wiesz, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pierwszy raz od dziesięciu lat wyszliśmy razem z domu”!

Po Eucharystii i podziękowaniach jak zwykle na zakończenie Pielgrzymki w kaplicy obrazu świętego Józefa Kaliskiego para krajowa dokonała aktu zawierzenia Domowego Kościoła – gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie świętemu Józefowi. Po Eucharystii rozjechaliśmy się do domów pełni nadziei na spotkanie za rok.

Ewa Krakowczyk

 

Akt zawierzenia Domowego Kościoła

Święty Józefie, Opiekunie Rodzin, przychodzimy dziś do Ciebie, by Twojej opiece i orędownictwu oddać nasze rodziny, tworzące Domowy Kościół – gałąź rodzinną Ruchu Światło-Życie. Oddajemy Ci rodziny tworzące kręgi w Polsce oraz poza jej granicami.

Czujny Słuchaczu Słowa Bożego, który nawet przez sny byłeś otwarty na poznawanie woli Bożej, prosimy Cię, ucz nas otwartości na to, co Bóg chce nam powiedzieć i jak pokierować naszym życiem. Pomóż nam w wiernym realizowaniu zobowiązań, jakimi są codzienny Namiot Spotkania oraz regularne spotkanie ze słowem Bożym. Dopomagaj nam wprowadzać w życie światło Bożego słowa, tak jak Ty wypełniałeś natychmiast wszystko, co usłyszałeś od Boga.

Święty Józefie, Tobie się zawierzamy.

Wpierający Małżonku Bożej Rodzicielki, oddajemy Ci wszystkich małżonków. Umacniaj żony, aby w swoich mężach szukały oparcia w chwilach trudnych i z nimi dzieliły się swoimi radościami. Przychodź z pomocą mężom, by potrafili okazywać swoim żonom troskliwą czułość i przez swoją stałość zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Wspieraj nas w codziennym stawaniu na modlitwie małżeńskiej. Naucz nas wiernie trwać na comiesięcznym dialogu małżeńskim i regule życia, by wspólnie z Bogiem podejmować decyzje związane z życiem naszych małżeństw i rodzin.

Święty Józefie, Tobie się zawierzamy.

Troskliwy Opiekunie Jezusa, Tobie oddajemy nasze dzieci, abyś czuwał nad ich wzrastaniem w latach i świętości, jak czuwałeś nad dziecięcymi latami Bożego Syna. Powierzamy Ci naszą młodzież, zwłaszcza w okresie dorastania. Prosimy dla nich o wiarę silną i trwałą, zdolną przetrwać pokusy płynące ze świata, o umiejętność szukania wsparcia we wspólnotach ludzi wierzących. Ty, który towarzyszyłeś Jezusowi w dojrzewaniu do pełnienia Jego misji bycia „we wszystkim, co należy do Jego Ojca”, dopomóż młodym właściwie rozeznać swoje powołanie i pomagaj im przezwyciężać lęk przed jego realizacją. Wspieraj ich w realizacji słów św. Jana Pawła II: „…moc, która płynie z Chrystusa, która zawiera się w Ewangelii, jest potrzebna, aby od siebie wymagać, by postępowaniem waszym nie kierowała chęć zaspokojenia własnych pragnień za wszelką cenę, ale poczucie powinności: spełniam to, co jest słuszne, co jest moim powołaniem, co jest moim zadaniem. Powiedziałem przed czterema laty na Jasnej Górze: «Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali» (18 VI 1983 r.). Wbrew wszystkim mirażom ułatwionego życia musicie od siebie wymagać. To znaczy właśnie «więcej być»”.

Święty Józefie, Tobie się zawierzamy.

Gorliwy Pracowniku, który trudem własnych rąk zarabiałeś na utrzymanie Świętej Rodziny, wspieraj wszystkich podejmujących trud pracy na utrzymanie swoje i swoich najbliższych, a bezrobotnym nie pozwól stracić nadziei i poczucia własnej wartości, lecz pomóż im znaleźć uczciwą pracę, pozwalającą zarobić na godne utrzymanie. Pomagaj nam zachować roztropność w podejmowaniu zobowiązań zawodowych, aby praca nie oddalała nas od rodziny. Daj nam pragnienie nabierania sił duchowych i fizycznych podczas rekolekcji Domowego Kościoła, byśmy każdego roku przez udział w nich umacniali relacje z Bogiem, współmałżonkiem i dziećmi.

Święty Józefie, Tobie się zawierzamy.

Ty, o którym tradycja mówi, że przeżywałeś swą starość i odchodzenie do Boga otoczony czułą miłością Maryi i Jezusa, oddajemy Ci osoby starsze w naszym Ruchu, a także nasze babcie i dziadków, tworzących również nasze rodziny. Daj im w nas i w naszych dzieciach zobaczyć owoce swojego poświęcenia i miłości, osłaniaj i dodawaj mocy w znoszeniu niedogodności i trudów związanych ze starością.

Święty Józefie, Tobie się zawierzamy.

Tobie oddajemy naszą wspólnotę, Domowy Kościół – daj nam siłę do wiernego kroczenia drogą charyzmatu pozostawionego nam przez czcigodnego sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Spraw, byśmy nie lękali się służyć oraz włączać się w dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. W rozpoczynającym się za moment roku formacyjnym „Wolni i wyzwalający” pomóż nam wiernie realizować wezwanie św. Jana Pawła II: Proszę was, abyście zachowali wierność Chrystusowi, Jego Krzyżowi, Kościołowi i Jego Pasterzom. Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa; co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”.

Święty Józefie, powierzamy Ci każdą i każdego z nas i prosimy, wspieraj nas i umacniaj, abyśmy potrafili tak jak Ty mieć serce przy Bogu, by słuchać Jego woli, i ręce przy pracy, by wprowadzać to słowo w życie.

Amen.

http://www.radiorodzina.kalisz.pl/xxii-ogolnopolska-pielgrzymka-rodzin-domowego-kosciola-do-swietego-jozefa/

https://ekai.pl/kalisz-ogolnopolska-pielgrzymka-rodzin-domowego-kosciola-u-sw-jozefa-4/